piątek, 3 września 2010

Pappa al pomodoro – zupa z chleba i pomidorów

Kolejna pomidorowa propozycja na mym blogu. Naprawdę strasznie lubię pomidory i mógłbym jeść dania z ich dodatkiem niemal codziennie. Tym bardziej, że poniższy przepis znalazłem w książce Jamiego Oliviera „Włoska wyprawa Jamiego”, którą kupiłem zaledwie kilka dni temu. Początkowo sądziłem, że zapiekanie pomidorów w piecyku to taki „pic na wodę”, ale faktycznie ten zabieg wyciąga z nich nieziemski aromat, który wspaniale wzbogaca smak potrawy (brzmi jak reklama proszku z zawartością glutaminianu sodu, prawda?).

Mała uwaga – jeśli przeszkadza Wam skórka pomidora, to warto ją zdjąć z tych, które idą do piekarnika, bo później mogą wrażliwcom dokuczać.

Pappa al pomodoro – zupa z chleba i pomidorów
Składniki:
- 1 kg pomidorów
- 3 ząbki czosnku
- 4 grube kromki czerstwego chleba
- oliwa z oliwek
- garść suszonej bazylii
- sól
- pieprz

[Listonic]

Przygotowanie:
Pomidory myjemy i kroimy w ćwiartki lub ósemki – w zależności od wielkości. Połowę układamy na polanej oliwą blasze, posypujemy posiekanym w cienkie plasterki ząbkiem czosnku i połową bazylii. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 st. C. na około 20 minut.

Pozostały czosnek, również drobno posiekany przesmażamy krótko na oliwie z dodatkiem pozostałej bazylii. Następnie dodajemy resztę pomidorów i zalewamy wodą do przykrycia warzyw.

Doprowadzamy do wrzenia, po czym zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze 15 minut.
Zestawiamy garnek z ognia, zawartość miksujemy blenderem na gładko i stawiamy ponownie na palnik. Dodajemy chleb pokrojony w kawałki grubości palca, dokładnie mieszamy i gotujemy jeszcze 10 minut.

W tym czasie pomidory już się odpowiednio zapiekły, dodajemy je więc do zupy łącznie z sokiem i przypieczonymi kawałkami. Doprawiamy do smaku, dodajemy kilka (4-5) łyżek oliwy, a w razie jeśli jest nadal za gęsta dodajemy nieco wody.
Smacznego!

środa, 1 września 2010

Jarskie cukinie faszerowane i zakupy książkowe

1 września – pierwszy dzień szkoły…. Pamiętam jak jeszcze niedawno data ta kojarzyła mi się z wyrokiem za ciężkie przestępstwo, dziś to dzień jak każdy inny. Szkoda tylko, że wrzesień wita nas taką aurą – ciągle mi zimno i mokro, a za oknem ciemno jakby był to już listopad. Postanowiłem się pocieszyć i kupiłem sobie niesamowite książki, które umilą mi nadciągające jesienne wieczory.
Po pierwsze „Complete techniques” Jacquesa Pepina – biblia kucharzy. Wiele razy słyszałem o tej książce, polecali ją najlepsi szefowie i w końcu mam ją i ja. Ilustrowany 2500 fotografiami przewodnik po technikach i podstawowych przepisach kucharskich – przygotowywanie mięsa, sztuka carvingu, dekorowanie tortów, wypiekanie chleba – to wszytsko i setki innych ciekawostek znajdziecie w tej przeszło 800 stronicowej księdze.
Po drugie i trzecie – Julia Child. „The French Chef Cookbook” zawiera przepisy ze 119 odcinków jej telewizyjnej audycji „The French Chef”. Może nie podejmę się wyzwania Julii Powell i nie przygotuję wszystkich z nich (wrzucanie żywego homara do wrzątku przekracza moje możliwości), niemniej jednak Pani Child zagości u mnie nie raz. Kupiłem też lekturę „do tramwaju” – „Moje życie we Francji”. Oczywiście nie chodzi o moje życie, tylko o życie Julii Child, ale chyba i tak będzie ciekawie :-)

Tymczasem poczęstujcie się pysznymi faszerowanymi cukiniami. Początkowo farsz miał być z tuńczykiem, ale w końcu zrezygnowałem i przygotowałem danie zupełnie zielone. Polecam!

Jarskie cukinie faszerowane
Składniki na 3 porcje:
- 3 cukinie
- 400 g pieczarek
- 1 duża cebula
- 2 łyżki oleju roślinnego
- 3 garście tartego sera
- suszona bazylia
- sól
- pieprz

Przygotowanie:
Obraną cebulę siekamy w drobną kostkę i szklimy na patelni.
Pieczarki myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy do cebuli i lekko solimy.
Cukinie obieramy (jeśli skóra Wam nie przeszkadza, można ją zostawić, ja jednak wolę się jej pozbyć). Następnie przekrawamy na pół i wydrążamy łyżeczką. Powstałe łódeczki solimy, a wydobyty miąższ siekamy i dodajemy do pieczarek.
Farsz doprawiamy do smaku przyprawami i czekamy, aż sok odparuje. Gdy to nastąpi wypełniamy nim wydrążone cukinie, które następnie posypujemy serem.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 st.C. i pieczemy do zmięknięcia cukinii – około 25 minut.
Smacznego!
PS. Dekoracje wykonałem kechupem wg. przepisu Jamiego Oliviera, o którym już wkrótce.

wtorek, 31 sierpnia 2010

Zupa z cukinią i soczewicą

Ostatni dzień wakacji zapowiada się zimno i mokro – wspomnienia po rekordowych upałach zdeją się blaknąć z każdą kroplą deszczu… Ale nadal możemy się cieszyć smakowitymi warzywami, które kuszą ze straganów. Dziś zapraszam Was do przygotowania smakowitej zupy, która świetnie nadaje się na nieco chłodniejsze dni, takie jak dziś. Już kiedyś przygotowywałem zupę z cukinii, ale tym razem nieco zmieniłem jej skład dodając m.in. soczewicę. Efekt? Oceńcie sami!

Zupa z cukinią i soczewicą
Składniki:
- 2 średnie cukinie
- cebula
- 2 ząbki czosnku
- olej
- 150 g zielonej soczewicy
- 750 ml bulionu warzywnego
- pęczek szczypiorku
- duży jogurt naturalny

[Listonic]

Przygotowanie:
Soczewicę płuczemy i zalewamy wodą, aby moczyła się przez około godzinę.
Obraną i posiekaną drobno cebule szklimy z czosnkiem na odrobinie oleju. Dodajemy obrane (jeśli skórka jest ładna, można ją wyszorować i nie trzeba obierać) i pokrojone w kostkę cukinie oraz odcedzoną soczewicę.
Zalewamy bulionem i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze 10-15 minut.
Szczypiorek siekamy niezbyt drobno, a zupę nieco studzimy. Mieszamy jej część z jogurtem i dodajemy powoli do garnka ciągle mieszając.
Dodajemy szczypiorek i miksujemy blenderem.
Smacznego!

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Roladki z indyka w winogronach

Szukałem ostatnio przepisu na danie z winogronami i zajrzałem na Kotlet.tv, gdzie nie raz już znalazłem coś ciekawego do upichcenia. Jak się okazało, zaproponowane przez nich roladki z indyka w winogronach okazały się strzałem w dziesiątkę. Szczególnie, że przygotowywałem już podobne roladki drobiowe zapiekane w garnku rzymskim, które wspominam bardzo miło.
Przyznać muszę, że było to moje pierwsze spotkanie z winogronami na ciepło i teraz żałuję, że dopiero teraz odkryłem ten sposób ich przygotowania, bo wyszedł z nich wspaniały sos! Do tego smakowite, pachnące rozmarynem roladki – pyszności!

Roladki z indyka w winogronach
Składniki na 12 roladek:
- 750 g piersi indyka
- 200 g boczku w plastrach (tyle plastrów, ile roladek)
- 750 g winogron
- cebula
- szklanka bulionu warzywnego
- 200 g śmietany 18%
- 2 łyżki suszonego rozmarynu
- olej roślinny
- sól
- pieprz
- wykałaczki

[Listonic]

Przygotowanie:
Umytą pierś indyka osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na 12 cienkich kawałków. Każdy z nich oprószamy solą i pieprzem, przykrywamy plastrem boczku i zawijamy. Roladki spinamy wykałaczkami.
Na patelni rozgrzewamy nieco oleju i układamy roladki. Posypujemy je roztartym w dłoniach rozmarynem i smażymy krótko – po 60-90 sekund z każdej strony do zarumienienia się boczku. Następnie przekładamy do naczynia żaroodpornego i przykrywamy, aby zbytnio nie ostygły.
Na tej samej patelni szklimy posiekaną w ćwierćplasterki cebulę, po czym dodajemy pokrojone w połówki winogrona. Trzymamy na ogniu kilka minut często mieszając. Wlewamy bulion i śmietanę, doprawiamy solą, pieprzem i doprowadzamy do wrzenia.
Gdy sos jest już odpowiednio podgrzany, zalewamy nim roladki i w odkrytym naczyniu wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 175 st. C na około 15 minut.
Podajemy z ryżem. Smacznego!

piątek, 27 sierpnia 2010

Muffiny ze śliwkami i audycja radiowa


Pod koniec czerwca zdawałem Wam relację ze Szkoły Dobrego Smaku, której uczestnikiem miałem przyjemność być. Wówczas nie przypuszczałem jeszcze jakie będą tego skutki. Tymczasem powstał z tego reportaż, który „poszedł w eter” w ubiegłą niedzielę na antenie Radia Łódź. Dzięki Irenie i Andrzejowi z Kuchni Ireny i Andrzeja (ciekawe skąd taka nazwa…) możemy dziś wysłuchać tej audycji raz jeszcze. Zapraszam!







W audycji wspomniałem o muf finkach z jagodami. Były naprawdę smaczne, jednak jagód już dostać mi się nie udało. Były za to śliwki, które smakowały równie dobrze, szczególnie w połączeniu z cynamonem.
Nie ma to jak wypić filiżankę kawy i przegryźć sobie świeżą, pachnącą cynamonem muffinkę, prawda? Tym bardziej, że przygotowanie jest takie proste! Zapraszam do obejrzenia filmu, który pokazuje jak łatwo można przygotować te pyszne smakołyki.


Muffiny ze śliwkami
Składniki na 12 muffinek:
- 6-10 śliwek
- 125 g mąki zwykłej
- 125 g mąki razowej pszennej (można użyć po prostu 250g mąki zwykłej)
- 70 g cukru
- 100 g jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- 5 łyżek oleju roślinnego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki sody
- łyżka cynamonu
- szczypta soli

[Listonic]

Przygotowanie:
W misce mieszamy ze sobą mokre składniki: jogurt, jajka i olej. Do drugiej miski wsypujemy składniki sypkie: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. Łączymy ze sobą składniki mokre i suche. Jeśli ciasto jest zbyt gęste, można dodać jeszcze jogurtu.
Na koniec dodajemy śliwki pokrojone w niezbyt duże kawałki (ósemki). Delikatnie mieszamy i nakładamy do foremek. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Pieczemy około 30 minut.
Smacznego!

Related Posts with Thumbnails