Pierogi zostały przygotowane w ramach akcji Gotujemy po polsku!, której patronem jest serwis zPierwszegoTłoczenia.pl.
Przy okazji pragnę wspomnieć, że ruskość pierogów nie bierze się wcale z tego, że zajadają się nimi Rosjanie. Tam ta potrawa jest mało znana i jest to zupełnie fałszywy trop. W rzeczywistości tradycja lepienia pierogów z farszem twarogowo-ziemniaczanym wywodzi się z terenów Rusi Czerwonej, a więc historycznej krainy leżącej na obecnym obszarze południowo-zachodniej Ukrainy i południowo-wschodniej Polski.
Przepis na ruskie pierogi
Składniki:
na około 50 pierogów
farsz:
500 g ziemniaków
300 g białego sera
średnia cebula
sól i pieprz
ciasto:
500 g mąki
jajko
około szklanka letniej wody
Dodatkowo:
kilka posiekanych cebul
Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie.
Cebulę również obieramy, drobno siekamy i szklimy na oliwie.
Ostudzone ziemniaki ubijamy tłuczkiem, mieszamy z zeszkloną cebulą i pokruszonym twarogiem.
Całość doprawiamy solą i pieprzem – ja lubię, kiedy pierogi są nico ostrzejsze.
Czas na przygotowanie ciasta na pierogi.
Mąkę przesiewamy do miski, wbijamy jajko i wyrabiamy ciasto stopniowo dodając wodę.
Gdy ciasto jest już gładkie przystępujemy do lepienia pierogów. Nie będę oszukiwał Was, że lepię je mozolnie przy wykorzystaniu jedynie palców – w tym celu wykorzystuję sprytne urządzonko.
W czasie gdy lepimy pierogi warto już podgrzać w dużym garnku wodę do ich ugotowania a także zeszklić posiekane cebule, którymi okrasimy pierogi.
Ulepione ruskie wrzucamy do osolonego wrzątku i gotujemy do czasu aż wypłyną na powierzchnię (zajmie to około 5 minut).
Smacznego!
Możesz śledzić kolejne komentarze poprzez RSS 2.0 Zachęcam do pozostawienia komentarza!




Katalog Blogów
O, ruskie, to jest to! A ponieważ zaczął sie tydzień kuchni polskiej, więc może dołącz je tez do tej akcji :)
za ruskie dam się posiekać !!!!
Kuba ,,ale mi smaku narobiłeś na …ruskie
Uwielbiam takie pierogi jak twoje
Uwielbiam pierogi jeść, ale z robieniem ich to już czekam na zimowe wieczory :)
Lubię pierogi :)) Chyba każde, mniam:)
Witaj! Pierogi są jak najbardziej ok tylko mała uwaga techniczna. “Gotujemy po polsku!” to osobna akcja i jest wyłączona z Widelca. Zajrzyj do nas na bloga i kliknij w baner “Gotujemy po polsku!”, a tam masz wszystko opisane. Pozdrawiam!
ruusskkie uwielbiam:)
zgadza sie…..pyszne,ale czasochlonne danie,choc warto poswiecic czas dla tego smaku….
Pozdrawiam :)
Wpadnij do mnie i odbierz nagrodę :-)
O rany, jakie pierogi….!!! Mniam :-)
Witaj,
zapraszam do mnie po nagrodę: http://kuchniakreatywna.blox.pl/2009/11/Wyroznienie-dla-kuchni-kreatywnej.html
Pozdrawiam, ivka76
no tak,ale trzeba miec czas zeby móc go poświęcic na robienie takic h pierogów. Dlatego ja chodzę do pierogarni. Zresztą nie wiem czy byłabym w stanie zrobic smaczniejsze pierogi niż w Starym Młynie. Oczywiscie babcinych pierogow zadna pierogarnia nie przebije,ale wiekowa babcia juz pierozków nie robi :(
Paulino, faktycznie lepienie pierogów jest dość czasochłonne, dlatego dość rzadko goszczą one na mym stole. Ale warto czasem się poświęcić, bo nic nie smakuje jak domowe jedzenie…