Tatar z śledzia po węgiersku

na 28 grudnia 2012 2 komentarze
1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Jak co roku, na naszym świątecznym stole królują śledzie, które wyparły niemal całkowicie inne ryby z bożonarodzeniowego menu. Za każdym razem staram się by poczęstować gości jakimś nowym daniem z ich wykorzystaniem. Tym razem Moja Piękniejsza Połówka wynalazła przepis na śledzie po węgiersku. Przyznam szczerze, że jajko na twardo na liście składników wzbudziło mój niepokój, bo nie bardzo wyobrażałem sobie zestawienie jego ze śledziem. Ale byłem bardzo mile zaskoczony – sałatka jest pyszna i z pewnością niejednokrotnie wróci na nasz stół.

Tatar z śledzia po węgiersku

przepis na tatar z śledzia po węgiersku

składniki:

  • 6 filetów ze śledzia
  • 2 ogórki kiszone
  • 2 ogórki konserwowe
  • 3 jajka
  • 2 czerwone papryki
  • 1 cebula
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 łyżki miodu
  • odrobina świeżo tartego imbiru

przygotowanie:

Filety odciskamy ręcznikiem papierowym z nadmiaru oleju i kroimy w kostkę.
Ogórki zarówno kiszone, jak i konserwowe obieramy ze skórki i również kroimy w kostkę, podobnie ugotowane na twardo jajka i cebulę.
Paprykę grillujemy, opiekamy lub opalamy palnikiem – jak kto woli, a następnie zdejmujemy skórę. Paprykę, podobnie jak pozostałe składniki kroimy w kostkę.
Wszystkie składniki delikatnie mieszamy z przecierem, miodem i imbirem. Doprawiamy do smaku.
Odstawiamy na kilka godzin by sałatka się przegryzła.
Smacznego!

Tagi: , , , , ,

Subskrybuj

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, zapisz się by otrzymwać więcej podobnych.

Subskrybuj przez kanał RSS Obserwuj mnie na Instagramie Dołącz do fanów na Pinterest Dołącz do fanów na Google Plus Dołącz do fanów na YouTube

2 komentarze

Trackback URL Komentarze w kanale RSS

  1. Megan napisał(a):

    Kurcze, mam wszystkie składniki poza ogórkami kiszonymi – jestem strasznym łasuchem ogórkowym i te które daje mi babcia od razu znikają ze słoika. Chociaż ostatnio moja ciocia wspominała mi o ogórkach kwaszonych z Develey – podobno przypominają smakiem te domowe i są bardzo naturalne , czas je wypróbować!:)

    • Kuba napisał(a):

      Daj znać w takim razie jak smakowały. Ja zazwyczaj kupuję ogórki kiszone przez właściciela warzywniaka, ale chętnie spróbuję takich „firmowych”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top