Pomarańczowy sernik z serem ricotta i polewą z białej czekolady
opublikował ten przepis w kategorii ciasta | ciasta i desery | przepisy | słodkie
Przepis na sernik pochodzi z książki Gordona Ramsaya „Zdrowa kuchnia” i zainteresował mnie od razu kiedy go zobaczyłem. Sam sernik wyglądał jednak nieco smutno, postanowiłem więc udekorować go polewą z białej czekolady. Polecam – jest naprawdę pyszny.
Ważna uwaga – sernik powinien zostać w piekarniku przynajmniej kilka godzin, a najlepiej na noc. Warto go przygotować dzień wcześniej.
Składniki:
Spód:
40 g rozpuszczonego masła
150 g kruchych ciasteczek (ja użyłem biszkoptów)
1 białko ze średniego jajka (ja zapomniałem o nim i nie posmarowałem spodu sernika, ale i tak się udało)
Nadzienie:
500 g serka ricotta
250 g twarogu (użyłem takiego zmielonego na sernik)
100 g cukru pudru
1 łyżka mąki kukurydzianej (użyłem ziemniaczanej)
3 duże jajka
skórka otarta z jednej pomarańczy
3 łyżki likieru pomarańczowego
0,5 łyżeczki cynamonu
Polewa:
100 g białej czekolady
50 g masła
3 łyżki mleka
120 g cukru pudru
Przygotowanie:
Pokruszyć ciasteczka i wymieszać z roztopionym masłem. Ułożyć je na dnie natłuszczonej tortownicy i lekko ubić. Umieścić na nagrzanym do 150 st. C piekarniku i piec około 15 minut.
Gdy spód się zarumieni, wyjąć z piekarnika, posmarować roztrzepanym białkiem (o tym zapomniałem) i odstawić do ostygnięcia.
Wszystkie składniki nadzienia serowego wymieszać dokładnie mikserem i nałożyć do tortownicy, gdy spód nieco ostygnie.
Piec w temperaturze 150 st.C przez 30 minut. Następnie piekarnik wyłączyć i nie otwierać. Sernik powinniśmy pozostawić w nim najlepiej na noc aby sobie spokojnie zastygł.
Następnego dnia przygotowujemy polewę. Białą czekoladę połamać na kawałki i razem z masłem i mlekiem rozpuścić na kąpieli wodnej. Po rozpuszczeniu wyjąć z kąpieli i dodać przesiany cukier puder. Wymieszać najlepiej mikserem lub blenderem do uzyskania gładkiej i jednolitej konsystencji. Nałożyć na wierzch zastygniętego sernika.
Smacznego!
Możesz śledzić kolejne komentarze poprzez RSS 2.0 Zachęcam do pozostawienia komentarza!





Katalog Blogów
Kuba, a Twój sernik stał w tym piekarniku całą noc? Bo może do lodówki by go włożyć? Tak tylko się pytam ;)
Bo wogóle, to wygląda fajniutko :-) I ciut nawet można go ‘ozdrowić’, żeby byż faktycznie zdrowym jedzeniem ;))
Pozdrawiam niedzielnie.
Piekłem go 30 minut a później po prostu wyłączyłem piekarnik i poszedłem spać. Nic więcej nie działałem. Dopiero po nałożeniu polewy wstawiłem go do lodówki.
Jest naprawdę bardzo smaczny i polecam jego przygotowanie. Fakt, że znalazł się w książce „Zdrowa kuchnia” uzasadnia Ramsay tymi słowy: „pieczony sernik o małej zawartości tłuszczu”. Dość krótkie uzasadnienie (a przytoczyłem CAŁY jego komentarz na temat tego deseru), ale chyba może być :-)
piękny i bardzo apetyczny
A ja jutro lub we wtorek robię tego twojego śmietanowca:)
O nie nie moge sie dac wyprzedzic Alci :)))
Bardzo fajny ten sernik a Kuba masz cala ksiazke? Warto kupic? Bo ja tego Pana coraz bardziej lubie :)
Przeurocze są te kwiatuszki. :-) Tylko ciekawe czy robionę są piekarniki na kłódkę… Bo jakoś nie widzę tak apatycznego serniak spokojni spoczywjącego pierkarniku bez interwencji ze strony któregoś z domowników… :-)
Jami, jami. Jako fanka serników wszelakich poczułam się zachęcona do eksperymentów kuchennych :)
Dzięki za odwiedziny i miłe komentarze.
Margot: zdradzę Ci tajemnicę, że ja już śmietanowca zrobiłem w niedzielę ale na razie ciiiiiisza – opublikuję go dopiero za parę dni :-)
Polko: mam całą książkę i polecam. Jest bardzo ciekawa, pełna inspirujących przepisów i światnych fotografii. Co więcej przepisy są dość „zwykłe” – i innych książkach Gordona ciągle tylko homar, przegrzebki, przepiórki i inne taki dziwadła. Polecam „Zdrową kuchnię”.
Poswix: faktycznie, kwatuszki mimo, że drobne prezentują się bardzo ładnie i urozmaiciły tą jednolitą czekoladową powierzchnię. Nic nie wiem o piekarnikach na kłódkę, ale wiesz już dlaczego musiałem piec ten sernik w nocy – ryzyko, że zniknie kilkukrotnie zmalało :-)
Kruszyna: gorąco zachęcam! Ten sernik jest naprawdę jami, jami :-)
Jako fanka wszelkiego rodzaju serników bardzo chętnie poczęstowałabym się kawałeczkiem :) Tylko do polewy czekoladowej nie dawałabym cukru, bo na samą myśl skręca mnie od nadmiernej słodkości – ale ja nie jestem bardzo-słodko-lubna ;)
Komarka – nie ukrywam, że lubię jak jest słodko. Generalnie wykluczyłem cukier z diety dlatego pozwlam sobie na taki deserek raz w tygodniu – mam nadzieję, że nie zaszkodzi :-)