Zastanawiałem się, jak mógłbym nazwać tę potrawę, ale nic nie przychodziło mi do głowy. Zostało więc „po mojemu” bo gotując nie opierałem się o żadne książki czy doświadczenia innych bloggerów. Miałem akurat ochotę na krewetki i użyłem tego, co nawinęło się pod rękę. Efekt bardzo smaczny
Krewetki po mojemu
Składniki:
- 500 g krewetek królewskich (obranych)
- 2 pory
- średnia cebula
- 2 ząbki czosnku
- średnia papryka
- puszka pomidorów
- kilka pieczarek
- oliwa
- sól
- pieprz
- sos tabasco
[Listonic]
Przygotowanie:
Białą cześć porów siekamy w półplasterki i lekko obsmażamy na oliwie. Dodajemy drobno posiekaną cebulę i zmiażdżone ząbki czosnku.
Z papryki usuwamy nasiona i kroimy w kostkę. Pieczarki kroimy w ćwiartki i razem z papryką dodajemy do cebuli i pora.
Całość nico dusimy, a następnie dodajemy pomidory – jeśli są w całości można je nieco rozdrobnić. Doprawiamy odrobiną cukru, solą i pieprzem. Jeśli ktoś lubi, warto dodać kilka kropli tabasco. Zostawiamy na małym gazie na półgodziny, mieszając co jakiś czas.
Na koniec dodajemy krewetki, które potrzebują ok. 10-15 minut gotowania.
Smacznego!
Możesz śledzić kolejne komentarze poprzez RSS 2.0 Zachęcam do pozostawienia komentarza!




Dobre-bo zapewne ostre!
te po Twojemu zrobię, bo nie wytrzymam
aromatycznie
Dobre
Mojemu synkowi bardzo by smakowały. Krewetki lubi jeszcze bardziej niż ryby i przepada za takimi sosami. Zrobię
Anulka, lubię czasem sobie przepalić kubki smakowe. Kiedyś częściej tak jadałem, ale dziś szukam innych smaków.
Paula, zachęcam – jest naprawdę smaczne
Asieja, owszem!
Krokodyl, to fajnie, że dzieciak nie boi się "robali". Ja akurat wolę ryby niż krewetki
)
Kubo – ja jestem zdumiona tym, że on lub krewetki, je krewetki na pęczki, nie wiem po kim to ma??? Kilkuletni dzieciak wchłaniający w restauracji talerz sałatki z krewetkami i zamawiający dokładkę, to naprawdę zabawny widok.
) Twój przepis Mu się podoba. Już zamówił u mnie;-)))
czy mogą być krewetki koktailowe?
Jola
Krokodyl, bardzo się cieszę, że przepis wpadł mu w oko. Mam nadzieję, że i w smak
Jolu, pewnie, że mogą być! Do dzieła!
))
Serdecznie dziękuję za odpowiedź i ruszam do boju z krewetkami. Ciekawe kto zwycięży? Na pewno się odezwę jaka była reakcja na potrawę mojego męża