Butelka ciemnoczerwonej nalewki śliwkowej

Nalewka śliwkowa

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Węgierki to śliwki stworzone do nalewki — mięsiste, intensywne w smaku i aromatyczne. W zeszłym roku robiłem nalewkę wiśniową i wciąż mi nie wychodzi z głowy, jak dobrze wyszła — ale ta śliwkowa ma w sobie coś wyjątkowego. Przepis pochodzi z bloga Nalewkator i sprawdza się znakomicie. Jedyna uwaga: na efekty trzeba poczekać kilka miesięcy, ale to właśnie ten czas robi z niej coś naprawdę wyjątkowego. Jeśli lubisz domowe nalewki i przetwory, zajrzyj też na nalewkę z malin — kolejna pozycja warta miejsca w piwnicy.

Nalewka śliwkowa

Rodzaj dania: NapójKuchnia: Polska
Czas przygotowania

30

minut

Składniki

  • 1 kg węgierek

  • 100 g suszonych śliwek

  • 30 g rodzynek

  • 1 laska wanilii

  • 500 g cukru

  • 500 ml spirytusu 96%

  • 500 ml wódki 40%

Przygotowanie

  • Przygotowanie owoców
  • Węgierki umyj i wydryluj. Zachowaj około 10% pestek — dodają charakterystycznej nuty goryczy, która świetnie balansuje słodycz nalewki.
  • Śliwki razem z odłożonymi pestkami przełóż do gąsiorka.
  • Dodaj suszone śliwki, rodzynki i cukier, a następnie całość delikatnie wymieszaj.
  • Pierwsza maceracja — spirytusowa
  • Odstaw gąsiorek na kilka godzin, żeby śliwki puściły sok.
  • Gdy na dnie zbierze się wyraźna ilość soku, wlej spirytus. Zamknij gąsiorek i umieść go w ciepłym, zacienionym miejscu na miesiąc.
  • Co jakiś czas delikatnie potrząśnij naczyniem, żeby składniki się dobrze połączyły i przegryzły.
  • Druga maceracja — wódkowa
  • Po miesiącu zlej nalew do osobnego naczynia.
  • Do owoców pozostałych w gąsiorku dodaj laskę wanilii i zalej je wódką.
  • Odstaw na kolejne 2–3 tygodnie.
  • ączenie i leżakowanie
  • Po 2–3 tygodniach zlej wódkowy nalew i połącz go ze spirytusowym.
  • Odczekaj tydzień, następnie całość przefiltruj przez filtr do kawy.
  • Gotową nalewkę przelej do butelek i odstaw na minimum pół roku — im dłużej leżakuje, tym lepiej smakuje.

Uwagi dodatkowe

  • Suszone śliwki, nie wędzone. W sklepach łatwo się pomylić — wędzone śliwki są znacznie popularniejsze i stoją często w tym samym miejscu. Szukaj tych suszonych — mają inny, delikatniejszy smak i to one nadają nalewce głębi.
  • Pestki to nie błąd. Zostawienie 10% pestek to celowy zabieg — uwalniają one podczas maceracji delikatną goryczkę, która przełamuje słodycz i sprawia, że nalewka zyskuje złożony charakter.
  • Cierpliwość popłaca. Pół roku leżakowania to absolutne minimum — nalewka po roku jest wyraźnie lepsza niż świeżo po filtrowaniu. Warto odłożyć kilka butelek i porównać.
  • Filtrowanie przez kawowy filtr. To prosta, ale skuteczna metoda — sprawia, że nalewka jest klarowna i pozbawiona osadu. Może zająć chwilę, ale warto.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *