Miska klarownego rosołu wołowego z makaronem i posiekaną natką pietruszki

Rosół wołowy – domowy bulion wołowy

Rosół to u mnie niedziela w najprostszej możliwej formie. Jem go z makaronem, solidną garścią posiekanej natki i czarnym pieprzem prosto z młynka — tak lubię najbardziej. Mama preferuje wersję z ziemniakami, a słyszałem też o ludziach, którzy zamiast makaronu wkładają pokrojone w paski naleśniki. Każda opcja ma swój urok.

Przy okazji warto wiedzieć, czym rosół różni się od bulionu. W skrócie: prawdziwy bulion jest głębszy w smaku, bo wymaga pieczenia mięsa, deglasowania soków z brytfanki i gotowania na kościach. Przepis poniżej to rosół — prostszy, szybszy w przygotowaniu, ale mimo to doskonała baza pod zupę lub sos. Warto ugotować go więcej i zamrozić — spokojnie wytrzyma trzy miesiące w zamrażalniku.

Jeśli interesuje Cię wersja drobiowa, mam też na blogu bulion drobiowy, który świetnie sprawdza się na co dzień. A gdy już masz gotowy wywar, możesz wykorzystać go do kremu marchewkowo-groszkowego albo zupy czosnkowej.

Rosół wołowy – domowy bulion wołowy

Porcje

6

porcje
Czas przygotowania

15

minut
Czas gotowania

4

godziny 
Kalorie

90

kcal

Składniki

  • 750 g – 1 kg wołowiny (pręga lub rostbef)

  • 2 marchewki

  • 1 pietruszka

  • 1 mały seler

  • 1 por

  • 1 cebula

  • 3 ząbki czosnku

  • 1 łyżka ziaren pieprzu

  • 2 liście laurowe

  • oliwa do podsmażenia

  • 2–2,5 l zimnej wody

Przygotowanie

  • Warzywa obierz i pokrój w spore kawałki.
  • W dużym garnku rozgrzej nieco oliwy i podsmaż warzywa przez kilka minut — mają się zarumienić, a nie usmażyć, więc mieszaj często.
  • Dodaj opłukane mięso oraz przyprawy.
  • Zalej zimną wodą i doprowadź do wrzenia.
  • Po kilkunastu minutach zbierz łyżką cedzakową szumowiny z powierzchni.
  • Zmniejsz ogień do minimum i gotuj na wolnym ogniu przez co najmniej 3–4 godziny.
  • Odcedź mięso, warzywa i przyprawy.
  • Podawaj z ugotowanym makaronem i posiekaną natką pietruszki — albo przelej do pojemników, ostudź i zamroź na później.

Uwagi dodatkowe

  • Zalewaj zimną wodą, nie gorącą. Zimna woda sprawia, że mięso oddaje smak stopniowo — dzięki temu wywar jest głębszy i bardziej klarowny.
  • Szumowiny zbieraj cierpliwie. Pojawiają się przez pierwsze kilkanaście minut gotowania — warto poświęcić chwilę, bo to one mącą rosół i sprawiają, że traci na klarowności.
  • Wolny ogień to podstawa. Rosół nie powinien intensywnie bulgotać — ma ledwo mrugać. Zbyt gwałtowne gotowanie powoduje, że wywar jest mętny i mniej aromatyczny.
  • Zamrożony bulion to skarb. Warto gotować od razu dużą porcję i mrozić w mniejszych pojemnikach — gotowy wywar przez 3 miesiące czeka w zamrażalniku i ratuje w wielu sytuacjach.

Podobne wpisy

5 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *