Garnek z gotującym się domowym bulionem drobiowym z warzywami i mięsem

Bulion drobiowy – domowy wywar do zup i sosów

Wiem, że kostka rosołowa jest szybka i wygodna. Ale wiem też, co w niej siedzi — i szczerze, wolę nie wiedzieć zbyt szczegółowo. Dobry bulion drobiowy gotuje się praktycznie sam: wrzucasz wszystko do garnka, nastawiasz mały ogień i po godzinie masz półtora litra aromatycznego wywaru, który zmienia zupę z czegoś przeciętnego w coś, do czego chce się wracać. Trik z zamrażaniem w kubeczkach po jogurcie to nie mój wymysł — robią tak kucharze na całym świecie, bo własna „kostka” jest po prostu lepsza od sklepowej w każdym wymiarze.

Jeśli zależy ci na pełnym, głębszym smaku, zajrzyj też na rosół wołowy — świetna baza do cięższych zup i sosów. A kiedy masz już bulion gotowy i szukasz co ugotować, zupa pieczarkowa albo zupa kalafiorowa to pierwsze miejsca, do których bym zajrzał.

Bulion drobiowy – domowy wywar do zup i sosów

Porcje

6

porcje
Czas przygotowania

10

minut
Czas gotowania

1

godzina 
Kalorie

150

kcal

Składniki

  • 3 marchewki

  • 1 pietruszka

  • 1 por

  • 1 mały seler

  • 1 cebula

  • 3 ząbki czosnku

  • 1 kg drobiowych skrzydełek lub udek

  • 1 liść laurowy

  • 1 łyżeczka suszonego tymianku

Przygotowanie

  • Warzywa obrać i umyć. Mięso dokładnie opłukać pod bieżącą wodą.
  • Wszystkie składniki włożyć do dużego garnka i zalać ok. 1,5 litra wody.
  • Ustawić na dużym ogniu i doprowadzić do wrzenia.
  • Gdy wywar zacznie wrzeć, zebrać łyżką cedzakową szumowiny — ścięte białko z mięsa, które pojawia się na powierzchni.
  • Zmniejszyć ogień do minimum i gotować jeszcze co najmniej 20 minut. Dla głębszego smaku — gotować na wolnym ogniu przez pełną godzinę.
  • Przecedzić przez sito. Użyć od razu lub zamrozić w porcjach.

Uwagi dodatkowe

  • Szumowiny zbieraj od razu. Pojawiają się w pierwszych minutach gotowania — to ścięte białko z mięsa. Jeśli je usuniesz, bulion będzie klarowny i czysty w smaku; jeśli zostawi się je w garnku, wywar będzie mętny.
  • Wolny ogień robi różnicę. Bulion gotowany na ledwo bulgoczącej wodzie przez godzinę jest znacznie bogatszy w smaku niż ten gotowany krótko na mocnym ogniu. Jeśli masz czas — poświęć go. Naprawdę warto.
  • Zamrażaj w porcjach. Kubeczki po jogurcie (ok. 150–200 ml) to idealna wielkość na jedną porcję zupy. Wyjmujesz tyle, ile potrzebujesz, reszta czeka w zamrażarce nawet kilka miesięcy.
  • Nie wyrzucaj mięsa i warzyw. Mięso z bulionu jest ugotowane, ale wciąż dobre — sprawdza się do sałatek, farszów lub kanapek. Warzywa można podać jako dodatek do obiadu albo zblendować na sos.

Podobne wpisy

10 komentarzy

  1. widze tu kilka nieprawdilowosci ale to kazdy inaczej bulion gotuje :)
    jestem w szkole gastronomicznej i po prostu powiem tyle ile sie dowiedzialam z lekcji
    1. do zimnej wody wstawiamy mieso i po jakis 10 minutach gotowania dodajemy dopiero warzywa wszystko dla tego ze po prostu mieso potrzebuje wiecej czasu zeby sie ugotowac (choc wydaje mi sie ze to dotyczy bardziej gdy uzywamy calego korpusu)
    2.SZUMOWINY NIGDY NIE SCIAGAMY! to jest gastronomiczny grzech :P Sam pozbawia sie pan naturalnego zdrowiutkiego białka szumowina powinna zniknac po ok.pol godziny gotowania po prostu kolagen sie rozpusci i bedzie niewidoczny
    pozdrawiam :)

    1. Ciekawe uwagi. Ja zawsze byłem uczony by zdejmować szumowiny, ale może faktycznie masz rację. Poczytam o tym w wolnej chwili. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam!

  2. A ja robię bulion warzywny :) Na samych warzywach, tylko daję ich bardzo, bardzo dużo. I tez wychodzi pycha :)

  3. Doroto, ja też często robię bulion warzywny, ale moi domownicy lubią jak z zupy na nich oczka zerkają, więc nieco mięsa być musi :-)

    Tinianaro i Bareyo, niestety to prawda. Nawet w restauracjach, które słono liczą sobie za swe dania, wyczuć można chemiczne wspomagacze. Z resztą wystarczy zerknąć na kilka odcinków programów Gesslerowej, żeby obczaić co w tych kuchniach drzemie.
    Co do czasu gotowania – oczywiście im dłużej tym lepiej, ale jeśli napiszę, że alternatywą dla kostki bulionowej jest wywar, którego przygotowanie zajmie cztery czy pięć godzin, to jak sądzisz ile osób skorzysta z moich rad? A w półgodziny otrzymamy całkiem smaczną bazę, która i tak będzie smaczniejsza niż owe kostki.

  4. Muszę powiedzieć, że wolę taki bulion na całych korpusach i kilku dodatkowych nóżkach, ale prawda jest taka, że taki gotuje się kilka godzin, za to Twój to wersja ekspresowa i do tego tańsza. Bardzo dobra wersja :)

  5. Wszystko pieknie. Idea "BezChemii" do mnie trafia bo sam ja stosuje od dawna. To k…stwo sypane jest do wszystkiego i niestety powiem ci, ze zdecydowana wiekszosc robi na kostce rosolowej.
    Tak czy siak bulionik zacny.
    Ja zawsze gotuje z 3-4 godziny a ty powiadasz ze 30 min.
    Ok, sprobuje w ten sposob.
    pozdrawiam

  6. Brawo !
    Ja częściej uzywam wywaru warzywnego, więc zamiast kurczaka dodaję 5 ziaren ziela angielskiego i 2 liście laurowe i właśnie wieksza ilośc ziela i liści to moje kostki rosołowe !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *