Karaibska zupa z dyni z mlekiem kokosowym
Zupa z dyni z mlekiem kokosowym w karaibskim wydaniu jest aromatyczna i doskonale rozgrzewa w chłodne dni, a to zapewne za sprawą dodatku curry. Przepis pochodzi z bloga Pieprz czy wanilia, a usłyszałem o nim podczas wspólnego gotowania z innymi blogerami. Zupa ma głęboko pomarańczowy kolor i kremową konsystencję dzięki mleku kokosowemu.
Dodatek pora wydaje się być koniecznością, bo sama zupa jest bardzo delikatna w smaku i bez niego mogłaby być wręcz mdła. Przesmażone na maśle krążki pora podajesz na wierzchu. Ja doprawiłem zupę odrobiną płatków chili — jeśli lubisz ostrzej, możesz zrobić tak samo. Warto mieć pod ręką masło — przyda się i do zupy, i do pora.
To już kolejna zupa z dyni w ostatnim czasie — bardzo mi one zasmakowały i chętnie spróbuję jeszcze innych wariacji na ten temat. Polecam też zupę krem z dyni, zupę z dyni z imbirem i soczewicą oraz krem z dyni i śliwek. Jest gotowa w godzinę.
Karaibska zupa z dyni z mlekiem kokosowym — przepis krok po kroku
Karaibska zupa z dyni z mlekiem kokosowym
Rodzaj dania: ZupaKuchnia: KaraibskaTrudność: Łatwe4
porcje15
minut45
minut300
kcal1
godzinaAromatyczna zupa-krem z dyni, ziemniaków i curry z mlekiem kokosowym, podana z krążkami pora smażonymi na maśle.
Składniki
- Zupa
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
3 łyżki masła (w tym trochę do smażenia pora)
600 g dyni
2 średnie ziemniaki
750 ml bulionu
1 łyżeczka curry
1 łyżka natki pietruszki
250 ml mleka kokosowego
szczypta płatków chili (opcjonalnie)
sól do smaku
- Do podania
1 średni por
Przygotowanie
- Na maśle zeszklij posiekaną cebulę z rozgniecionym czosnkiem. Po chwili dodaj obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki i dynię. Przesmażaj około minutę, a następnie zalej bulionem.
- Dopraw curry i doprowadź do wrzenia. Zmniejsz ogień i gotuj na wolnym ogniu jeszcze 15 minut, aż warzywa będą miękkie.
- Dodaj połowę natki pietruszki i zmiksuj blenderem.
- Dodaj mleko kokosowe, dopraw do smaku (ja doprawiłem odrobiną płatków chili) i gotuj jeszcze 10–15 minut.
- Por pokrój w krążki i przesmaż na maśle. Zupę podawaj z krążkami pora i pozostałą natką.
Uwagi dodatkowe
- Por jest tu konieczny. Sama zupa jest bardzo delikatna w smaku i bez smażonego pora mogłaby wyjść mdła.
- Mleko kokosowe dodaj po zmiksowaniu. Dzięki temu zupa zachowuje aksamitną konsystencję, a smaki łączą się podczas krótkiego gotowania.
- Curry nadaje rozgrzewający charakter. To ono robi z delikatnej dyni zupę na chłodne dni, więc nie żałuj łyżeczki.
- Płatki chili to opcja. Odrobina ostrości ożywia słodką dynię i mleko kokosowe, ale dodawaj ją ostrożnie.

Właśnie wróciłam z Tanzanii gdzie jadłam taka zupę. Nie sądzilam ze uda mi sie ja odtworzyć. Dzięki Twojemu przepisowi sie udało! Dziękuje. Była pyszna. Wpisuje na stałe do jadłospisu.
Miło mi :-) Pozdrawiam!
O proszę moja ukochana zupa dyniowa! bardzo ją lubię:) I przepis też miałam od Małgosi ;)
Pozdrawiam :)
Komarko, o tak! Dodatek kuminu to bardzo fajna propozycja. Nestępnym razem chętnie soróbuję.
Ago, dzięki!
Asix, smakowała?
Asiejo, prawda, że kolor cudny? Taki jesienny.. Pozdrawiam!
Flusso, strasznie się cieszę. Koniecznie daj znać czy smakowała!
Majano, zgadzam się w pełni! :-)
Karmel-itko, no jasne, że przenosi. Od razu się cieplej robi :-)
Paulo, dzięki!
Bea, chętnie wypróbuję, tym bardziej, że mam jeszcze kawałek dyni do wykorzystania. Dzięki!
O tak, ta zupa jest pyszna! :)
Ja robilam tez w bardzo podobnej wersji, tym razem bez pora – moze tez Ci posmakuje? ;)
http://www.beawkuchni.com/2008/10/festiwal-dyni-cz2.html
Pozdrawiam serdecznie!
pyszna, kremowa, jesienna zupka :)
no, no… z nutką kokosową.
z pewnością daje jej to niezwykły smak.
i przenosi w dalekie kraje, na karaibską plażę ;]
O tak, ta zupa jest pyszna, a dodatek mleka kokosowego nadaje jej fajny zapach i smak:)
Pozdrowienia:)
Kolejny Twój przepis, który wypróbuję :)
lubię dyniowe zupy. bardzo nawet. za smak i za kolor.
O! tego właśnie szukałam! sezonowo i pysznie:)
smakowita zupka:) chetnie bym zjadla taka:)
Od tygodnia chodzi za mną taka zupa – dyniowa, lekko egzotyczna za sprawą mleka kokosowego :) Jeszcze tylko szczyptę kuminu sobie dorzucę :) Pozdrawiam jesienni!