Zupa krem z dyni
Krem z dyni to jedna z tych zup, które trudno zepsuć — dynia jest tak wdzięcznym warzywem, że sama w sobie daje zupie kremową konsystencję i lekką słodycz. Ja dodaję do niej curry, które wszystko ożywia i sprawia, że zupa przestaje być zwykłą jarzynową, a staje się czymś, po czym naprawdę czujesz się lepiej — szczególnie jesienią, gdy za oknem robi się szaro i mokro.
Jeśli dynia Ci smakuje, koniecznie wypróbuj też zupę z dyni z imbirem i soczewicą oraz karaibską zupę dyniową z mlekiem kokosowym — obie są zupełnie inne w charakterze, ale równie warte uwagi. A jeśli lubisz kremowe zupy warzywne w ogóle, zajrzyj jeszcze na krem z marchwi, pomarańczy i imbiru — absolutny klasyk na chłodniejsze dni.
Zupa krem z dyni
Rodzaj dania: ZupaKuchnia: Polska4
porcje15
minut25
minut180
kcalSkładniki
1 kg dyni (obranej i pokrojonej w kostkę)
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 marchewki
2 ziemniaki
1 l bulionu
1 łyżeczka curry
jogurt naturalny do podania
oliwa z oliwek
natka pietruszki do podania
groszek ptysiowy do podania
Przygotowanie
- W dużym garnku rozgrzej oliwę i zeszklij cebulę z czosnkiem.
- Dodaj pokrojoną dynię, marchewki i ziemniaki, przesmaż warzywa przez kilka minut, mieszając.
- Zalej bulionem, dodaj curry i wymieszaj.
- Gotuj na średnim ogniu około 20 minut, aż wszystkie warzywa będą miękkie.
- Zmiksuj zupę blenderem na gładki krem i dopraw do smaku solą i pieprzem.
- Podawaj z kleksem jogurtu naturalnego, posypaną natką pietruszki i groszkiem ptysiowym.
Uwagi dodatkowe
- Jogurt zamiast śmietany to prosty sposób na lżejszą zupę bez utraty kremowości — dodaj go już na talerzu, nie do całego garnka, żeby się nie zwarzył.
- Curry dodaj na początku, razem z bulionem, a nie na końcu — przyprawa potrzebuje chwili gotowania, żeby oddać pełny aromat i pozbyć się surowej nuty. Ziemniaki zagęszczają zupę naturalnie — dzięki nim krem jest gęsty bez żadnych zagęstników. Jeśli wolisz rzadszą konsystencję, użyj jednego ziemniaka zamiast dwóch.


super zupka :) wczesniej robiłam bez cebulki i czosnku ale tak też jest pysznie :)
Dzięki za miłe słowa! Pozdrawiam!
Zupa jest szałowa :)))
Polecam jeszcze dodać imbir przeciśnięty przez praskę i… posypać uprażonymi płatkami migdałowymi :)
Ja na jesieni zwykle przerabiam ładnych parę kilogramów dyni – tzn. piekę, miksuję i pakuję w słoiki i… jak tylko się zachce zupki dyniowej – doprawiam i mam… o każdej porze dnia i roku ;)))
Fajny pomysł z tym imbirem – chętnie spróbuję, bo chłodne dni coraz bliżej. Pozdrawiam!
Mój mąż stwierdził, że to najlepsza zupa jaką w życiu jadł:-) Pięknie pachnie i wygląda. No i jest bardzo tania. Szkoda tylko, że sezonowa….
Gratuluję przepisu. Kto spróbuje nie będzie żałował:)
Ale mi miło! Dzięki – pozdrów proszę męża i zapraszam do wypróbowania także innych przepisów. Pozdrawiam!
nieprawda, że sezonowa-ja dynię obraną i pokrojoną w kostkę mrożę :-) POLECAM-pyszna zupka dyniowa w zimowe popołudnie :-)))
Faktycznie, dynia dosoknale nadaje się do mrożenia. Ja jakoś o tym zawsze zapominam ;-)
Trochę inna wersja, niż moja zupa dyniowa, ale z pewnością równie smaczna.
Oj, tak – bardzo smaczna – cieszę się, że sezon dyniowy powrócił :-)
Marta, jak tam zupa smakowała? Udało się?
Pozdrawiam!
No właśnie teraz mam zamiar zrobić taką zupke-krem,jadłam nie tak dawno u koleżanki pierwszy raz z dyni,bardzo mi zasmakowała.Kuba trzymaj kciuki żeby mi się udała:))Pozdrawiam!
Zupa a co dopiero dyniowa
Mon, cieszę się, że przygotowałaś zupę wg. mojego przepisu. Cóż – curry nikogo nie pozostawia obojętnym i jedni je kichają, inni wręcz przeciwnie. Jak już pisałem, to moja pierwsza zupa z dynią, ale już wkrótce przygotuję jej wersję z mlekiem kokosowym – podobno jest pyszna :-)
Pozdrawiam!
zrobiłam właśnie zupkę, muszę przyznać, że pycha, pycha.
aczkolwiek, trochę curry mi tu nie pasuje. chyba nie za bardzo przepadam za tą przyprawą. próbowałeś może dodać czasem coś innego?
Aniołko, interpretuję to jako słowa uznania dla mego kunsztu kucharskiego :-))) Dzięki!
om nom,nom,nom!:D
Ewelajna, dzięki!
Aleksandra, no widzisz – trzy razy sprawdzam, a zawsze trafi się jakiś bubel! Jogurtem robimy kleksa po nałożeniu do miseczki. Zamiast kalorycznej śmietany. Dzięki za wskazówkę i pozdrawiam!
a co z tym jogurtem naturlanym???
Kuba chyba żadna dyniowa nie jest zła… Ale marchewki i czosnku do swoich jeszcze nie dodawałam…
Kuba – ciepło pozdrawiam:)
Majano, no to od razu mi lepiej :-)
Majko, sezon w pełni (tak mi się wydaje patrząc na ilośc dyni na straganach) więc i ja w tym roku trochę popichcę z jej udziałem.
Poswix, no nie wierzę, żeby był to tak ortodoksyjny mięsożerca, że nie zje zupy… Koniecznie musisz go przeciągnąć na warzywną stronę mocy :-)
Viridianko, patrz – ja też w Łodzi pierwszy raz jadłem zupę z dyni :-) A do ciasta właśnie się przymierzam… może w weekend?
Panno Malwinno, prawda, że całkiem ładny? Dzięki!
Kabamaigo, a ja koniecznie spróbować muszę Twojej!
Paulo, mnie też się strasznie podoba. Gdybym nie dał ziemniaków, to byłby jeszcze bardziej wyrazisty…
Emmo, no to koniecznie musisz spróbować – ja bardzo żałuję, że zwlekałem z tym tak długo.
A ja jeszcze nigdy nie jadłam dyni, ale wstyd xD
Sliczny kolor ma ta zupka ;) W taka menancholijną pogode jak mamy teraz jest idealna ;)
mmm uwielbiam kolor zupy dyniowej :)
JA zupę dyniową jadam, ale bardziej na słodko. Muszę spróbować Twoją wersję.
dynię mam więc nic tylko pichcić;) cudowny ten kolor zupki, taki jesienny;)
ja dynię spróbowałam rok temu w Łodzi po raz pierwszy, w zupie właśnie (: tak mi posmakowała że potem upiekłam ciasto, zrobiłam dżem… uwielbiam dynie!
Mm.. Bezmięsna i kremowa. Ja bardzo chętnie tylko jak namówić narzeczonego mięsożera na takie eksperymenty.. :-)
Piekna dyniowa zupka. Ja tez bede robila na dniach, moze nawet dzis. Ostatni raz jadlam w zeszlym roku :)
Świetna zupa!
Kuba, nie jesteś sam,ja smak zupy z dyni poznałam 2 lata temu i w ogóle smak dyni;-)
Pozdrawiam!