Zapiekanka z resztek z groszkiem, parówkami i serem zapieczona w naczyniu żaroodpornym

Zapiekanka z resztek – przepis na niemarnowanie jedzenia

(Brak ocen)

Zapiekanka z resztek to jeden z tych przepisów, które nie mają stałej listy składników — i właśnie o to chodzi. Groszek konserwowy z puszki, parówki bliskie terminu ważności, skrawki szynki, trochę czerstwego chleba i kawałek żółtego sera? Idealne. Wszystko ląduje w naczyniu żaroodpornym, zalewasz jajkiem z mlekiem i po 30 minutach masz porządny obiad z niczego.

Przy okazji warto wiedzieć jedno: data na opakowaniu to nie wyrok. Jeśli widzisz „najlepiej spożyć przed” — to wskazówka dotycząca jakości, nie bezpieczeństwa. Makaron, konserwa czy mąka kilka dni po tej dacie zazwyczaj są w porządku — powąchaj, zajrzyj, oceń. Zupełnie inaczej sprawa wygląda przy oznaczeniu „należy spożyć do” — tu nie ma co ryzykować, bo niebezpieczne bakterie mogą się namnożyć bez żadnych widocznych oznak. Krótko mówiąc: przy suchych i konserwowych produktach ufaj zmysłom, przy świeżym mięsie i rybach — ufaj dacie.

Jeśli zostały ci warzywa z poprzedniego dnia, świetnie sprawdzi się też zapiekanka ziemniaczana z białą kiełbasą i pieczarkami albo zapiekanka z makaronem i cukinią — podobna filozofia, inny efekt.

Zapiekanka z resztek – przepis na niemarnowanie jedzenia

Rodzaj dania: Danie główneKuchnia: Polska
Porcje

3

porcje
Czas przygotowania

10

minut
Czas gotowania

30

minut
Kalorie

320

kcal

Składniki

  • kilka grubych kromek czerstwego pieczywa

  • 1 szklanka mleka

  • 1 jajko

  • masło do wysmarowania naczynia

  • sól, pieprz do smaku

  • Dodatki (przykładowa wersja)
  • 1 puszka groszku konserwowego

  • 3 parówki, pokrojone w plasterki

  • kilka plastrów szynki, pokrojonych w kawałki

  • 1 cebula, zeszklona na patelni

  • garść startego żółtego sera

Przygotowanie

  • Naczynie żaroodporne posmaruj masłem.
  • Chleb pokrój w grubą kostkę i ułóż na dnie naczynia.
  • Dodaj pozostałe składniki — groszek, parówki, szynkę, zeszkloną cebulę. Wymieszaj delikatnie.
  • miseczce roztrzep jajko z mlekiem, dopraw solą i pieprzem. Całość wlej do naczynia, tak żeby masa objęła wszystkie składniki.
  • Posyp wierzch startym żółtym serem.
  • Piecz około 30 minut w temperaturze 175°C, aż masa się zetnie i wierzch lekko się zarumieni.

Uwagi dodatkowe

  • Chleb może być naprawdę czerstwy — tu to zaleta, nie wada. Suche pieczywo lepiej wchłania masę jajeczno-mleczną i nie rozpada się podczas pieczenia. Świeży chleb zrobi się papkowaty.
  • Kompozycja jest dowolna — przepis świetnie sprawdza się też w wersji wegetariańskiej (bez wędliny, za to z resztkami warzyw z obiadu), ostrej (dodaj paprykę chili lub pikantną kiełbasę) albo serowej (więcej sera, mniej mięsa). Nie ma złej odpowiedzi.
  • Masa musi przykryć składniki — jeśli naczynie jest duże, zwiększ proporcje masy jajecznej (2 jajka i 1,5 szklanki mleka). Suche miejsca na wierzchu to znak, że płynu było za mało.

Podobne wpisy

11 komentarzy

  1. takie sprzątanie lodówki to jednak daje efekty… i to jakie smaczne :)

  2. to jest bardzo dobry pomysl! a jaki smakowity:)
    ja tez takie zapiekanki lubie. Pozdrawiam:)

  3. taa, zapiekanka a'la śmietniczek. ile razy to już była… zawsze inna, zawsze smaczna. to właśnie ich urok ;]

  4. Zapiekanki fajna sprawa, mi się czasem zdarza robić naleśniki z tego co zostaje w lodówce, tzn z niczego :)

  5. Uwielbiam takie zapiekanki, za każdym razem inaczej smakują i zawsze są pyszne! Pozdrawiam:)

  6. bardzo dobry pomysł z tymi zapiekankami. Gdy M. zauważa, że jest już zbyt wiele w lodówce, zbiera co mu się podoba i też sporządza z tego pyszną zapiekankę :)

  7. u mnie takie zapiekanki również goszczą :)))
    to ciekawy sposób na nie wyrzucanie jedzenia do kosza :)

    Majko, ustalanie menu na kolejne tydzień to ciekawy pomysł. Muszę spróbować, bo czasem mam wrażenie że moja lodówka to worek bez dna ;)

    pozdrawiam serdecznie!

  8. Jakis czas temu zauwazylam, ze marnujemy zbyt duzo jedzenia. Znalazlam na to sposob: ustalam sobie z gory menu na caly tydzien i kupuje tylko to, co bedzie mi potrzebne. Dni mijaja a w lodowce ubywa jedzenia :) To, co zostaje zamrazam. Czesto robie tez wlasnie takie "obiadki" z tego, czego nie da sie zamrozic. Czasami sie smieje, ze w lodowce pod koniec tygodnia jest juz tylko echo :))

    A poradnik poczytam sobie w wolnej chwili :)

Możliwość komentowania została wyłączona.