Serowa tarta z kurkami
Serowa tarta z kurkami to dowód na to, że nawet zagorzały nieprzepadający za grzybami może coś z nich upichcić i wyjść z tego z twarzą. Kurki mają w sobie coś wyjątkowego — są mniej „grzybowe” niż leśne grzyby suszone, za to bardziej maślane i delikatne. W połączeniu z kruchym ciastem na oliwie i jogurcie oraz topiącym się żółtym serem robią naprawdę dobrą robotę.
Ciasto w tym przepisie to miłe zaskoczenie — bez masła, bez jajek, wyrasta zaskakująco krucho i lekko. Jeśli kurki nie są akurat w sezonie, podobnie sprawdzą się boczniaki lub zwykłe pieczarki. Przy podobnym klimacie warto zajrzeć też na tartę z szynką i pieczarkami albo quiche z oliwkami i suszonymi pomidorami — jeśli masz ochotę na więcej tart w swoim repertuarze.
Serowa tarta z kurkami
6
porcje15
minut20
minut420
kcalSkładniki
- Ciasto
300 g mąki pszennej
½ szklanki oliwy
¼ szklanki jogurtu naturalnego
1 łyżka proszku do pieczenia
- Farsz
250 g kurek
1 cebula
2 łyżki masła
200 g żółtego sera, startego
Przygotowanie
- Ciasto
- Wymieszaj mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaj oliwę i jogurt. Wyrób na gładkie, jednolite ciasto.
- Zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na co najmniej 30 minut.
- Farsz
- Kurki oczyść z piasku i zanieczyszczeń — najlepiej pędzelkiem lub suchą ściereczką, bez moczenia w wodzie.
- Cebulę drobno posiekaj i podsmaż na maśle, aż się zeszkli. Dodaj kurki i smaż razem przez kilka minut, aż grzyby puszczą wodę i lekko się zrumienią.
- Zdejmij z ognia i wymieszaj z tartym żółtym serem.
- Pieczenie
- Schłodzone ciasto rozwałkuj na placek i wyłóż nim formę do tarty, unosząc brzegi.
- Dno nakłuj widelcem w kilku miejscach.
- Wyłóż farsz równomiernie na cieście.
- Piecz 20 minut w temperaturze 200°C, aż brzegi ciasta będą złociste, a ser na wierzchu roztopiony.
Uwagi dodatkowe
- Kurki czyść na sucho — to ważna zasada przy wszystkich leśnych grzybach. Woda wypłukuje smak i aromat, a kurki po moczeniu robią się gumowate. Wystarczy pędzelek do ciasta lub wilgotna ściereczka.
- Ciasto musi się schłodzić — oliwa w cieście działa podobnie jak masło, ale tylko wtedy, gdy jest zimna. Po 30 minutach w lodówce ciasto jest znacznie łatwiejsze do wałkowania i lepiej trzyma kształt podczas pieczenia.
- Nakłuj dno widelcem — bez tego ciasto pod farszem może się wybrzuszyć i nierównomiernie upiec. Kilka nakłuć wystarczy, żeby para mogła swobodnie uchodzić.
- Ser mieszaj z farszem, nie tylko posypuj — dzięki temu farsz lepiej się skleja i nie rozsypuje przy krojeniu. Jeśli chcesz ładny, rumiany wierzch, zostaw odrobinę sera do posypania na samym końcu.


Majko, w takim razie zapraszam Cię następnym razem na obiad :-)
Karmel-itko, no nie pisz mi tu takich rzeczy! Jak to nie znosisz sera żółtego?!? Czy to w ogóle możliwe? Ja sery chyba kocham nad wszystko inne :-)
Olasz, cóż – daleko szukać nie musiałem – rosły na rynku w poręcznych koszyczkach ;-))
Viridianko, od razu mi lepiej, bo bałem się, że jestem jedynym takim przypadkiem :-)
Eve, myślę, że pogoda dopisuje, więc powinnaś jeszcze na kurki się załapać – tak mi się wydaje, choć specjalistą w tej dziedzinie nie jestem.
Kuchareczko, musze Cię zmartwić – tylko ja jestem taki antygrzybowy, reszta domowników jest ich miłośnikami, tak więc drugiej połówki już nie ma :-(
Charlotto, zaraz zaglądnę do Ciebie. Pozdrawiam!
Karolino, coś czuję, że dogadałbym się z tym Typem ;-)
Fiolunko, a co konkretnie Ci przeszkadza w tarcie? Ciasto? Może pokombinuj z przepisami – tatry są super, ale trzeba odnaleźć „ten smak”. Mogę Ci podesłać kilka przepisów na ciasto – być może, któryś Ci podpasuje.
Beato, dzięki!
to musi być przepyszne!
Uwielbiam grzyby i ser – ale nie lubię tarty :( albo może po prostu nie jadłam jeszcze takiej która by mi zasmakowała. W każdym bądź razie sama nie potrafię zrobić dobrej tak sądzę :)
http://www.kuchcikowo.wordpress.com
smakowita tarta:) wyglada pysznie:)
Kuba, fajna tarta, a Ty sie nie masz czym przejmowac – znam takiego jdnego co bez grzybow moze zyc i sie dziwi, jak ja pochnianiam wszystko co grzybowe ze smakiem. ;) Na szczescie nie grymasi, ale dla niego grzyby moglyby nie istniec. Ale nie dla mnie! Tarta fajna, bo… z grzybami. :D Pozdrawiam!
wygląda pysznie, ja ostatnio robiłam tartę ale z podgrzybkami.
jesli masz chwile to zapraszam do mnie i czekam na dobre rady :]
http://littlecookery.blogspot.com/
łosz jacie, kurki! Jak ja bym takie wmłóciła, ta połowa, która ci została, to już by jej nie było ;)
mniam! uwielbiam kurki, szkoda że w tym roku tak niewiele ich jadłam :(
wygląda niezwykle kusząco, więc zapisuję i wypróbuję w przyszłym roku albo jeszcze w tym jak jeszcze uda mi się je zdobyć :)))
pozdrawiam serdecznie!
no to ja jestem czarną owcą :P nie lubię grzybów i wcale sie z tym nie kryje ;)
taką tartę zjadłabym nawet w środku nocy :)
Sadysta! Bedzie mi sie ta tarta po nocach snila :) W tym roku nie znalazlam ani jednej kurki, nie wiem skad one sie biora, bo nie z lasu tego jestem pewna ;)
och, bez przesady! naprawdę, czy to taka straszna rzecz? ja, choc robię wiele rzeczy z żółtym serem, wprost go nie znoszę! chyba, że cheddar xd ale… nie sądzę, by to było coś strasznego.
podziwiam Cię. bo pomimo niechęci do nich, wyczarowałeś taką wspaniałą tartę… ;]
Pysznie! :))
Wpraszam się na tą tartę:) Wspaniała!
Pozdrawiam!
"Czarna owca" powiadasz? :) Podobno o gustach sie nie dyskutuje wiec pomine ten temat milczeniem :)) Ja naleze do milosnikow grzybow ale bez przesady. Prawde mowiac milosnikiem grzybow stalam sie chyba calkiem niedawno, kiedy to sprobowalam risotta z grzybami Jamiego O. :) Twoja tarta bardzo mi sie podoba. I zjadlabym kawaleczek :)
Ależ kusisz od rana. Wspaniale się prezentuje Twoja tarta :)