Fakes soupa – grecka zupa z soczewicy
Fakes soupa (czyt. faakis) to tradycyjna grecka zupa z soczewicy, która pojawia się na greckich stołach od pokoleń — prosta, syta i zaskakująco aromatyczna. To, co ją wyróżnia spośród innych zup soczewicowych, to dodatek octu winnego tuż przed podaniem. Brzmi niepozornie, ale właśnie ten jeden składnik wyostrza smak i sprawia, że zupa nabiera charakteru.
Wersji fakes jest wiele — z pomidorami, bez pomidorów, z warzywami lub bez. Ta tutaj należy do gęstszych i bardziej konkretnych: soczewica, marchewka, pomidory, oregano i oliwki. Jeśli wolisz zupę rzadszą, po prostu dolej więcej wody pod koniec gotowania. Przepis jest elastyczny i wybacza eksperymenty.
Jeśli lubisz zupy z soczewicy, sprawdź też zupę z soczewicy w innym wydaniu albo sięgnij po coś podobnego w klimacie — zupę z ciecierzycą i pomidorami. A jeśli interesuje cię szerzej kuchnia grecka, zajrzyj na tarator — grecki chłodnik jogurtowy, który latem robi robotę.
Fakes soupa – grecka zupa z soczewicy
Rodzaj dania: ZupaKuchnia: GreckaTrudność: Łatwe4
porcje15
minut45
minut380
kcalTradycyjna grecka zupa z zielonej soczewicy z pomidorami, marchewką i oliwkami. Gęsta, rozgrzewająca, z charakterystyczną nutą octu winnego.
Składniki
125 ml oliwy z oliwek
2 cebule
2 ząbki czosnku
2 marchewki
1 liść laurowy
250 g zielonej soczewicy (lub czerwonej)
400 g dojrzałych pomidorów
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 l wody
2 łyżki octu winnego
garść oliwek
garść natki pietruszki
sól, pieprz, oregano do smaku
Przygotowanie
- Cebulę i czosnek posiekaj drobno. Zeszkl na oliwie w dużym garnku na średnim ogniu.
- Dodaj marchewkę pokrojoną w kostkę, liść laurowy i opłukaną soczewicę. Wymieszaj i smaż przez chwilę.
- Zalej całość wodą i gotuj na średnim ogniu przez ok. 30 minut, aż soczewica będzie miękka.
- Pomidory sparz, obierz ze skórki i pokrój w kostkę. Dodaj do zupy razem z koncentratem pomidorowym.
- Dopraw solą, pieprzem i oregano. Gotuj kolejne 15 minut na małym ogniu.
- Tuż przed podaniem wlej ocet winny i wymieszaj. Podawaj udekorowaną plasterkami oliwek i posiekaną natką pietruszki.
Uwagi dodatkowe
- Ocet winny dodawaj na końcu — nie wcześniej. Gotowany traci ostrość i całą swoją rolę w tym przepisie: chodzi o świeże, wyraźne zakwaszenie tuż przed podaniem, które ożywia smak zupy.
- Gęstość zupy reguluj wodą pod koniec gotowania — soczewica mocno wchłania płyn, więc po 45 minutach zupa będzie gęstsza niż w połowie gotowania. Dolej tyle, ile lubisz.
- Zielona soczewica zachowuje kształt po ugotowaniu, czerwona rozgotowuje się na kremową masę — obie smakują dobrze, ale dają inną konsystencję. Jeśli chcesz zupę bardziej jednolitą, sięgnij po czerwoną.
- Oliwki warto pokroić w plasterki i dodać dopiero na talerzu — pozostają wtedy wyraźne w smaku i nie rozmywają się w gorącej zupie.



(3 głosów, średnia: 3,67 z 5)
Zupa nazywa sie /czyta,z greckiego/
„fakies”a nie fakes.Robie ja od ok.20 lat,moja ulubiona,dodaje tymianku równiez.
Dobre, jeszcze nie jadłam ale ufam że tak będzie, to znaczy ufam, że będzie dobre, nie że zjem. :)
Osobiście polecam również dodać trochę kminku oraz kolendry (świetnie uzupełni zapachem dodatek cytryny zamiast octu). Dobrym pomysłem jest dodać również trochę selera (korzenia lub naciowego).
Kochani,
Jesli chodzi o oliwe – ja dodaje tylko 2 lyzki.
Na talerz klade plaster fety, od Pana Kuby podpatrzylam oliwki :)
Zamiast octu winnego (niestety po kazdym occie na drugi dzien strasze jesli chodzi o wyglad mojej buzi) – na talerzu dodaje pare kropel cytryny.
Cos pysznego, oryginalnego i zdrowego.
pozdrowienia dla Autora :-)
Dzięki za miłe słowa i komentarz. Pozdrawiam!
Zupka bardzo dobra, robiłam podwójna porcję, tylko przyznam że trochę przeraża mnie ilość oliwy z oliwek. Trochę jej dużo w moim odczuciu.
Pozdrawiam
Opierałem się na oryginalnym przepisie ale zawsze powtarzam, że ze składnikami i proporcjami to zawsze trzeba nieco po swojemu, zgodnie ze swoim smakiem. Pozdrawiam!
Właśnie zrobiłam tylko nie dałam oliwek bo nie miałam i zamiast octu winnego trochę zwykłego dolałam. Wyszło przepyszne, jeszcze bym zjadła ale na diecie jestem i muszę się ograniczać, narzeczonemu też smakuje, będzie często gościła na naszym stole:)
Dziękuję za przepis, rewelacja:)
Bardzo się cieszę, że Wam zasmakowała ta zupa, tym bardziej, że to jedna z moich ulubionych. Pozdrawiam!
Dziękuję ci Kubo za ten przepis!! Już dawno myślałam o ugotowaniu zupy z soczewicy – ma bardzo dużo selenu, który nas chroni przed rakiem:) Zupa wyszła bardzo smakowita, tylko ja zrobiłam 2x więcej, żeby było na dwa dni:) a i troszkę zmodyfikowałam – zamiast dwóch łyżek koncentratu pomidorowego wlałam cały kartonik przecieru pomidorowego. Wyszła super a oliwki zaostrzały zupkę.
Naprawdę pycha!!!!
Kubo, wygląda świetnie… aż żałuję, że mam już plany na dzisiejszy obiad…
podoba mi się ten dodatek oliwek :)
o tak, Antoni ma podwójna rację, mus zrobić i soczewica jest pyszna i w dodatku zdrowa :)
Nono, takiej soczewiczanki jeszcze nie jadłem. Mus zrobić, bo soczewica jest co? Tak jest, soczewica jest smaczna i zdrowa.
bardzo lubię soczewicę- zarówno zieloną jak i czerwoną. jak najbardziej moje smaki;)
Bardzo mi posmakowała ta zupa. Szkoda, że Domownicy nie podzielają mojego gustu i powtórki są raczej niemożliwe…
Pozdrawiam!