Słoik z aktywnym zakwasem żytnim razowym — bąbelkujący starter do chleba na zakwasie

Zakwas żytni razowy – jak zrobić od podstaw (100% hydracji)

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Zakwas żytni to jeden z tych projektów kuchennych, które brzmią skomplikowanie, a w praktyce wymagają głównie cierpliwości i dobrej mąki. Zaczynasz od prostej pasty z mąki i wody, a po tygodniu masz żywy starter, który posłuży ci do wypieku prawdziwego chleba na zakwasie — takiego, który smakuje zupełnie inaczej niż cokolwiek kupionego w sklepie. Ten przepis to wersja wg J. Hamelmana, którą podchwyciłem od Dziewczyn z Piekarni po godzinach i lekko zmodyfikowałem pod swoje potrzeby — zmniejszyłem ilości, żeby nie wyrzucać niepotrzebnie za dużo mąki.

Proces trwa 7 dni, ale każdego dnia robisz dosłownie 5 minut — mieszasz, przykrywasz, odstawiasz. Jeśli masz już zakwas i szukasz przepisu, do którego go użyć, zajrzyj np. na TPM Sourdough albo grecki chleb z oliwkami — oba korzystają dokładnie z tego startera.

Przy okazji — jeśli widzisz „100% hydracji” po raz pierwszy i zastanawiasz się, co to w ogóle znaczy: to po prostu proporcja wody do mąki. 100% hydracji oznacza, że wody jest tyle samo co mąki — wagowo. Zakwas ma wtedy konsystencję gęstej pasty, łatwo się miesza i łatwo ocenić, czy rośnie. Możesz spotkać się też z zakwasami o niższej hydracji, np. 60–70% — te są gęstsze, bardziej zwarte, trochę inaczej fermentują i dają nieco inne efekty w chlebie. Na początek 100% to jednak najwygodniejszy wybór — prosty w prowadzeniu i najbardziej przewidywalny.

Zakwas żytni razowy – jak zrobić od podstaw (100% hydracji)

Rodzaj dania: PieczywoKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe
Porcje

300

g
Czas przygotowania

5

minut
Czas fermentacji

7

dni

Domowy zakwas żytni razowy w 7 dni — prosty w prowadzeniu, niezawodny w działaniu. Baza do każdego chleba na zakwasie.

Składniki

  • Dzień 1
  • 225 g mąki żytniej razowej

  • 225 g wody

  • Dzień 2
  • 112 g mikstury z dnia 1

  • 112 g mąki żytniej razowej

  • 112 g wody

  • Dzień 3–6 (każdy dzień tak samo)
  • 112 g zakwasu z poprzedniego dnia

  • 112 g mąki żytniej razowej

  • 112 g wody

Przygotowanie

  • Dzień 1
  • Wymieszaj mąkę z wodą na gładką pastę. Przykryj słoik szczelnie folią spożywczą i odstaw na 24 godziny w ciepłe miejsce (23–27°C).
  • Dzień 2
  • Odważ 112 g mikstury z dnia poprzedniego — resztę wyrzuć. Dodaj 112 g świeżej mąki żytniej razowej i 112 g wody, wymieszaj dokładnie. Przykryj szczelnie folią i odstaw na kolejne 24 godziny w temperaturze 23–27°C.
  • Dni 3–6
  • Powtarzaj ten sam schemat: odważ 112 g zakwasu z poprzedniego dnia, resztę wyrzuć, dodaj 112 g mąki i 112 g wody, wymieszaj i odstaw. Jeśli możesz, dokarmienie w dniach 3–6 podziel na dwa etapy — po 56 g mąki i wody rano i wieczorem co 12 godzin. Zakwas będzie wtedy silniejszy.
  • Dzień 7
  • Po 7 dniach zakwas powinien być aktywny — bąbelkujący, lekko kwaśny w zapachu i wyraźnie rosnący po każdym dokarmieniu. Możesz zacząć piec.
  • Gotowy zakwas przechowuj w słoiku przykrytym kawałkiem ręcznika papierowego przypiętym gumką — musi oddychać. Karm regularnie, raz na dobę lub raz na kilka dni jeśli trzymasz go w lodówce.

Uwagi dodatkowe

  • Mąka musi być świeża — to najczęstszy powód niepowodzeń. Mąka żytnia razowa stojąca od miesięcy na półce może nie mieć wystarczająco dużo dzikich drożdży i bakterii, żeby zakwas ruszył. Kup świeżą, najlepiej z młyna lub ze sklepu z dużą rotacją towaru.
  • Nie zamykaj gotowego zakwasu szczelnie — podczas hodowli przykrywaj folią, ale gdy zakwas jest już aktywny, potrzebuje dostępu powietrza. Kawałek ręcznika papierowego i gumka to sprawdzone rozwiązanie.
  • Wyrzucanie części zakwasu to nie marnotrawstwo — to konieczność. Gdybyś dokarmiał całość każdego dnia, po tygodniu miałbyś kilka kilogramów pasty. Wyrzucana część (tzw. discard) możesz z czasem wykorzystywać do naleśników, krakersów albo placków.
  • Zakwas gotowy do pieczenia powinien po dokarmieniu podwoić objętość w ciągu 4–8 godzin i mieć wyraźnie kwaśny, ale przyjemny zapach. Jeśli pachnie acetonem lub zgniłymi jajkami — coś poszło nie tak i warto zacząć od nowa.

Podobne wpisy

11 komentarzy

  1. Ojcze Dyrektorze, sam się nad tym zastanawiałem, ale wszędzie gdzie znalazłem przepis na zakwas, tak właśnie stało, uznałem więc, że lepiej słuchać rad doświadczonych Koleżanek i Kolegów. W sumie to marnuje się ok 500 g mąki, więc nie jest to aż tak wielka strata… Polecam pieczenia chleba na zakwasie, jest naprawdę super :-)))

  2. A to trzeba wyrzucać tyle dobra? Nie można zacząć od mniejszej ilości i dodawać?

  3. Zrobię zakwas. Nareszcie mam inspirację i jasne wskazówki! Ach, żytni chleb na zakwasie – to będzie coś!!

  4. Wiosenka27, gratuluję – pierwsze koty za płoty :-)

    Kasiac, ciekaw jestem jak smakuje chleb z takiego dojrzałego zakwasu…

    Gosiaa99, dzięki!

    Dragonfly, fajnie jest sobie samemu piec i uniezależnić się od kiepskich (przynajmniej u mnie) piekarni, prawda?

    Mafilka, zdecydowanie on. Toż to Pan zakwas (nie widać?!?) :-)))

    Margot, w pełni zasługujecie na te słowa. Dzięki!

  5. drogi Kuba, jak miło czytać to co piszesz , a zakwas widać pięknie pracuje
    jedna z Dziewczyn *

  6. Kobiety, stanowczo. Myślę, że TPM będą wręcz uszczęśliwione, gdy tak będziesz o nich pisał hi, hi, hi… ;)))

    Czy Twój zakwas to On czy Ona? Bo nie wiem jak pochwalić ;) ale takie dziury są przepiękne :)

  7. Gratulacje! Mój, według tego samego przepisu, służy mi już kilka tygodni i spisuje się cudnie. :)

  8. Gratulacje!!! Mój zakwas ma tyle miesięcy ile działa Weekendowa Piekarnia:) Ale to trzecie podejście. Dwa pierwsze porosły włosiem;)
    Pozdrawiam!

  9. Gratuluję! Mój taki piękny nie jest ale trzymam go w większym naczyniu i nie jest taki wysoki. Nie mniej jednak przed chwilą wyjęłam z piekarnika chleb, z którym sobie nieźle jak na pierwszy raz poradziłam:) Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *