Chleb codzienny na zakwasie i drożdżach
Chleb codzienny to taki, który pieczesz bez okazji — po prostu dlatego, że skończył się poprzedni. Ten przepis, zaczerpnięty od blogerki Lu z Weekendowej Piekarni, jest właśnie taki: pszenny, na zakwasie żytnim wspartym odrobiną świeżych drożdży, z miodową nutą i chrupiącą skórką. Prosty w składzie, wymagający tylko czasu na wyrastanie.
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z domowym pieczywem, zacznij od zakwasu żytniego razowego — bez niego ten przepis nie zadziała tak jak powinien. Gdy już masz zakwas w dobrej formie, warto spróbować też tatterowca albo chleba wieloziarnistego — to naturalne kolejne kroki w domowym pieczeniu.
Chleb codzienny na zakwasie i drożdżach
24
porcje30
minut40
minut150
kcalSkładniki
- Zaczyn (dzień wcześniej)
100 g zakwasu żytniego razowego
100 g mąki pszennej typ 650
150 g letniej wody
- Ciasto właściwe
cały zaczyn
300 g wody
1 łyżeczka miodu
1 łyżka soli
świeże drożdże — kulka wielkości dużego orzecha laskowego
600–650 g mąki pszennej typ 650
opcjonalnie: ziarna słonecznika do wysypania formy
Przygotowanie
- Zaczyn
- Wymieszaj zakwas, mąkę i letnią wodę w misce. Przykryj i odstaw na noc lub na 8–12 godzin w temperaturze pokojowej.
- Ciasto
- Do dużej miski wlej wodę. Rozpuść w niej miód i drożdże, dodaj zaczyn i sól. Wymieszaj na jednolitą masę.
- Wsyp mąkę i wyrabiaj, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Przykryj ściereczką i odstaw do wyrastania na ok. 2,5 godziny — ciasto powinno podwoić objętość.
- Wyrośnięte ciasto przełóż na oprószony mąką blat. Podziel na dwie równe części i uformuj dwa podłużne bochenki (możesz też zrobić jeden duży okrągły). Przełóż do koszyczków rozrostowych lub misek wyłożonych ściereczką oprószoną mąką.
- Odstaw do ponownego wyrastania na ok. 1,5 godziny.
- Pieczenie
- Piekarnik nagrzej do 250°C z parą — wstaw na dno naczynia z wrzątkiem lub spryskaj ściany wodą tuż przed wsadzeniem chleba. Opcjonalnie natnij wierzch bochenków ostrym nożem lub żyletką.
- Piecz 10 minut w 250°C. Zmniejsz temperaturę do 220°C i piecz kolejne 10 minut. Zmniejsz do 200°C i dopiekaj ok. 20–30 minut, aż skórka będzie intensywnie rumiana. Gotowość sprawdź stukając w spód — głuchy, pusty odgłos oznacza, że chleb jest upieczony.
Uwagi dodatkowe
- Zaczyn rób wieczorem — 8–12 godzin to minimum, żeby zaczyn dobrze się rozwinął i nadał chlebowi smak. Zrobiony rano na obiad daje słabszy efekt niż ten, który pracował przez całą noc.
- Para w piekarniku to klucz do skórki — pierwsze 10 minut w wilgotnym środowisku sprawia, że ciasto swobodnie rośnie zanim skórka się zapieczętuje. Bez pary chleb może pęknąć w przypadkowych miejscach i mieć twardą, bladą skórkę.
- Test stukania — gotowy chleb brzmi głucho, gdy uderzysz w jego spód. Jeśli odgłos jest głuchy — gotowe. Jeśli brzmi pełno i tępo — wróć do piekarnika na kilka minut.
- Zbyt mała forma = płaski bochenek — ciasto potrzebuje miejsca, żeby rosnąć w górę, nie tylko na boki. Jeśli forma jest za szeroka, chleb rozleje się poziomo. Lepiej użyć dwóch mniejszych keksówek niż jednej za dużej.

O rany! Ale archaiczny post wybrałaś do tych gratulacji :-))) Niemniej jednak dziękuję bardzo!
Gratlujeszyn,
witaj w gronie!:)
Margot – no może faktycznie się chyba pogniewał. Cóż – młody jest jeszcze więc jak każdy młodziak kapryśny również.
Bea – dzięki, chciałbym się całkowicie uwolnić od sklepowego pieczywa i liczę, że to mi się uda. Tylko poćwiczyć muszę…
Majka – dzięki!
Lu – ja również się ciesze, bo Twoja propozycja była znakomita. Chętnie do niego jeszcze nie raz wróce.
Kuba, bardzo się cieszę, że upiekłeś mój chleb. Wygląda zupełnie inaczej niż mó ale nie mnie j apetycznie, tyle skórki i ten słonecznik, mniam :)
Wysoki czy niski, to nie ma znaczenia. Wazne, ze pyszny :))) A ten slonecznik wyglada uroczo :)
Moze i chlebek niski, ale przeciez – tak jak piszesz – najwazniejsze ze smaczny, prawda? Ja tez moj upieklam w formie gdyz ciasto bylo dosyc luzne i balam sie, ze mi sie w piekarniku 'rozjedzie' na boki… I potwierdzam – chleb jest absolutnie pyszny! :)
Pozdrawiam!
I zycze kolejnych wspanialych wypiekow :)
Kuba, najważniejszy jest smak , prawda?I dużo chrupiącej skorki
Ja tak sobie myślę ,że twój zakwas trochę się na ciebie pogniewał i chciał pokazać kto tu rządzi ,ale nie chciał ,żebyś go wyrzucił to chleb jest pyszny