|||

Róże karnawałowe

W ostatnim tygodniu karnawału zapraszam Was do usmażenia niezwykle atrakcyjnych wizualnie, a zarazem bardzo smacznych róż karnawałowych. Tajemnica ich kształtu leży w odpowiednim ponacinaniu i złożeniu kółek z ciasta. Można przypuszczać, że to jakaś skomplikowana operacja, zapewniam jednak, że ich przygotowanie nie zajmuje więcej czasu niż zwykłych faworków.
Zajrzyjcie do działu karnawałowe smakołyki, gdzie znajdziecie więcej ciekawych przepisów. Pozostałe białka wykorzystać możecie piekąc ciasto anielski puch.

Róże karnawałowe

Przygotowanie: 45 min
Czas całkowity: 45 min

Składniki:

200 g mąki
3 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3-4 łyżki śmietany
1 łyżeczka spirytusu (lub octu spirytusowego)

Przygotowanie:

Łączymy ze sobą wszystkie składniki i wyrabiamy ciasto (najlepiej ręcznie). Musi mieć taką gęstość jak ciasto na makaron. Na koniec ciasto trzeba pobić kilka minut wałkiem, żeby wbić w nie powietrze.
Ciasto rozwałkowujemy na cienki placek, z którego wycinamy po trzy kółka różnej wielkości. Każde z kółek nacinamy promieniście nie dochodząc do środka. Następnie składamy je od najmniejszego do największego, mocno ściskając środek, przez co zlepiamy warstwy ze sobą.
Smażymy krótko, do zbrązowienia na rozgrzanym głębokim oleju. Odsączamy tłuszcz papierem i posypujemy cukrem pudrem, a na środku układamy małą porcję konfitury.
Smacznego!

Podobne wpisy

11 komentarzy

  1. Oj tak – czego jak czego, ale tego, że wyglądają doskonale odmówić im nie można. A i smak pewnie wspaniały. :)

  2. Kiedy pierwszy raz je zobaczylam, bylam pewna, ze wymagaja uzycia jakichs super specjalistycznych foremek – i bardzo pozytywnie sie zaskoczylam, kiedy okazalo sie, ze wszystko jest kwestia naciec :) Twoje roze wygladaja naprawde pieknie!

  3. No takimi różami to można mnie obdarować:)świetne.Przymierzałam się do zrobienia róż jednak niedawno były faworki to zrobiłam oponki:) pozdrawiam!

  4. Cukrowa Wróżko, mało tego – róż karnawałowych nigdy w cukierni nie widziałem!

    Grażyno, dzięki!

    Kulinarne Smaki, miło mi :-)

    Aniu, cieszę się, że podoba się. Zapewniam, że jest równie smaczny :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *