||

Muffiny pomarańczowo-rabarbarowe

No nie mogę ukryć faktu, że muffinki należą do moich ulubionych wypieków. Są takie wygodne zarówno w przygotowaniu jak i konsumpcji, że nie byłem w stanie się oprzeć się pokusie przygotowania ich rabarbarowej wersji. Posiadałem przepis, który składniki podawał w szklankach i ja tak odmierzałem (moja szklanka ma standardowe 250 ml). Dla osób „wagowych” podaję orientacyjne ilości składników w nawiasach.

muffiny pomarańczowo rabarbarowe 1

przepis na pomarańczowo-rabarbarowe muffiny

składniki:

  • 1 szklanka (170g) mąki pszennej zwykłej
  • 1 szklanka (170g) mąki pszennej razowej
  • 3/4 szklanki (150g) drobnego cukru
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich
  • 1 duże jajko
  • 1/4 szklanki (60 ml) oleju roślinnego
  • 2 łyżeczki startej skórki pomarańczowej
  • 3/4 szklanki (180 ml) świeżego soku z pomarańczy
  • 1 1/2 szklanki pokrojonego w drobną kostkę rabarbaru

przygotowanie:

  1. Wymieszać wszystkie suche składniki.
  2. Roztrzepać jajko, połączyć z olejem i dodać do suchej mieszanki.
  3. Dodać rabarbar i delikatnie wymieszać.
  4. Nałożyć do foremki i piec w temperaturze 180 st. C 25-30 minut.

Smacznego!

muffiny pomarańczowo rabarbarowe 2

Podobne wpisy

3 komentarze

  1. Nano, wybacz, że rok prawie musiałaś czekać na odpowiedź – czasem komentarz zaginie w czeluściach bloga i pozostaje be odpowiedzi. Dzięki za miłe słowa – chętnie udostępnię Ci moją pracę jeśli nadal jesteś zainteresowana. Odezwij się na mail: kuba.pichci@gmail.com

    Anonimie, oczywiście zapomniałem w przepisie wspomnieć o soku :-))) Mieszamy go z resztą mokrych składników. A mąka może być oczywiście zwykła pszenna – nic nie stoi na przeszkodzie. Pozdrawiam!

  2. Witam
    Mam pytanie czy sok mieszamy z jajkiem i olejem i czy zamiast mąki razowej można dodać zwykłą pszenną. Pozdrawiam gratuluję super bloga!

  3. Drogi Kubo, trafiłam właśnie na Twojego bloga i jestem zachwycona. Zainteresował mnie też temat Twojej pracy magisterskiej? Dałbyś przeczytać? Pozdrawiam serdecznie z Krakowa, Nana Jarocka-Zaborowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *