Gofry — lekkie i chrupiące
Są takie smaki, które mocno kojarzą się z wakacjami — ciepłe gofry z bitą śmietaną, zjedzone gdzieś na deptaku, to jeden z nich. Jeśli wiesz, o czym mówię, to rozumiesz, dlaczego po powrocie do domu tak szybko można wpaść na pomysł kupna gofrownicy. Weekendowe poranki zyskują wtedy zupełnie inny wymiar.
Ten przepis to klasyk — ciasto jest proste, ale ubite białka robią całą robotę: gofry wychodzą lekkie w środku i przyjemnie chrupiące z zewnątrz. Podaj je z bitą śmietaną i świeżymi owocami, a masz gotowe śniadanie, które zatrzyma wszystkich przy stole. Jeśli szukasz innych pomysłów na słodkie weekendowe poranki, zajrzyj też na amerykańskie pancakes, naleśniki z twaróżkiem i truskawkami albo placki z jabłkami — każdy z nich sprawdza się równie dobrze.
Gofry — lekkie i chrupiące
8
porcje10
minut20
minut220
kcalSkładniki
2 szklanki mąki pszennej
2 szklanki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
⅓ szklanki oleju
2 jajka (żółtka oddzielone od białek)
Przygotowanie
- Rozgrzej gofrownicę do maksymalnej temperatury.
- W misce połącz mąkę, mleko, proszek do pieczenia, sól, olej i żółtka. Ubij mikserem na gładką, jednolitą masę.
- W osobnej, czystej misce ubij białka na sztywną pianę.
- Delikatnie wmieszaj pianę z białek do ciasta — najlepiej łyżką lub szpatułką, ruchami od dołu ku górze, żeby nie zniszczyć struktury.
- Nalewaj porcję ciasta na rozgrzaną gofrownicę i piecz 2–3 minuty, aż gofry będą złociste i chrupiące.
- Podawaj od razu — z bitą śmietaną, świeżymi owocami lub syropem klonowym.
Uwagi dodatkowe
- Moc gofrownicy ma znaczenie. Im mocniejsza gofrownica, tym szybciej i równomierniej się rozgrzewa — minimum to okolice 1000W. Słabsze urządzenia dają gofry blade i miękkie, zamiast chrupiących.
- Ubite białka to sekret lekkości. Nie pomijaj tego kroku i nie mieszaj zbyt energicznie — piana powinna zostać jak najbardziej puszysta, żeby ciasto miało powietrze.
- Nie otwieraj gofrownicy za wcześnie. Jeśli ciasto jeszcze paruje i stawia opór przy próbie otwarcia, daj mu jeszcze chwilę — inaczej gofry się rozerwą.

Rewelacja!
Właśnie upiekłam gofry zgodnie z Twoim przepisem, są leciutkie i chrupiące, z odrobiną cukru pudru i na późną kolację idealne.:))
o tak, najlepsze są takie chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku :-)
Gofrownicę mam…stoi i się kurzy. Samozaparcia do robienia gofrów – brak, ale takie przepisy jakoś mnie na nie nakręcają…
Fajne zwierzaki ;)
no ja widziałam dzisiaj w Lidl-u gofrownice za ok.80zl a moc 1200 więc nieźle :) a twoje gofry cudownie rumiane :)
kolejny przepis do wypróbowania. przy kupnie gofrownicy trochę pieniążków poszło, ale nie żałuję, bo warto zainwestować w dobry model
Wyglądają przepysznie. Dzięki za przepis zabieram się za przygotowanie przekąski :)
skoro chrupiące to jak najbardziej dla mnie… właśnie takie lubię!
ojeju jeju jakie Twoje futrzaki są urocze i jak się maluch do psa przytula :))))
oba słodziaki!
a gofry uwielbiamy, u mnie zawsze robi je Siostra.
Pyszne śniadanko u CIebie!:))
A zwierzaczki jak fajnie leniuszkują:)
Słodkiego lenistwa wiec zyczę:)
Wspaniałe gofry. A dobra gofrownica to skarb.
Hehe dobra gofrownica to świetna sprawa.. Ale przestaje być taka fajna, gdy po kilku tygodniach robienia gofrów niemalże codziennie, nie można już na nie patrzeć;)) Na szczęście powoli ponownie się do nich przekonuję;)
Ale przyznaję..takie śniadanko jest wspaniałe!
Jakie pyszne śniadanie! Gdybym tylko miała gofrownicę…
A zwierzyniec masz niezwykły.
Pozdrawiam!
gofry na rozpoczęcie dnia to coś, co niezmiernie lubię
Gofry piekne, wygladaja kuszaco posypane cukrem pudrem. Uzywasz elektryczne gofrownicy, czy takiej tradycyjnej? Moja elektryczna jest strasznie kaprysna, wydaje mi sie, ze nigdy nie rozgrzewa sie tak jak powinna. Marzy mi sie taka zeliwna, w starym stylu, gofry z niej byly pyszne.
A zwierzaki boskie.
O, jak mi sie podoba, że bez drozdzy! :)
Ale masz slodziaki dwa w domu – ja jestem bardzo kociarą, dlatego kitek mnie zachwyca najbardziej!