Amerykańskie pancakes
Naleśnik naleśnikowi nierówny — i to zdanie najlepiej podsumowuje, czym są amerykańskie pancakes. Grubsze, puszystsze i bardziej delikatne niż to, co znamy z polskiej kuchni. Byłem szczerze zaskoczony, jak bardzo mi zasmakowały za pierwszym razem — musiałem się dosłownie powstrzymywać, żeby nie zjeść całej porcji na raz. Sekret tkwi w maślance i sodzie, które razem dają ten charakterystyczny, lekki miąższ. Podawaj z syropem klonowym — albo z dżemem wiśniowym, jeśli syropu nie masz pod ręką.
Jeśli wolisz zostać bliżej polskiej tradycji naleśnikowej, zajrzyj na naleśniki z twarogiem i truskawkami albo na naleśniki z mascarpone i sosem malinowym — oba równie warte niedzielnego śniadania.
Amerykańskie pancakes
10
porcje10
minut20
minut150
kcalSkładniki
1 szklanka mąki pszennej
½ szklanki cukru pudru
½ łyżeczki soli
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
1 jajko
1 szklanka maślanki
½ szklanki oleju roślinnego (lub oliwy, albo roztopionego masła)
Przygotowanie
- W jednej misce wymieszaj wszystkie składniki suche: mąkę, cukier puder, sól, proszek do pieczenia i sodę.
- W drugiej misce połącz składniki mokre: jajko, maślankę i olej.
- Wlej składniki mokre do suchych i mieszaj — mikserem lub ręcznie — aż uzyskasz jednolitą masę bez grudek. Nie mieszaj dłużej niż potrzeba.
- Rozgrzej patelnię na średnim ogniu. Jeśli nie jest nieprzywierająca, lekko ją natłuść.
- Nakładaj ciasto łyżką wazową lub chochlą — każdy placek powinien mieć ok. 10 cm średnicy.
- Smaż z każdej strony do zrumienienia — odwróć pancake, gdy na powierzchni zaczną pojawiać się pęcherzyki i brzegi zaczną wyglądać na ścięte.
- Podawaj od razu z syropem klonowym, dżemem lub świeżymi owocami.
Uwagi dodatkowe
- Nie mieszaj za długo — ciasto na pancakes powinno być połączone, ale niekoniecznie idealnie gładkie. Grudki znikną podczas smażenia, a zbyt długie mieszanie rozwija gluten i placki wychodzą twarde.
- Patelnia musi być dobrze rozgrzana, ale nie za gorąca — zbyt wysoka temperatura przypala zewnętrzną warstwę, zanim środek zdąży się usmażyć. Najlepiej sprawdzić temperaturę, upiekając najpierw jeden próbny placek.
- Maślanka to klucz do puszystości — w połączeniu z sodą oczyszczoną tworzy drobne bąbelki powietrza, które sprawiają, że pancakes są tak lekkie. Nie zastępuj jej zwykłym mlekiem bez modyfikacji przepisu.
- Ciasto możesz przygotować wieczór wcześniej i trzymać w lodówce — rano wystarczy tylko rozgrzać patelnię.

Zajadam się tym daniem prawie codziennie! Najlepsze na świecie są jak dodasz jagody lub borówki amerykańskie i oczywiście trzeba a nawet musisz polać to syropem klonowym!!! Dodatkowo nigdy nie smażę na oliwie czy maśle… nie dodaje żadnego tłuszczu.. smakują ( mi) w takiej wersji najlepiej :) Pozdrawiam Cię Kubo z cudownej Kanady
Dzięki za odwiedziny! Twoje słowa spowodowały nagłą potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego :-) Niestety jagód już nie uświadczę (z resztą i tak było ich bardzo mało w tym roku), ale borówki powinny być – poszukam. Serdecznie pozdrawiam!
Dragonfly, muszę spróbować z tym słynnym syropem klonowym – ciekaw jestem tego smaku.
Patrizia, szkoda, że opuszczasz Łódź. Może kiedyś wrócisz…
Bambino w czekoladzie.. jeszcze w moim "młodym dzieciństwie" te lody były bardzo popularne. Uwielbiałam je. Dziś zamiast poczciwych bambino, mamy np… magnum.
Zebrało, zebrało.. chociaż ja w czerwcu się wyprowadzam :(
Mniam! Robiłam niedawno,a syrop klonowy do nich polecam, bo to po prostu niebo w gębusi! :) Pozdrawiam serdecznie
Kaczucha, nie dziwię się, bo Bambino po prostu są najlepsze :-)
Patrizia, ale nas, łódzkich ziomków zebrało :-) Pozdrawiam!
Majana, oj Ty burżujko :-) No dobra, ja Magnumem też nie pogardzę od czasu do czasu. Lubię też BigMilki, szczególnie jak trafiam na te ze zwycięskim patyczkiem.
Anytsujx, muszę spróbować tych z masłem, bo wyobrażam sobie, że są pyszne.
Ilka, wiadomo, że żadne Bambino, Magnum czy inne wynalazki nie mogą konkurować z lodami z dobrej lodziarni. Niestety takich na plaży we Władysławowie czy Łebie nie uświadczysz. Chętnie spróbuję Panejków z bananami. Do tego sos czekoladowy… hmmmm….
Asieja, z miodem muszą być pyszne! Pozdrawiam!
Viridianka, czekam na Twoją musakę. Ciekaw jestem efektu :-)
ooo z Retkini? mam tam kilku znajomków z Uczelni;)
ps. zrobiłam mussakę z Twojego przepisu łącząc go delikatnie z pomysłami Jamiego O., coś wspaniałego!
wpis będzie jutro, jak skrobnę parę słów.
och, lubię te puchate placki
najbardziej polane miodem
:-)
pyszne penkejki:) bardzo lubię szczególnie z jabłkami lub bananami w środku:) a moje ulubione lody to bakaliowe robione w consoni;)
Wyglądają bardzo smacznie, też robię, właśnie z roztopionym masłem :)
Uwielbiam pancakesy :) Ja też miałam dziś na obiadek:))
A ja tam chyba wolę Magnumy od Bambino ;))
Pozdrawiam ciepło:))
Virdivianka, ja też jestem z Widzewa! :)) Kuba, piękne placuszki :)
Też uwielbiam bambino w czekoladzie…od starych słusznych czasów aż do dziś:).A pan cakes polubiłam w tych czasach najnowszych i chętnie wypróbuje te z Twojego przepisu
Ty z Łodzi? Teraz dopiero doczytałem się o studiach na UM :-) Pozdrawiam z Retkini!
uwielbiam te naleśniki, szczególnie z Nutellą ;)
a dzisiaj na placu Dąbrowskiego chodzili z Radia Łódzkiego i pytali o lody, czy już tej wiosny się jadło i jaki smak nam się najbardziej z wiosną kojarzy pfff ;P
pozdrawiam z Widzewa ;)