Krem z porów
Krem z porów to jedna z tych zup, które najpierw wzbudzają sceptycyzm, a potem lądują w stałej rotacji jesienno-zimowego menu. Por potrafi być niedoceniany — długo sam nie wiedziałem, co z nim zrobić, i omijałem go szerokim łukiem. A potem wylądował w garnku, podsmażony z masłem, i wszystko się zmieniło. Jeśli też nie przepadasz za tym warzywem albo po prostu nie wiesz, jak je ugryźć — ta zupa może cię przekonać.
Krem z porów jest kremowy, delikatny i robi się zaskakująco szybko. Ziemniaki nadają mu treściwości, bulion — głębi, a śmietana zaokrągla całość. Na wierzch trafiają prażone płatki migdałów, które dają przyjemny kontrast zarówno w smaku, jak i teksturze. Dobra zupa nie musi być skomplikowana — ta jest dowodem na to, że kilka prostych składników wystarczy.
Jeśli lubisz zupy-kremy, sprawdź też krem z groszku zielonego albo krem z marchwi, pomarańczy i imbiru — obie są równie szybkie i idealnie sprawdzają się jako lekki obiad. A jeśli masz ochotę na coś bardziej sycącego, zajrzyj do przepisu na zupę cebulową.
Krem z porów
Rodzaj dania: ZupaKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe4
porcje10
minut25
minut220
kcalKremowa zupa z porów i ziemniaków z prażonymi migdałami. Prosta, delikatna i gotowa w pół godziny.
Składniki
1 duży por
300 g ziemniaków
1 litr bulionu warzywnego lub drobiowego
4 łyżki śmietany 36%
garść płatków migdałów
3 łyżki masła
sól do smaku
Przygotowanie
- Ziemniaki obierz i ugotuj w osolonej wodzie do miękkości. Odcedź i ostudź.
- Pora pokrój w drobne półplasterki i podsmaż na 2 łyżkach masła na średnim ogniu, aż zmięknie.
- Dodaj ziemniaki pokrojone w kostkę oraz bulion. Zmiksuj blenderem na gładki krem.
- Gotuj na małym ogniu przez 10–15 minut.
- Dodaj śmietanę i wymieszaj. Dopraw solą do smaku.
- Na suchej patelni rozgrzej łyżkę masła i lekko podsmaż płatki migdałów na złoto.
- Podawaj zupę w talerzach, posypaną prażonymi migdałami.
Uwagi dodatkowe
- Bulion ma znaczenie. Warzywny nada zupie lekki, delikatny charakter — drobiowy doda nieco głębi. Oba działają świetnie, wybierz według nastroju.
- Migdały praw uważnie. Płatki migdałów błyskawicznie przechodzą od złotych do spalonych — pilnuj patelni i zdejmij je z ognia, zanim uznasz, że są gotowe.
- Zupa jest gęstsza następnego dnia. Jeśli odgrzewasz resztki, warto dolać odrobinę bulionu lub wody i wymieszać przed podgrzaniem.


Wiesz co, kolejna rzecz robie z twojego przepisu, kiedys robilem makaron z sosem ( z reszta o ktorym Tobie pisalem ze wyszedl wysmienicie) a teraz krem (-y) :D i kolejny raz twierdze ze trafia w moje kubki smakowe. Co raz czesciej i chetniej zagladam na Twoja strone. Tak dalej bo robisz dobra robote :D
Takie wpisy jak Twój dają mi niezwykle dużo radochy – fajnie, że komuś się moje pichcenie przydaje. Serdecznie pozdrawiam!
Ewo, dodatek jabłka musi byś świetny – czuję, że piękne łagodzi ostry smak pora. Pozdrawiam!
Ja znam zupe krem z pora zrobiona z porow, jablek i ziemniakow. Tez pyszna.
O rany! Ale komentarzy się nazbierało, a ja mam takie opóźnienia! Wstyd! :-)))
Majka, przekonaj się – warto. To naprawdę smaczne warzywko, a jeśli przeszkadza Ci ten bardzo wyrazisty smak, to można go odpowiednio "oprawić".
Asieja, spróbuj, bo zupa jest naprawdę smaczna!
Paula, dzięki. Udekorowałem decopenem, który był do wygrania w moim konkursie. Bardzo fajne narzędzie!
Cudawianki, zgadzam się w 100%
Maja, ja też chyba tak zrobię – każdy doda sobie śmietany według uznania – szkoda "zamulać" ten smak.
Margot, dzięki!
Belgia, bałem się, że ten por będzie zbyt mocny, ale następnym razem dam go zdecydowanie więcej.
Dragonfly, tak jest! Pora najwyższa :-)
Majana, koniecznie muszę spróbować zupy o której piszesz. Rukolę też traktujesz blenderem?
Krokodyl, dzięki!
Niesamowicie wygląda. Podoba mi się, że hej! :-))
Pyszna zupka! Ostatnio u mnie była porowa z czosnkiem i rukolą:))
Ślicznie ją udekorowałeś Kubo!:)
Pozdrawiam.
Por nie króluje u mnie na stole,choć od czasu do czasu pojawia się. Pora (:)) to zmienić!
Tylko dlaczego tak malo tego pora w zupie ? Zdecydowanie dalabym wiecej pora niz ziemniakow.
Poza tym pieknie podana.
Kuba jaka fajna zupa i te naleśniki niżej tez niczego sobie
wyglada slicznie! pisales ze zbladla po dodaniu smietany, z tego wlasnie powodu, ja nie dodaje wogole zabielaczy do zup kremowych, jesli ktos chce dodaje sobie lyzke jogurtu u siebie w talerzu;)pozdrawiam
jakie fajne esy floresy na zupce! dobrze, ze polubiles pora. swietnie sprawdza sie w kuchni!
kremowe zupy są moimi ulubionymi! z porów jeszcze nie jadłam. Dekoracja godna mistrza ;)
cudnie ją udekorowałeś!
ja pora lubie od zawsze. ale zupy, której byłby głównym składnikiem nigdy nie jadłam..
No to jeszcze ja musze przekonac sie do pora :) Moze taki talerz zupy by i w tym pomogl? :))
Pozdrawiam.