Krem z zielonego groszku
Krem z zielonego groszku to jedna z tych zup, które robisz pierwszy raz trochę z ciekawości — i potem wracasz do nich regularnie. Zielona, kremowa, gotowa w kwadrans. Jeśli masz w zamrażarce paczkę groszku, masz już połowę roboty. Mrożony groszek sprawdza się tu znakomicie — jest dostępny przez cały rok i nie wymaga żadnego przygotowania, co przy tak prostej zupie ma duże znaczenie.
Smak kremu z groszku jest delikatny i lekko słodkawy — cebula i czosnek podsmażone na maśle nadają mu głębi, a dobry bulion robi resztę. Zupa świetnie pasuje na lekki obiad lub kolację, szczególnie wiosną, gdy organizm domaga się czegoś zielonego i lekkiego. Możesz podać ją z groszkiem ptysiowym, grzankami albo kilkoma kroplami dobrej oliwy — każda wersja działa.
Jeśli lubisz kremowe zupy z warzyw, zajrzyj też do mojego przepisu na krem z cukinii albo krem z marchwi z pomarańczą i imbirem — oba robione podobnie szybko i z podobnym efektem. A jeśli szukasz czegoś bardziej treściwego, krem z porów też warto mieć w repertuarze.
Krem z zielonego groszku
Rodzaj dania: ZupaKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe4
porcje5
minut15
minut150
kcalKremowa zupa z mrożonego groszku z cebulą i czosnkiem. Gotowa w 20 minut, delikatna w smaku i pięknie zielona.
Składniki
450 g mrożonego zielonego groszku
1 średnia cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka masła
800 ml bulionu drobiowego
sól i pieprz do smaku
groszek ptysiowy lub grzanki do podania
Przygotowanie
- Cebulę i czosnek drobno posiekaj.
- Podsmaż je na maśle na średnim ogniu przez 2–3 minuty, aż cebula zmięknie i lekko się zeszkli.
- Dodaj mrożony groszek i wlej bulion.
- Gotuj całość przez ok. 10 minut, mieszając co jakiś czas.
- Dopraw solą i pieprzem do smaku.
- Zblenduj zupę na gładki krem — użyj blendera ręcznego lub kielichowego.
- Podawaj z groszkiem ptysiowym lub grzankami.
Uwagi dodatkowe
- Więcej głębi smaku — jeśli chcesz wyraźniejszy, mniej słodkawy smak, użyj nieco więcej cebuli (np. półtorej sztuki) lub dodaj odrobinę soku z cytryny na końcu gotowania. Kwas ładnie wyostrza smak zieleniny.
- Kolor zostaje zielony — żeby krem nie tracił intensywnej barwy, nie gotuj groszku zbyt długo. 10 minut w zupełności wystarczy — dłuższe gotowanie szarobrunatni zieleninę.
- Bulion robi różnicę — domowy bulion drobiowy da najlepszy efekt, ale dobry bulion z kostki też działa. Unikaj tylko bardzo słonych wersji, bo groszek jest naturalnie słodki i potrzebuje balansu, nie soli.


Mniami!! A ja sobie dalam jeszcze zamiast grzanek plasterek serka brie – super pasuje! Dzieki za przepis :)
Świetny pomysł z tym brie – koniecznie muszę kiedyś spróbować. Pozdrawiam!
Mer, bardzo się cieszę, że smakowało ;-) Serdecznie pozdrawiam!
Przepis banalny – w najlepszym tego słowa znaczeniu! – a zupa przepyszna!! Przygotowanie zajęło 20 min, bardzo cenna sprawa, szczególnie jeśli w tygodniu nie ma się zbyt wiele czasu na gotowanie. Czuję się zachęcona żeby wypróbować Twoje inne przepisy! Dzięki! :) :)
Anonimie, strasznie się ciesze, że zupka smakowała – ona jest naprawdę dobra! Zapraszam do częstych odwiedzin! Pozdrawiam!
pycha wczoraj zrobilam mamie i siostrze niespodzianke i ugotowałam sama zupe ,a jaką radoche miałam że im smakowało hihi:)pyszna zupa miałam troche roboty bo groszek gniotłam widelcem xD
Dziękuję Wam za komentarze, niestety mam taki okres, że strasznie zabiegany jestem i nie mogę odpisywać na bieżąco.
Anonimie, bardzo lubię takie grzanki. Posypuję je jeszcze suszonymi ziołami – pycha! Pomysł z serkiem też dobry. Ja miałem dodać mozarelli, ale chciałem aby zupka była lżejsza. Pozdrawiam!
Piękna zupka, iście wiosenna!:)
Kolejna pyszna zupka u Ciebie. I tak pieknie zielona :))
Jak ktoś nie lubi tego ptysiowego cuda to super nadaja się grzanki z ciemnego chleba na oliwie i bardzo fajnie smakuje jak się doda na koniec do miseczki jeszcze gorącej zupy kilka kawałków sera topionego i wymiesza, ser się tak fajnie porozciąga i w ogóle jest rozkosz:)
Chyba niedługo powinnam spróbować zrobić taką zupę :)
Ta zupa, to byla pierwsza zupa krem jaka kiedykolwiek ugotowalam. Przepyszny kolor ;-)
ze wszystkich kremowych zup, to właśnie groszkowa smakuje mi najbardziej.
i ten kolor.. cudny:-)
jak ja lubię kremowe zupy…!