Miseczka domowego dżemu z pomarańczy i kiwi z widoczną skórką pomarańczową

Dżem z pomarańczy i kiwi

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Pierwszy własnoręcznie zrobiony dżem to jedno z tych małych kulinarnych przełomów, po których trudno wrócić do słoiczków ze sklepu. Pomarańcze i kiwi to nieoczywiste połączenie — cytrusowa goryczka, egzotyczna słodycz kiwi i ciepłe przyprawy korzenne tworzą coś, czego nie znajdziesz na żadnej półce. Do tego dwuetapowe gotowanie, czyli najpierw krótkie, potem nocna przerwa i finisz następnego dnia, daje owocom czas, żeby naprawdę się ze sobą zaprzyjaźniły.

Jeśli smakuje ci kuchnia z nutą korzenną, zajrzyj też na piernik miodowy albo sernik korzenny — ten sam klimat rozgrzewających przypraw. A jeśli już robisz przetwory, kompot z rabarbaru to kolejny naturalny krok.

Dżem z pomarańczy i kiwi

Rodzaj dania: PrzetworyKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe
Czas przygotowania

30

minut
Czas gotowania

1

godzina 
Kalorie

60

kcal

Dżem z pomarańczy i kiwi z cynamonem i imbirem — aromatyczny, domowy i zaskakująco prosty.

Składniki

  • 4 spore pomarańcze

  • 8 owoców kiwi

  • 600 g cukru

  • 100 ml wody

  • ½ łyżeczki mielonej kolendry

  • ½ łyżeczki mielonego kardamonu

  • ½ łyżeczki cynamonu

  • 2–3 cm świeżego imbiru, drobno posiekanego

Przygotowanie

  • Jedną pomarańczę dokładnie wyszoruj i zetrzyj z niej skórkę (tylko pomarańczową część, bez białego albedo). Następnie obierz ją tak, żeby usunąć jak najwięcej białego miąższu. Pozostałe trzy pomarańcze obierz podobnie — bez skórki i białej warstwy.
  • Obrane pomarańcze pokrój w małe kawałki, starając się usunąć jak najwięcej błonek i pestek.
  • Cztery owoce kiwi obierz i pokrój w ćwiartki, a następnie w plasterki. Pozostałe cztery kiwi odłóż na później.
  • W garnku podgrzej wodę, wsyp cukier i mieszaj, aż powstanie syrop. Dodaj pokrojone owoce — pomarańcze i pierwsze cztery kiwi. Mieszając od czasu do czasu, doprowadź do wrzenia, a następnie gotuj na małym ogniu bez przykrycia przez ok. 30 minut.
  • Zdejmij z ognia i odstaw na całą noc do wystudzenia.
  • Następnego dnia zagotuj całość ponownie. Dodaj kolendrę, kardamon, cynamon i drobno posiekany imbir. Gotuj, mieszając, aż syrop odparuje i dżem wyraźnie zgęstnieje.
  • Pod koniec gotowania dodaj pozostałe cztery kiwi pokrojone w ćwiartki i plasterki. Wymieszaj i zagotuj jeszcze raz.
  • Gorący dżem nakładaj do wyparzonych słoików twist-off, szczelnie zakręć i odwróć do góry dnem na 30 minut.

Uwagi dodatkowe

  • Dwuetapowe gotowanie to nie fanaberia — nocna przerwa pozwala owocom przejąć smak syropu i przypraw, a dżem zyskuje głębię, której nie osiągniesz gotując wszystko naraz w jeden dzień.
  • Skórkę zetrzyj tylko z jednej pomarańczy — to wystarczy, żeby dżem miał wyraźny cytrusowy aromat. Z większej ilości skórki dżem może wyjść lekko gorzki.
  • Słoiki muszą być gorące — wyparzone i jeszcze ciepłe słoiki przyjmują gorący dżem bez ryzyka pęknięcia. Zimny słoik + gorący dżem = kłopoty.
  • Kiwi na koniec — ostatnie cztery owoce dodajesz dopiero przy finałowym gotowaniu, żeby zachowały trochę tekstury i świeżego smaku zamiast rozpaść się w przetwór.

Podobne wpisy

14 komentarzy

  1. Składniki w domu są i chęci są pozostaje mi tylko wypróbować, bo wygląda smakowicie, tak jak pozostałe przepisy.

  2. Kubo – ja się strasznie ciesze że mi wyszedł ten dżem, lubię eksperymentować w kuchni a do tej pory pomarańcze i kiwi jakoś mi nie pasowały do dżemu ;) co do proporcji cukru do reszty myślę że to dość indywidualna sprawa i zależy od wielu czynników – czy owoce mamy bardzo słodkie (ja miałam super słodkie wręcz, mocno dojrzałe można by powiedzieć lekko przejrzałe) poza tym każdy lubi inny poziom słodkości, czy dajemy skórkę z jednej czy z dwóch pomarańczy (ja dałam z jednej) no i zależy jaka jest ilość pozostałych przypraw… i myślę że nic nie szkodzi że pierwsza partia poszła do kosza, dzięki niej dostosowałam przepis do własnego smaku ;)

  3. Aniu, wszystkie pomarańcze dodajesz do dżemu, a startą skórkę tylko z jednej :-)

    Kasiu, bardzo się cieszę, że nie zniechęciłaś się pierwszym niepowodzeniem i podjęłaś wyzwanie. Szkoda, że pierwsza partia przepadła, ale to cena, jaką ponieść musimy w dążeniu do doskonałości. Chętnie przygotuję ten dżem jeszcze raz, z podanymi przez Ciebie proporcjami. Pozdrawiam!

  4. Kubo sukces! ze zmniejszoną ilością cukru dżem jest przepyszny, co prawda kolor nie wyszedł aż tak bursztynowy ale ten smak! Dałam tylko 200g reszta jak w przepisie, tylko ilość przypraw też odrobinę zmniejszyłam według własnego uznania (nie do końca lubię cynamon więc wolałam go wziąć mniej ale to kwestia gustu), dżemik nawet ładnie odparował i zgęstniał, jeśli ktoś lubi dżemy gęste (takie co się nożem kroi) to można spokojnie do-żelować agarem lub żelatyną, ja nie dodawałam bo dla mnie konsystencja jest ok… aha pierwsza partia poszła jednak do kosza, próbowałam ją uratować dodatkiem jednego czerwonego grejpfruta (sam miąższ) co praktycznie nic nie pomogło, potem dorzuciłam jeszcze miąższ z jednej cytryny – efekt koszmarny, po przełknięciu pierwszego okropnego słodu pozostawał smak kwaśno-goryczkowaty. Ale za to drugą partią mogę się zajadać godzinami ;) więc na pewno zrobię jeszcze kilka słoików ;)

  5. a i jeszcze – część mikstury potraktowałam blenderem – odradzam ! smaku nie zmieni ale wygląd tak i to na gorsze, kolor nie będzie już bursztynowy tylko bardziej "sraczkowy" od pomarańczy.

  6. Ajaj Kubo – pierwsza porcja dżemu wyszła mi kompletnie nie jadalna, właściwie stoi dalej w garnku choć dziś miałam włożyć w słoiki, ale nie wiem co mam z tym zrobić, albo ja mam jakieś super słodkie owoce albo mi się smaki popsuły. Wyszedł mi mianowicie kompletny ulepek a zaznaczam że lubię bardzo słodkie rzeczy, kolor owszem podobny, przyprawy zmieliłam bo namierzyłam młynek do przypraw, konsystencji prawie odpowiedniej nabrała ta moja mikstura ale jak spróbowałam (staram się nie próbować przed efektem końcowym)- masakra, zjeść się kompletnie nie da niestety ;( Robię od kilku lat z powodzeniem dżemy z porzeczek, śliwek, nawet z wiśni a dziś mam pierwszą porażkę. Właściwie nie wiem co mam zrobić, zaczęłam od nowa ze znacznie zmniejszoną ilością cukru najwyżej spróbuję do-żelować agarem, sam agar smaku dżemu i koloru nie zmieni ale nie wiem czy przy bardzo małej ilości cukru w efekcie końcowym uzyskam taką bursztynową barwę jak Ty, bo podejrzewam że to od cukru. Dam znać jutro jak wyszła druga partia eksperymentalna. Pozdrawiam.

  7. Kasiu, cieszę się, że postanowiłaś spróbować tego dżemu. Nie pamiętam dokładnie jak długo gotowałem dżem drugiego dnia, to z resztą zależny od różnych czynników (m.in od tego jak soczyste były owoce, ile faktycznie cukru dodałaś itd.) i samemu trzeba wyczuć moment :-) Myślę, że spokojnie możesz nieco rozdrobnić owoce blenderem, a i odrobina albedo nie powinna znacząco wpłynąć na smak.
    Przyprawy powinny być zmielone, bo inaczej nie wyciągniesz odpowiedniego aromatu. Jeśli masz ziarna, zmiażdż je w moździerzu, lub po prostu rozgnieć np. dnem szklanki.
    Jeśli chodzi o ilość cukru, to myślę, że możesz ją nieco zmiejszyć, ale niezbyt dużo, aby wszystko ładnie się zżelowało.
    Smacznego!

  8. witam właśnie usiłuję zrobić dżem według tego przepisu, jestem na etapie odstawiania na noc do przegryzienia ;) w tym momencie całość nie wygląda zbyt dobrze, przede wszystkim jest bardzo rzadkie i kolorek nie taki, próbować się boje… mam nadzieję że na końcu będzie tak pięknie wyglądał jak na Twoim zdjęciu no i super smakował. Mam też pytanie, jak długo mniej więcej trzeba gotować z przyprawami do odparowania syropu, czy w tym pierwszym gotowaniu mogę lekko wszystko zmielić blenderem? (też nie chciało mi się obierać pomarańczy do samego miąższu więc pokroiłam pazurki i troszkę niepokoją mnie białe cienkie skórki)czy przyprawy koniecznie muszą być mielone czy kardamon i kolendrę mogę wrzucić w ziarenkach? Czy można zmniejszyć ilość cukru w przepisie? pozdrawiam i czekam niecierpliwie na odpowiedź. Kacha

  9. KucharzyTrzech – chętnie spróbuję dżemu z samych pomarańczy – brzmi ciekawie.

    Gosia – wyszły mi 4 słoiczki. Nie wiem tylko jaka jest ich pojemność – takie małe od majonezu :-)

    Asiejka – oj, wyglądają bardzo fajnie. I równie fajnie smakują :-)

  10. swietne polaczenie,chetnie wyprobuje,bo mam wlasnie w nadmiarze tych owocow w domku,ale zmniejsze proporcje.Ile sloiczkow wyszlo Ci z tych proporcji,ktore podales???
    Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *