Naleśniki razowe z pieczarkami i sosem czosnkowym
Naleśniki razowe z pieczarkami to jeden z tych przepisów, które trafiają na stół niespodziewanie i zostają na nim na stałe. Pieczarka to grzyb wyjątkowy — nie wymaga leśnej wyprawy o świcie, jest dostępna przez cały rok i sprawdza się w kuchni znacznie lepiej niż jej bardziej wymagający kuzyni. Tutaj staje się głównym bohaterem sycącego farszu z boczkiem i rozciągniętą mozzarellą.
Mąka razowa nadaje naleśnikom delikatnie orzechowy posmak i sprawia, że całość jest bardziej syta — bez zbędnego ciężkostrawności. Ciasto przygotujesz dokładnie tak jak w klasycznym przepisie podstawowym na naleśniki, zamieniając tylko mąkę zwykłą na pszenną razową. Jeśli ciasto wyjdzie za gęste, rozrzedź je mlekiem i wodą w równych częściach.
Do farszu z pieczarkami i boczkiem nie potrzebujesz wielu składników — potrzebujesz tylko dobrego smażenia na wolnym ogniu. Uwieńczeniem całości jest sos czosnkowy z majonezu i jogurtu, który błyskawicznie robi się w misce. Jeśli lubisz zapiekane wersje, możesz też sięgnąć po naleśniki z farszem dyniowo-twarogowym albo naleśniki ziołowe zapiekane w beszemelu — to podobny klimat, zupełnie inny smak.
Naleśniki razowe z pieczarkami i sosem czosnkowym
Rodzaj dania: Danie główneKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe4
porcje20
minut30
minut520
kcalNaleśniki z mąki razowej z farszem z pieczarek, boczku i mozzarelli. Podawane z domowym sosem czosnkowym — syte i proste.
Składniki
- Naleśniki
składniki według przepisu podstawowego — mąkę zwykłą zastąp pszenną razową
- Farsz
750 g pieczarek
100 g boczku
1 duża cebula
pieprz ziołowy
2 kule mozzarelli
- Sos czosnkowy
3 łyżki majonezu
3 łyżki jogurtu naturalnego
2 ząbki czosnku
Przygotowanie
- Naleśniki
- Przygotuj ciasto naleśnikowe według przepisu podstawowego, zastępując mąkę zwykłą pszenną razową. Jeśli ciasto jest zbyt gęste, rozrzedź je mlekiem i wodą w równych częściach.
- Usmaż naleśniki na suchej lub lekko natłuszczonej patelni.
- Farsz
- Boczek pokrój w kostkę i podsmaż krótko na odrobinie masła.
- Dodaj drobno posiekaną cebulę i smaż, aż się zeszkli.
- Dorzuć pieczarki pokrojone w plasterki i duś na wolnym ogniu 10–15 minut. Pod koniec dopraw solą i pieprzem ziołowym.
- Składanie i podgrzewanie
- Na każdy naleśnik nałóż porcję farszu, na wierzchu rozłóż porwany ser mozzarella.
- Złóż naleśniki i układaj na patelni. Podgrzewaj na wolnym ogniu, aż ser się roztopi.
- Sos czosnkowy
- Majonez wymieszaj energicznie z jogurtem i czosnkiem przeciśniętym przez praskę. W razie potrzeby dopraw do smaku.
- Podawaj sos osobno lub polej nim naleśniki tuż przed podaniem.
Uwagi dodatkowe
- Mąka razowa a gęstość ciasta — pszenno-razowa chłonie więcej płynu niż biała, dlatego nie zdziw się, jeśli ciasto będzie gęstsze niż zazwyczaj. Dodaj mleko i wodę stopniowo, aż uzyskasz konsystencję gęstej śmietany.
- Pieczarki oddają wodę — nie wrzucaj wszystkich naraz na patelnię. Najlepiej dodać je partiami albo poczekać, aż cebula z boczkiem lekko odparują wilgoć i zrobi się na patelni więcej miejsca. Dzięki temu farsz nie będzie wodnisty.
- Sos czosnkowy z wyprzedzeniem — zrób go 15–30 minut przed podaniem. Czosnek zdąży przegryźć się z majonezem i jogurtem, a smak stanie się wyraźniejszy.



pieczarki, czosnek, boczek….mmmmmniam…. najlepsze składniki pod słońcem :) już wiem co dziś jemy na kolację :)
Spróbuj koniecznie. Pozdrawiam!
trochę mi się ta kolacja przesunęła :) pomimo braku mąki razowej zdecydowałam się zrobić te pyszności mojemu narzeczonemu :) robiłam już kilka Twoich przepisów, ale słowo daję, przy żadnym się tak nie uśmiechałam podczas jedzenia :) po prostu pyszności :) mojej połówce też bardzo smakowało. Oj, na pewno te naleśniczki będą częstym gościem w naszym domu :) dziękuję i pozdrawiam :)
Nawet nie wiesz, jak miło czyta się takie słowa. Bardzo Ci dziękuję i zapraszam do próbowanie kolejnych dań z mojej karty. Pozdrawiam!
Przepis świetny – coś innego. Dla mnie osobiście z pominięciem boczku.
Co do grzybobrania. Ranne wstawanie nie należy do moich ulubionych, frajda jest tylko wtedy, gdy znajduję grzyba za grzybem :) Ale najlepszą częścią całej wyprawy jest…przerwa na drugie śniadanie!! :) Mój ulubiony moment! I wtedy można przygotować coś dobrego do jedzenia i delektować się smakiem w towarzystwie zapachu lasu :)
W pełnie się z Tobą zgadam. Drugie śniadanie to i moja ulubiona chwila, szczególnie między pierwszym śniadaniem, a obiadem :-) Nie ma to jak posiłek na łonie natury. Pozdrawiam!
Uwielbiam naleśniki! :) Z takim obkładem chętnie zjadłabym dwa na obiad.
Nie dziwię się, bo i ja je miło wspominam i chętnie zjadłbym jeszcze :-) Pozdrawiam!
Świetne, smakowite naleśniki!. Ja lubię grzyby i chodzenie na grzyby też, ale rzadko chodzę i jeśli już to naprawdę w ogóle nie wstaję wcześnie. Idę raczej na spacer i przypadkiem zbieram jakieś grzybki. Oczywiście, ponieważ pora nieodpowiednia to grzybów znikoma ilość ;P.
Pozdrowienia!:)
Ja też wolę zbierać przypadkiem, bo tak to zawsze jakieś znajdę, a jak idę specjalnie po nie, to nigdy nie mogę trafić ;-)