Flambirowane banany z lodami waniliowymi
Flambirowanie to jedna z tych kuchennych sztuczek, które robią na gościach piorunujące wrażenie — dosłownie. Wystarczy odrobina rumu i zapalniczka, żeby zwykłe banany zamienić w spektakularny deser z prawdziwego zdarzenia. Płomienie pięknie karmelizują cukier i nadają owocom głęboki, lekko dymny smak, którego nie da się osiągnąć żadną inną metodą. Warto pamiętać o jednej zasadzie bezpieczeństwa: trzymaj pod ręką pokrywkę, którą w razie potrzeby błyskawicznie odetniesz dopływ powietrza.
Jeśli szukasz innych pomysłów na efektowne desery, zajrzyj też na tarte tatin, panna cottę malinową albo mus czekoladowy — każdy z nich robi robotę przy gościach.
Flambirowane banany z lodami waniliowymi
4
porcje5
minut10
minut280
kcalSkładniki
4 banany
25 g masła
¼ szklanki brązowego cukru
1 łyżeczka cynamonu
sok z 1 cytryny
¼ szklanki rumu (min. 40%)
lody waniliowe do podania
Przygotowanie
- Smażenie bananów
- Banany obierz i przekrój w poprzek na połówki. Na patelni rozgrzej masło, dodaj brązowy cukier i cynamon. Układaj banany i smaż krótko z każdej strony, aż lekko się zrumienią.
- Karmelizowanie i flambirowanie
- Dodaj sok z cytryny i redukuj sos na średnim ogniu, aż zgęstnieje. Gdy sos będzie już gęsty, wlej rum — i natychmiast ostrożnie podpal go zapalniczką lub zapałką. Trzymaj pokrywkę w pogotowiu. Gdy płomienie same zgasną, deser jest gotowy.
- Podanie
- Gorące banany w sosie karmelowym przełóż na talerze i podaj z kulką lodów waniliowych.
Uwagi dodatkowe
- Rum musi być mocny. Alkohol poniżej 40% nie zajmie się ogniem — do flambirowania potrzebujesz prawdziwego rumu, koniaku lub brandy o odpowiedniej zawartości alkoholu.
- Nie wlewaj alkoholu z butelki nad płonącą patelnią. Najpierw zdejmij patelnię z ognia lub przynajmniej odsuń butelkę dalej — płomień może cofnąć się do środka.
- Banany nie mogą być zbyt dojrzałe. Przejrzałe owoce rozpadną się podczas smażenia. Wybieraj banany żółte, ale jeszcze lekko twarde.


O rany! Wiesz, jak ja bym chciala, zeby mi ktos podal takie danie na stol ? Na sama mysl,az slinka cieknie…niestety moi panowie w domu na razie radza sobie tylko z nalesnikami xD ;)
Pozdrawiam ciepło!
Dobrze, że dodałeś o tej pokrywce, bo ja kiedyś o mały włos nie spaliłam kuchni przez takie 'wyczyny' :) Ten deser jest pyszny, znajduje się w czołówce moich ulubionych. Pozdrawiam :)
banany na ciepło to coś idealnego nie tylko na zimę :)
Bardzo chętnie, zwłaszcza gdy podpala je kto inny :)
banany, w każdej wersji są cudowne, a te na dodatek jeszcze fantastycznie wyglądają :)
Uwielbiam banany na cieplo!! :) RObilam tylko zapiekane z cynamonem, takie ogniste jeszcze nie. A fajne :)
Zawsze podziwiam takie potrawy – ale sama chyba bym spanikowała na widok takich płomieni buchających mi z patelni ;) Niestety…
Słyszałam o płonących bananach,ale jeszcze nie miałam okazji próbować. Wyglądają świetnie:)
Dziękuję za wylosowanie :)) Cieszę się bardzo:)
Pozdrowienia:)
Wspaniały pomysł! Banany w każdej formie smakują równie doskonale, a w tej, to już w ogóle cudo!
alez to musi byc pyszne… mniam:)
a dla wszystkich laureatow konkursu wielkie gratulacje:)
Kubo, te banany są obłędne. pamiętam ich smak z wycieczki, ale gdzie…? tego juz nie wiem.
w każdym razie…deser rewelacja ;]
Kuba dzięki za przypomnienie tego przepisu. Robiłam je wieki temu notorycznie, z przepisu Makłowicza a teraz zupełnie o tych bananach zapomniałam. To była moja pierwsza przygoda z flambirowaniem.
O, ja bardzo lubię ten deser, to mój ulubiony. Plus pestki z granatu. Jedzone w kółko w El Popo na zmianę z churros podanym z gorącą czekoladą. :-)
ajajaj to musi być przepyszne;)choc ja to z moją gracją bym mieszkanie spaliła