Tort Schwarzwaldzki
Tort Schwarzwaldzki to jeden z tych tortów, które przez lata kojarzą się wyłącznie z cukiernią — warstwowy, efektowny, z wiśniami i bitą śmietaną. Prawda jest taka, że upiec go w domu jest zaskakująco prosto, a efekt robi wrażenie na każdym, kto go spróbuje.
Biszkopt wychodzi wilgotny i intensywnie czekoladowy — masło i czekolada rozpuszczane razem w kąpieli wodnej robią swoje. Wiśniowa masa lekko żeluje, dzięki czemu nie rozjeżdża się przy krojeniu. Jedyna rzecz, która wymaga cierpliwości, to pokrycie boków bitą śmietaną — ale nawet jeśli wyjdzie nieidealnie, smak i tak wynagrodzi całą robotę.
Przy okazji: Anglicy przemianowali go na Black Forest Cake, więc może warto wrócić do polskiej alternatywy — tortu czarnoleskiego. Janowi Kochanowskiemu na pewno by pochlebiło. Jeśli lubisz wypieki z wiśniami, zajrzyj też na ciasto jogurtowe z wiśniami albo czekoladowe ciasteczka z wiśniami. A jeśli interesuje cię więcej tortów warstwowych, rzuć okiem na szwedzki letni tort z truskawkami.
Przepis bazuje na przepisie Dorotus z Moich Wypieków, lekko zmodyfikowany.
Tort Schwarzwaldzki
Rodzaj dania: DeserKuchnia: NiemieckaTrudność: Średnie12
porcje45
minut25
minut500
kcalKlasyczny tort Schwarzwaldzki z czekoladowym biszkoptem, masą wiśniową i bitą śmietaną. Efektowny, wilgotny i zaskakująco prosty w wykonaniu.
Składniki
- Ciasto
150 g gorzkiej czekolady
150 g masła
150 g drobnego cukru
6 jajek (białka oddzielone od żółtek)
150 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
- Do nasączenia
ok. 100 ml wiśniówki
- Masa wiśniowa
700 g wiśni (mrożonych, z kompotu lub z puszki)
100 ml wody (lub soku z kompotu/puszki)
100 ml wiśniówki
5 łyżek cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka aromatu waniliowego
- Bita śmietana
1000 ml śmietany 30%
4 łyżki cukru pudru
śmietanfix (1 opakowanie)
- Dekoracja
100 g wiśni
50 g czekolady (do starcia)
Przygotowanie
- Biszkopt czekoladowy
- Rozgrzej piekarnik do 175°C. Tortownicę o średnicy 24 cm wyłóż papierem do pieczenia.
- Roztop masło razem z czekoladą w kąpieli wodnej. Odstaw do lekkiego przestudzenia.
- Żółtka zmiksuj z cukrem na jasną, puszystą masę. Wlej przestudzoną masę czekoladową i wymieszaj.
- Stopniowo dodawaj mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, mieszając do połączenia.
- Białka ubij z dodatkiem szczypty soli na sztywną pianę. Delikatnie wmieszaj ją w trzech partiach do masy czekoladowej.
- Przełóż ciasto do tortownicy i piecz ok. 25 minut — do suchego patyczka. Ostudź całkowicie, a następnie przekrój na 3 równe blaty.
- Masa wiśniowa
- Połącz wodę (lub sok), wiśniówkę, cukier, mąkę ziemniaczaną i aromat waniliowy w garnku. Podgrzewaj na średnim ogniu, stale mieszając, aż masa zgęstnieje.
- Dodaj wiśnie, wymieszaj i odstaw do całkowitego ostygnięcia.
- Bita śmietana
- Schłodzoną śmietanę ubij z cukrem pudrem na sztywno. Na koniec dodaj śmietanfix i przez chwilę miksuj.
- Składanie tortu
- Pierwszy blat połóż na paterze i nasącz 1/3 wiśniówki. Wyłóż połowę masy wiśniowej, przykryj 1/4 bitej śmietany.
- Ułóż drugi blat, nasącz kolejną 1/3 wiśniówki. Wyłóż resztę masy wiśniowej i przykryj 1/4 śmietany.
- Połóż ostatni blat, nasącz pozostałą wiśniówką. Pokryj wierzch i boki resztą bitej śmietany.
- Udekoruj wiśniami i startą czekoladą. Wstaw do lodówki na co najmniej 1–2 godziny przed podaniem.
Uwagi dodatkowe
- Boki pokryte śmietaną to najtrudniejszy element tego tortu — śmietana lubi ześlizgiwać się po bokach. Pomaga dobrze schłodzony tort przed dekorowaniem i szpachelka cukiernicza zamiast noża.
- Śmietanfix jest tutaj potrzebny — przy takiej ilości śmietany i kilku godzinach w lodówce bez utrwalacza dekoracja zacznie opadać. Możesz zastąpić go łyżką żelatyny rozpuszczonej w łyżce zimnej wody.
- Wiśnie z puszki lub kompotu sprawdzają się równie dobrze jak mrożone — a ich sok możesz wykorzystać zamiast wody do masy, co wzmocni wiśniowy smak.
- Nasączanie biszkoptu warto robić stopniowo — wlej łyżkę wiśniówki, poczekaj chwilę, wlej kolejną. Blat wchłonie alkohol równomiernie i nie rozmoczy się nadmiernie.


Pyszny tort :) Ja robię go w wersji dietetycznej według przepisu mojej mamy: http://chwiladlamnie.pl/tort-czarnoleski-lekki/
Dzięki za miłe słowa i podsunięcie fajnego pomysłu. Pozdrawiam!
Świetnie napisany przepis i piękny tort. We wtorek będę go robic,na urodziny mamy. Trzymajcie kciuki,żeby też taki śliczny mi wyszedł:) Pozdrawiam wszystkie kucharki i Kubę:)
Dzięki – kciuki trzymałem, czy tort się udał?
Beata, strasznie się cieszę, że mój tort wzbudza takie pozytywne reakcje – no chyba, że masz przezemnie problemy z opadającą szczęką :)))
Margot – ho, ho – dzięki! :-)
ho , ho , tort wspaniały
szczęka mi opadła… ja zabieram się za ten tort od kilku miesięcy
Cudo po porostu!!
Nazwa piękna, czarnoleski tort, w uszach polonistki brzmi jak muzyka
Pozdrawiam
Majana, dzięki! Specjalnie raczę Was takimi słodkościami od rana, żeby miło dzień zacząć :-)
Majka, trzeba było i tak pochwalić się efektem. Sam też mniej udane wytwory chowam w czeluściach dysku twardego, a to chyba błąd, bo dzielenie się porażkami to też dzielenie się doświadczeniem…
Kasiula, spokojnie możesz nalewkę zastąpić kompotem lub sokiem. Ale nawet jeśli użyjesz alkoholu, to nie martw się – taka mała ilość z pewnością dzieciakom nie zaszkodzi. Inna sprawa to czy smakują im takie nasączane blaty – ja będąc dzieckiem nie przepadałem za nimi.
Mafilka, i co? Mąż upichci? Mam nadzieję, że tak! :-)
Ewa, polecam!
Komarka, dzięki!
Filozofka smaku, dzięki za miłe słowa.
Paula, pozdrawiam!
Pinos, oj można się nabawić kompleksów patrząc na poczynania niektórych… Ale po co się czerwienić? Trzeba ćwiczyć :-)
Bardzo lubię czarnoleski. A pokrywania tortów masą na youtubie nie widziałam, oglądałam za to w akcji chińskie panie cukierniczki. Z kompleksów nie wyleczę się do końca życia :)
piękny jest! udał Ci się :)
Gratuluję wypieku;) Wygląda fantastycznie!
Mi też od razu ślinianki zaczynają pracować na widok tego tortu :) Grzechu warty!
Pyszny! Znam, czasami robię, owszem bardzo rzadko, za rzadko. Patrząc na Twój wypiek muszę się zmobilizować.
Kuba…. Jesteś niemożliwy! Podesłałam link do Twojego tortu mojemu Mężowi ;)
Wow, wow wyglada pyszniasto, musze sobie go gdzies zapisac. Tylko mam watpliwosci do tej wisniowki, bo dzieci nie wiem czy moga, czy alkohol wyparowuje, bo sama takiego torta nie wtrynie, bede musiala zastapic wisniowke jakim sokiem.
Kocham ten tort miloscia ogromna :) Pieklam go jakis czas temu ale zdjecia wyszly mi nie takie, jak powinny i tort nie zagoscil na moim blogu. Co nie zmienia faktu, ze jest przepyszny!
Jak pięknie Ci wyszedł! Cudowny!:))
Od rana takie pyszności, że ślinka cieknie po pas !:)
Pzodrawiam.