Croissanty domowe
Domowe croissanty z prawdziwego ciasta maślanego to wypiek, który brzmi imponująco, a w praktyce jest całkiem do ogarnięcia — nawet przy pierwszym podejściu. Laminowanie ciasta, czyli wielokrotne wałkowanie z masłem, to technika, która daje te charakterystyczne, chrupiące warstwy. Brzmi skomplikowanie, ale kiedy już staniesz przy blacie, przekonasz się, że chodzi głównie o cierpliwość i zimne masło.
Ciasto drożdżowe bywa kapryśne — czasem wyrasta jak szalone, innym razem ledwo kiwa głową. Jeśli po godzinie nie widać efektu, daj mu więcej czasu, postaw w cieplejszym miejscu i nie panikuj. Nawet lekko niedorośnięte ciasto po laminowaniu i pieczeniu robi swoje. Nadziewać croissanty można marmoladą, dżemem lub zostawić puste — dobre są w każdej wersji. Jeśli lubisz wypieki drożdżowe, sprawdź też rogale marcińskie albo bułeczki drożdżowe z marmoladą i kruszonką — podobny klimat, inny kształt.
Jeden ważny szczegół: wyjmując croissanty z piekarnika, daj im chwilę odetchnąć przed degustacją. Gorąca marmolada w środku potrafi poparzyć sprawnie i bez ostrzeżenia.
Croissanty domowe
Rodzaj dania: PieczywoKuchnia: FrancuskaTrudność: Średnie12
porcje30
minut15
minut220
kcalCroissanty z laminowanego ciasta drożdżowego, nadziane marmoladą. Chrupiące, warstwowe, wypieczone w domu — choć brzmią jak wyzwanie, przepis jest prostszy niż myślisz.
Składniki
500 g mąki pszennej tortowej
200 ml ciepłego mleka
4 łyżki cukru pudru
½ łyżeczki soli
25 g świeżych drożdży (lub 7 g instant)
200 g zimnego masła
marmolada do nadziewania (według uznania)
1 jajko (do smarowania)
Przygotowanie
- Przygotowanie ciasta
- Świeże drożdże rozrób w odrobinie ciepłego mleka z łyżeczką cukru i odstaw na kilka minut. W misce wymieszaj mąkę, cukier puder i sól. Dodaj rozczyn drożdżowy i resztę mleka, a następnie zagnieć gładkie ciasto.
- Odstaw ciasto do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1–3 godziny. Ciasto nie musi podwoić objętości — wystarczy, że wyraźnie się ruszy.
- Laminowanie
- Zagnieć ciasto ponownie. Jeśli mocno się klei, włóż je na 30 minut do lodówki przed dalszą pracą.
- Schłodzone ciasto rozwałkuj na kształt kwadratu. Na powierzchni ułóż zimne masło pokrojone ostrym nożem w cienkie płatki.
- kwadrat jak kopertę, a następnie rozwałkuj na prostokąt. Złóż prostokąt na trzy części jak kartkę papieru. Czynność wałkowania i składania powtórz łącznie 3 razy.
- Formowanie i pieczenie
- Po ostatnim wałkowaniu podziel ciasto wzdłuż na pół, a następnie pokrój na trójkąty.
- Na każdy trójkąt nałóż niewielką ilość marmolady przy podstawie i zwiń w rogalik, zaczynając od podstawy ku wierzchołkowi.
- Gotowe rogaliki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmaruj rozmąconym jajkiem i odstaw na 20 minut.
- Rozgrzej piekarnik do 220°C. Piecz croissanty przez ok. 15 minut, aż będą złociste. Po wyjęciu z piekarnika odczekaj kilka minut przed jedzeniem — nadzienie jest bardzo gorące.
Uwagi dodatkowe
- Masło musi być zimne podczas laminowania — jeśli jest zbyt miękkie, wtopi się w ciasto zamiast tworzyć warstwy. Jeśli w trakcie wałkowania masło zaczyna się topić, wstaw ciasto na 15 minut do lodówki i wróć do pracy.
- Ciasto nie chce rosnąć? Sprawdź, czy drożdże były świeże i czy mleko nie było za gorące — temperatura powyżej 40°C zabija drożdże. Ciasto możesz też odstawić na całą noc do lodówki — powolne, chłodne wyrastanie daje bardzo dobry efekt.
- Bez nadzienia też działa — puste croissanty smakują wyśmienicie z masłem i dżemem podanymi osobno.


Ivon – lepiej po prostu upiecz sobie takie rogaliki! Jeszcze Cię prąd kopnie :-)
Ja też musze je zrobić. Kusisz, kusisz !!! Aż ślinka cieknie :DDDD Zdjęcia obłędne… zaraz zacznę lizać monitor.
Aga-aa – ja też bardzo lubię je z czekoladą. Niedługo przygotuję i taką wersję.
Rain.drop – Dzięki za miłe słowa. Drożdże wyglądały na świeże – kolor, zapach i konsystencja były ok, ale różnie to z nimi bywa.
Krystyna9 – Dzięki i zachęcam – to naprawdę proste, choć wygląda na skomplikowane.
Gosiaa99 – Ależ proszę bardzo! Łap jednego ze zdjęcia! :-)
Cukrowa Wróżka – to nie planuj tylko je zrób – warto. Są naprawdę pyszne! Dzięki za odwiedziny!
O, ktoś już je zrobił. Ja dopiero planuję. :]
Oj tez chce! Rozmarzylam sie…jej takie maslane i pyszne..:)
nooooooo, Kubusiu, moje gratulacje. Ja jeszcze nie odważyłam się robić croissanty.
Wyszły Ci na prawdę ogromnie apetycznie, ciesze się, że smakowały :-)
co do wyrastania, może się taki problem pojawić przy świeżych drożdżach. Im świeższe, tym ciasto wyrasta lepiej. Oczywiście, NIE sugeruję, że ożyłeś nieświeżych, ale tutaj każdy dzień ma znaczenie, a przecież nigdy nie wiemy, jakie akurat kupujemy. Wystarczy, jeśli w sklepie 2-3 dni poleżą, i już efekt może być właśnie taki, że słabiej rosną. Nadal są dobre, ale nie mają już tych 100% swojej mocy.
Najważniejsze jednak, że w ostatecznym rozrachunku nie zaszkodziło to wypiekowi :)
Pozdrawiam serdecznie :)
ja jak jadłam croissanty to czekoladą (bo w takiej wersji jadłam) się poparzyłam, fakt trudno się oprzeć, zwłaszcza tym domowej roboty :)