Pomarańczowy sernik z serem ricotta i polewą z białej czekolady
Sernik z serem ricotta i skórką pomarańczy zainteresował mnie od pierwszego wejrzenia. Przepis pochodzi z książki Gordona Ramsaya „Zdrowa kuchnia”, a od siebie dołożyłem tylko jedno: sam sernik wyglądał nieco smutno, więc udekorowałem go polewą z białej czekolady. Polecam — jest naprawdę pyszny.
Jest jedna ważna uwaga: ten sernik trzeba przygotować dzień wcześniej. Po upieczeniu zostaje w wyłączonym piekarniku na kilka godzin, a najlepiej na całą noc, żeby spokojnie zastygł, a polewę robisz dopiero następnego dnia. Zaplanuj go więc na wieczór przed przyjęciem, a nie na godzinę przed gośćmi. Dzięki temu w dniu przyjęcia zostaje Ci już tylko zrobić polewę i podać ciasto.
Skórka pomarańczy i odrobina likieru pomarańczowego dają serowi świeży, cytrusowy aromat, a spód z pokruszonych ciasteczek — u mnie z biszkoptów — dodaje delikatnej kruchości. Jeśli lubisz sernik w innych wersjach, sprawdź klasyczny sernik pieczony, sernik cytrynowy albo sernik korzenny na świąteczny stół. Ricotta nadaje masie lekkości, a twaróg — wyrazistszego, klasycznego serowego smaku.
Pomarańczowy sernik z serem ricotta i polewą z białej czekolady — przepis krok po kroku
Pomarańczowy sernik z serem ricotta i polewą z białej czekolady
Rodzaj dania: DeserKuchnia: BrytyjskaTrudność: Średnie12
porcje30
minut45
minut350
kcal1
godzina15
minutKremowy sernik z ricotty i twarogu ze skórką pomarańczy, na kruchym spodzie, pod polewą z białej czekolady. Zrób go dzień wcześniej.
Składniki
- Spód
40 g rozpuszczonego masła
150 g kruchych ciasteczek (ja użyłem biszkoptów)
1 białko ze średniego jajka (do posmarowania spodu; ja o nim zapomniałem i sernik i tak się udał)
- Nadzienie
500 g serka ricotta
250 g twarogu (użyłem zmielonego na sernik)
100 g cukru pudru
1 łyżka mąki kukurydzianej (użyłem ziemniaczanej)
3 duże jajka
skórka otarta z jednej pomarańczy
3 łyżki likieru pomarańczowego
½ łyżeczki cynamonu
- Polewa z białej czekolady
100 g białej czekolady
50 g masła
3 łyżki mleka
120 g cukru pudru
Przygotowanie
- Spód
- Pokrusz ciasteczka i wymieszaj z roztopionym masłem. Wyłóż nimi dno natłuszczonej tortownicy i lekko ubij.
- Piecz w piekarniku nagrzanym do 150°C około 15 minut, aż spód się zarumieni.
- Wyjmij spód, posmaruj roztrzepanym białkiem i odstaw do ostygnięcia.
- Nadzienie
- Dokładnie zmiksuj wszystkie składniki nadzienia i wyłóż na spód, gdy ten nieco ostygnie.
- Piecz w temperaturze 150°C przez 30 minut.
- Wyłącz piekarnik i nie otwieraj go. Zostaw sernik w środku na kilka godzin, najlepiej na całą noc, aby spokojnie zastygł.
- Polewa (następnego dnia)
- Połam białą czekoladę na kawałki i rozpuść ją razem z masłem i mlekiem w kąpieli wodnej.
- Zdejmij z kąpieli, dodaj przesiany cukier puder i wymieszaj mikserem lub blenderem do uzyskania gładkiej i jednolitej konsystencji.
- Wyłóż polewę na wierzch zastygniętego sernika.
Uwagi dodatkowe
- Przygotuj sernik dzień wcześniej. Powolne stygnięcie w wyłączonym piekarniku pozwala masie serowej spokojnie zastygnąć, a polewę zrobisz świeżą następnego dnia.
- Nie otwieraj piekarnika po wyłączeniu. Nagły napływ chłodnego powietrza mógłby gwałtownie ostudzić sernik i popsuć jego strukturę.
- Białko na spodzie to zabezpieczenie, nie konieczność. Posmarowany nim, podpieczony spód mniej nasiąka masą serową — ja o nim zapomniałem i sernik i tak się udał.
- Mąkę kukurydzianą możesz zastąpić ziemniaczaną. Obie wiążą masę serową, więc użyj tej, którą masz w domu.

Hi Kuba, trafiłem na twój przepis szukając sernika z ricotty. Wygląda pysznie, więc zamierzam wypróbować przepis. W jak dużej tortownicy piekłeś ten sernik? Czy zmienić ilość składników na formę 24cm?
Z tego co pamiętam (bo sernik robiłem już dawno temu) to składniki są właśnie na formę 24 cm. Pozdrawiam!
Komarka – nie ukrywam, że lubię jak jest słodko. Generalnie wykluczyłem cukier z diety dlatego pozwlam sobie na taki deserek raz w tygodniu – mam nadzieję, że nie zaszkodzi :-)
Jako fanka wszelkiego rodzaju serników bardzo chętnie poczęstowałabym się kawałeczkiem :) Tylko do polewy czekoladowej nie dawałabym cukru, bo na samą myśl skręca mnie od nadmiernej słodkości – ale ja nie jestem bardzo-słodko-lubna ;)
Dzięki za odwiedziny i miłe komentarze.
Margot: zdradzę Ci tajemnicę, że ja już śmietanowca zrobiłem w niedzielę ale na razie ciiiiiisza – opublikuję go dopiero za parę dni :-)
Polko: mam całą książkę i polecam. Jest bardzo ciekawa, pełna inspirujących przepisów i światnych fotografii. Co więcej przepisy są dość „zwykłe” – i innych książkach Gordona ciągle tylko homar, przegrzebki, przepiórki i inne taki dziwadła. Polecam „Zdrową kuchnię”.
Poswix: faktycznie, kwatuszki mimo, że drobne prezentują się bardzo ładnie i urozmaiciły tą jednolitą czekoladową powierzchnię. Nic nie wiem o piekarnikach na kłódkę, ale wiesz już dlaczego musiałem piec ten sernik w nocy – ryzyko, że zniknie kilkukrotnie zmalało :-)
Kruszyna: gorąco zachęcam! Ten sernik jest naprawdę jami, jami :-)
Jami, jami. Jako fanka serników wszelakich poczułam się zachęcona do eksperymentów kuchennych :)
Przeurocze są te kwiatuszki. :-) Tylko ciekawe czy robionę są piekarniki na kłódkę… Bo jakoś nie widzę tak apatycznego serniak spokojni spoczywjącego pierkarniku bez interwencji ze strony któregoś z domowników… :-)
O nie nie moge sie dac wyprzedzic Alci :)))
Bardzo fajny ten sernik a Kuba masz cala ksiazke? Warto kupic? Bo ja tego Pana coraz bardziej lubie :)
piękny i bardzo apetyczny
A ja jutro lub we wtorek robię tego twojego śmietanowca:)
Piekłem go 30 minut a później po prostu wyłączyłem piekarnik i poszedłem spać. Nic więcej nie działałem. Dopiero po nałożeniu polewy wstawiłem go do lodówki.
Jest naprawdę bardzo smaczny i polecam jego przygotowanie. Fakt, że znalazł się w książce „Zdrowa kuchnia” uzasadnia Ramsay tymi słowy: „pieczony sernik o małej zawartości tłuszczu”. Dość krótkie uzasadnienie (a przytoczyłem CAŁY jego komentarz na temat tego deseru), ale chyba może być :-)
Kuba, a Twój sernik stał w tym piekarniku całą noc? Bo może do lodówki by go włożyć? Tak tylko się pytam ;)
Bo wogóle, to wygląda fajniutko :-) I ciut nawet można go 'ozdrowić’, żeby byż faktycznie zdrowym jedzeniem ;))
Pozdrawiam niedzielnie.