Jajka faszerowane pastą z suszonych pomidorów
Wielkanoc u nas w domu to zawsze konkurs na najbardziej zaskakujące jajko przy stole. Klasyczna pasta jajeczna? Bywa. Jajka z majonezem? Zawsze. Ale co roku staram się przemycić coś, czego goście się nie spodziewają — i tym razem wygrały suszone pomidory.
Ta pasta to mój sprawdzony hit, który na co dzień ląduje na makaronie albo na chlebie — polecam szczególnie chleb na zakwasie z pastą tahini, który świetnie do niej pasuje. Kiedy któregoś razu napełniłem nią wydrążone jajka zamiast żółtka, wiedziałem, że to będzie stały punkt wielkanocnego stołu. Sól, parmezan, bazylia, słonecznik — w białku jajka to wszystko smakuje jeszcze lepiej niż się wydaje. Jeśli szukasz więcej wielkanocnych pomysłów na jajka, rzuć okiem też na jajka faszerowane pieczarkami albo jajka faszerowane tuńczykiem i miętą — razem tworzą fajną wielkanocną trójkę na półmisku.
Jajka faszerowane pastą z suszonych pomidorów
Rodzaj dania: PrzystawkaKuchnia: Polska4
porcje20
minut20
minut130
kcalSkładniki
4 jajka
1/2 szklanki suszonych pomidorów
3 łyżki świeżej bazylii
3 łyżki tartego parmezanu
2 łyżki ziaren słonecznika
oliwa z oliwek (do konsystencji)
Przygotowanie
- Ugotuj jajka na twardo (ok. 10 minut), a następnie ostudź je w zimnej wodzie.
- Ziarna słonecznika upraż na suchej patelni bez tłuszczu, a następnie odstaw do ostygnięcia.
- Suszone pomidory, bazylię i parmezan zmiksuj blenderem, stopniowo dodając oliwę z oliwek — pasta ma być gładka, ale nie za tłusta. Dodawaj oliwę ostrożnie, żeby nie zdominowała smaku.
- Do gotowej pasty dodaj słonecznik i zmiksuj krótko, tak żeby pozostały w niej wyczuwalne, chrupiące kawałki.
- Ostudzone jajka przekrój wzdłuż na połówki i usuń żółtka (możesz je zjeść lub wykorzystać do innego przepisu).
- Napełnij każdą połówkę pastą i podawaj.
Uwagi dodatkowe
- Nie przesadzaj z oliwą. Pasta z suszonych pomidorów ma intensywny, wyrazisty smak — zbyt duża ilość oliwy go rozcieńczy i zrobi z niej zwykły dip. Dodawaj po łyżce i sprawdzaj konsystencję — powinna dać się formować, nie spływać.
- Słonecznik dodaj na końcu i miksuj krótko. Chodzi o to, żeby w paście zostały kawałki, które chrupną pod zębem — to ważny element tej przekąski. Jeśli zmiksujesz zbyt długo, zginie ten efekt.
- Żółtka nie muszą się zmarnować. Możesz je rozgnieść widelcem i dodać do pasty jajecznej albo posypać nimi sałatkę — to prosty sposób, żeby nic się nie zmarnowało.


cudowny pomysł – ach pomidory suszone :) a zdjęcie .. cudowne!
Witaj Ulla :-) Dzięki za miłe słowa. Pozdrawiam!
uwielbiam suszone pomidory, wiec i na takie jajeczka chetnie sie skusze:)
Polecam!
Przepis wygląda interesująco:) Pozdrawiam:)
Świetna pasta, a ja akurat mam cały słoiczek suszonych pomidorów :)Ciekawie podane jajeczka :)
Dzisiaj w pracy rozmawiałam z koleżanką właśnie o takich jajkach. No może bez parmezanu i słonecznika, ale jednak :)
Polecam, to naprawdę fajna przystawka na wielkanocny stół :-)
jakie fajne skorupki mają :)
Haha – bo kury duże żelaza jadły :-)
Jak uroczo wyglądają!…:)
Ciekawa propozycja. Kusząca:)
Kuba pomysł na jajka świetny …a w tych mini -0 miseczkach wyglądają rewelacyjnie:) pozdrawiam
Dzięki. A miseczki to takie mini skorupki na sosy z Ikei – bardzo praktyczne, znajdują się w wielu sytuacjach :-)
Ja już polubiłam! bardzo lubię ten smak:)
Fajna pasta, tylko moje pomidory się skończyły… A te kupne to drogie i bardzo często byle jakie.
Zapewne pasta z takich domowych musi smakować rewelacyjnie. W tym roku i ja planuję ususzyć własne. Jestem ciekaw tego smaku. Pozdrawiam!
Ładnie wyglądają te jajeczka, a pasta z suszonych pomidorków musi być pyszna:)
Miłego dnia:)