|

Karkówka pieczona w porto

Tak się złożyło, że miałem kilka kawałków karkówki, które planowałem, zgodnie z Polską tradycją wrzucić na ruszt. Ale jakoś moje plany nie wypaliły i postanowiłem inaczej spożytkować te kotlety. Zaraz przypomniałem sobie o napoczętej butelce porto i pomyślałem, że fajnie może się ono komponować z pieczonym mięsem. Trafiłem w sedno – zapraszam!

Przepis na karkówkę pieczoną w porto

Składniki:

  • 4 kotlety z karkówki
  • 2 cebule
  • 2 łyżki masła
  • 200 ml porto
  • 50 ml octu balsamicznego
  • 1 łyżka suszonego rozmarynu

Przygotowanie:

Kotlety lekko rozbijamy, przykrywszy je wcześniej folią spożywczą. Doprawiamy je solą oraz pieprzem i odkładamy na kilka minut.

Cebule obieramy i drobno siekamy.

Na patelni rozpuszczamy masło i dodajemy cukier. Pozwalamy mu się skarmelizować, a następnie dodajemy cebulę. Krótko ją trzymamy na patelni, a po minucie wykładamy na karkówkę. Na wolnym ogniu smażymy (a raczej dusimy) po 5 minut z każdej strony.

Mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego (ja użyłem garnka rzymskiego).

Porto mieszamy z rozmarynem i octem, po czym zalewamy nim mięso.Przykrywamy i wstawiamy do piekarnika.

Pieczemy około godzinę w temperaturze 180 st. C.

Smacznego!

Podobne wpisy

7 komentarzy

  1. Najpierw pomyślałam o porto, że żal wlewać dol mięsa:), ale patrząc na efekt myślę, że warto kieliszek poświęcić:)

    1. Też miałem z początku obiekcje, ale taki słodkawy sos doskonale pasuje do mięsa. Można się pokusić o dodanie jeszcze kilku suszonych śliwek. Pycha!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *