Multicooker Redmond RMC-M90E – recenzja

Przez cały kwiecień testowałem multicooker Redmond RMC-M90E — i czas powiedzieć, co z tego wynikło. Nie będę owijał w bawełnę: to solidny sprzęt, choć nie pozbawiony drobnych wad. Poniżej znajdziesz moje szczere wrażenia po kilku tygodniach regularnego gotowania.

Co znajdziesz w pudełku?

Producent zadbał o komplet akcesoriów: oprócz samego urządzenia w zestawie znajdziemy misę, nakładkę do gotowania na parze, koszyk do smażenia, miarkę, łyżkę, chochelkę oraz książkę ze 100 przepisami. Innymi słowy — rozpakowujesz i możesz od razu gotować.

Multicooker Redmond RMC-M90E z kompletem akcesoriów — misa, koszyk do smażenia, nakładka do gotowania na parze

Pierwsze wrażenie: wygląd i obsługa

Obudowa z czarnego plastiku i srebrnego aluminium prezentuje się bardzo dobrze — to jeden z tych sprzętów, które spokojnie mogą stać cały czas na blacie, bez potrzeby chowania do szafki. Całe wyposażenie mieści się wewnątrz, więc nie ma problemu z szukaniem akcesoriów po całej kuchni.

Jedyna rzecz, która mnie lekko zirytowała na starcie: fabryczne naklejki. Użyto kleju, który nie odpuszcza tak łatwo jak na większości sprzętów domowych — po ściągnięciu części z nich na obudowie zostały ślady, których nie dało się usunąć gąbką z detergentem.

Multicooker obsługiwany jest przyciskami sensorycznymi — wygodnie, higienicznie, mniej szczelin na brud. Trzeba się do nich trochę przyzwyczaić (lepiej „rozpłaszczyć” palec niż dotykać czubkiem), ale po chwili działa bez zarzutu.

Wyświetlacz i programy

Barszcz czerwony przygotowany w multicookerze Redmond — intensywny kolor

Na wyświetlaczu widać menu programów, czas i temperaturę. Wszystko czytelne, bez zastrzeżeń. Podczas gotowania odlicza czas do końca, a o zakończeniu informuje sygnał dźwiękowy.

Program Multicook pozwala dowolnie ustawić temperaturę (35–170°C) i czas — i z niego korzystałem najchętniej, bo przy przepisach własnych nie wiedziałem dokładnie, co kryje się pod programami automatycznymi. A instrukcja tego nie wyjaśnia. Brakuje prostej informacji w stylu: „program Chleb — 1 godzina garowania w 35°C, 2 godziny pieczenia w 170°C”. Co ciekawe, sam producent w przepisach na pizzę nie korzysta z programu „pizza” — mówi samo za siebie.

Misa i akcesoria

Chleb pszenny upieczony w multicookerze Redmond — złocista skórka, miękki środek

Misa jest pojemna i pokryta powłoką nieprzywierającą — potrawy nie przywierają, a mycie zajmuje chwilę. Uchwyty miski praktycznie się nie nagrzewają, co doceniłem przy wyjmowaniu świeżo upieczonego chleba pszennego. Cały sprzęt mieści się w środku urządzenia — włącznie ze składanym uchwytem koszyka frytkownicy.

Użytkowanie w praktyce

Podczas testów wszystko działało sprawnie — nic się nie zawieszało, wnętrze nagrzewało się prawidłowo. Początkowo miałem problem ze skraplającą się na pokrywie parą, która zmiękczała skórkę chleba — po konsultacji z producentem okazało się, że wystarczy całkowicie odsłonić zatyczkę w pokrywie przy wilgotnych wypiekach. Prosta sprawa, szkoda tylko, że nie napisana w instrukcji.

Pizza Margherita z multicookera Redmond — cienkie ciasto, roztopiony ser, sos pomidorowy

Co przygotowałem podczas testów?

Korzystałem z przepisów dołączonych do urządzenia i przetestowałem kilka dań: barszcz czerwony, krem z buraków z chrzanem, pizzę Margheritę, chleb pszenny, omlet oraz babkę ziemniaczaną. Przy każdym z tych przepisów opisałem szczegółowo swoje wrażenia — zapraszam do lektury, jeśli planujesz konkretne danie.

Muszę jednak zaznaczyć: część przepisów producenta jest niejasna, a niektóre wręcz błędna. Ktoś, kto zna się na gotowaniu, wyłapie to szybko. Ale osoba, która postępuje dokładnie według instrukcji — np. przy chlebie — może mieć poważny problem. Mam nadzieję, że Redmond to dopracuje, bo takie drobiazgi potrafią skutecznie zniechęcić do sprzętu, który sam w sobie jest naprawdę dobry.

Przy okazji: blender Redmond RHB-2915-E

Blender ręczny Redmond RHB-2915-E z akcesoriami — stalowa końcówka blendująca, regulacja mocy

Przy okazji testów miałem też możliwość korzystania z blendera Redmond RHB-2915-E. Bardzo estetyczne i wygodne narzędzie — bez problemu poradziło sobie z ugotowaną ciecierzycą na hummus, z czym niejedna maszyna miewa kłopoty. Płynna regulacja mocy i przycisk turbo to praktyczne dodatki. Końcówka blendująca ze stali nie zabarwia się od buraków czy papryki — co w porównaniu do mojego poprzedniego Brauna to spora zaleta.

Babka ziemniaczana z multicookera Redmond — rumiana skórka, wilgotny środek

Podsumowanie — dla kogo ten sprzęt?

Multicooker Redmond RMC-M90E to solidne urządzenie w dobrej cenie. Osobiście wolę tradycyjne gotowanie na ogniu, ale rozumiem, że to nie zawsze możliwe. Ten sprzęt sprawdzi się świetnie na wyjeździe, na działce, w akademiku, w firmowej kuchni czy w małym aneksie kuchennym. Jeśli mobilność, kompaktowe wymiary i cena (ułamek ceny wyposażenia normalnej kuchni) są dla ciebie kluczowe — będziesz zadowolony.

Jedno zastrzeżenie: do przepisów producenta i programów automatycznych podchodź z rezerwą. Sam sprzęt nie zawodzi — dokumentacja już trochę tak.

Podobne wpisy

7 komentarzy

  1. Żałuję zakupu.
    Zero przepisów po polsku.
    Wypiekanie chleba to masakra, zawsze na kąpię woda w dwóch miejscach i nie pomaga wyjęcie elementów z górnej pokrywy jak mówi producent, nic nie zmienia się, chleb mokry, porażka. Frytki gotowane niesmarzone, temperatura 170,. Nie polecam

  2. Firma prowadzi marketing szeptany i stąd dobre opinie. Multicooker to pożeracz prądu, woni jakimś dziwnym zapachem. Infolinia firmy bardzo nieprofesjonalna, zwłaszcza jak słyszysz kogoś z rosyjskim akcentem. Śmieszne.

    1. w zalezności od potrzeb, ja chce Pani dobry sprzęt polecam M151. Posiadam taki i jestem mega zadowolona. idealny do pieczenia. testowałam tez M20 ten z najniższej półki bop kupiłam go mężowi za granicę, żeby mógł gotowac szybko i nie martwic sie o wyparowanie wody czy przypalenie. Do pieczenia raczej bym nie polecała, chyba że proste ciasto jałbkowe albo sernik. Ale gołąbki wychodza idealne w dwóch modelach. prosze poczytać na stronie muticooker.pl generalnie sprzęt warty uwagi.

  3. Zakupiłam podobne urządzenie lecz chyba nieco mniejsze i wypada mi przyznać iż zostałam super miło zaskoczona funkcjonalnością tego urządzenia. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić, zabawka funkcjonuje gładziutko tak jak napisano w wielu recenzjach oraz w informacjach prezentowanych u producenta. Jeśli musiała bym wam polecić, to zdecydowanie to robię!. Idealny stosunek kosztów do jakości, jeśli ktokolwiek nie posiada dość dużym budżetem a bądź co bądź jest zwolennikiem najnowocześniejszych gadgetów to z pewnością będzie zadowolony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *