Paella z krewetkami

Przejedzony świątecznymi daniami z kapustą, grzybami oraz śledziami na sto sposobów postanowiłem pobudzić kubki smakowe czymś zupełnie innym. Postanowiłem wrócić do nieodległych tak bardzo chwil spędzonych w słonecznej Barcelonie, gdzie zajadaliśmy się pysznymi specjałami półwyspu iberyjskiego. Daniem, które jako pierwsze przychodzi mi na myśl, gdy tylko pomyślę o hiszpańskiej kuchni jest paella – wspaniałe połączenie ryżu z tym, co kucharz ma akurat pod ręką. Przygotowywałem już paellę z wołowiną, tym razem postanowiłem wykorzystać moje ulubione krewetki tygrysie w pancerzykach – paella z krewetkami podana w ten sposób prezentuje się bardzo kusząco.

paella z krewetkami

przepis na paellę z krewetkami

składniki:

  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 kiełbasa (oryginał nakazuje użycie Chorizo, ale ja zastąpiłem go jałowcową, co bardzo fajnie podkręciło smak)
  • 2 ziemniaki pokrojone w talarki
  • 1 marchewka pokrojona w talarki
  • 1 mały por
  • garść zielonej fasolki (może być mrożona)
  • 1,5 szklanki ryżu
  • 15 krewetek tygrysich (użyłem już obgotowanych)
  • 1 puszka pomidorów w kawałkach
  • 750 ml bulionu
  • oliwa

przygotowanie:

Cebulę kroimy w pióra i szklimy z posiekanym czosnkiem na oliwie.
Dodajemy pokrojoną w grube kawałki kiełbasę i przesmażamy razem 2 minuty.
Dodajemy ziemniaki, marchewkę, pokrojonego w plasterki pora i fasolkę.
Przesmażamy całość kilka minut.
Dodajemy ryż i pomidory.
Gotujemy podlewając od czasu do czasu bulionem.
Gdy ryż będzie prawie gotowy do jedzenia, dodajemy krewetki i gotujemy całość na wolnym ogniu jeszcze 8-10 minut.
Smacznego!

Podobne wpisy

2 komentarze

  1. Paella to świetna rzecz. Czasami robię z owocami morza z tak zwanej mieszanki – ośmiorniczki, kalmary no i krewetki. Najmilej byłem zaskoczony, kiedy paelle jedliśmy z żoną w Madrycie i usłyszałem, że w moim wykonaniu jest lepsza. Choć fakt jest taki, że byliśmy w knajpie dla turystów, więc może nie było co spodziewać się cudów.
    Ciekawy pomysł z ziemniakami, tak nie próbowałem. A zamiast fasoli, dodaję zwykle groszek, dobrze się komponuje.
    Pozdrawiam

    1. Marcinie ale wcale nie jest powiedziane, że najlepsza paella to ta jedzona w Hiszpanii. Najlepsza to ta, w którą kucharz wkłada serce i przygotowuje ją z myślą o konkretnych osobach. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *