|

Pierś kurczaka a’la Marco Pierre White

Jakiś czas temu pisałem na temat kampanii reklamowej kostek bulionowych rosół z kury Knorr z udziałem jednego z najsłynniejszych szefów kuchni, nagrodzonego trzema gwiazdkami Michelin, Marco Pierre White. Przy tej okazji przygotowałem roladki drobiowe z rukolą, na które przepis znajdziecie TUTAJ.

Tak się złożyło, że po tym wpisie firma Knorr zaproponowała mi, bym przygotował kurczaka zgodnie z techniką (sic!) prezentowaną przez słynnego kucharza. Poniważ zawsze jestem głodny nowych doznań, przystałem na tę propozucję, czego efekt znajdziecie poniżej.

Pierś kurczaka a’la Marco Pierre White

Składniki:

  • 1 pierś kurczaka
  • 1 kostka bulionowa Rosół z kury Knorr
  • 2 łyżki oliwy

Przygotowanie:

Pierś płuczemy i osuszamy dokładnie ręcznikiem papierowym.

Kostkę zalewamy oliwą i rozgniatamy do uzyskania gładkiej masy.

Pierś dzielimy na dowolne kawałki (mogą to być kostki, paski, cienkie filety lub pozostawiamy bez zmian). Nacieramy ją przyprawą i układamy na rozgrzanej patelni.

Smażymy krótko z każdej strony.

Smacznego!

Podobne wpisy

14 komentarzy

  1. Napisałeś powyżej, że warto poeksperymentować z własnymi przyprawami. Przyznam szczerze przez przypadek trafiłem na Twojego bloga szukając inspircji na jutrzejszy obiad. Spodobał mi się Twój komentarz i od razu przypomniała wyprawa do Azji, gdzie można było spróbowac lokalnej kuchni i dla przykładu: Kurczak po Wietnamsku tam zupełnie inaczej smakuje niż u Nas. Tam jest bez wyrazu a to wszystko dlatego, że ich kuchnia została „doprawiona” pod Europejczyka i tak samo jest z tym daniem, Najlepiej samemu eksperymentowac z przyprawami. Chyba każdy z Nas wie czo lubi, więc można zrobić według wzoru, ale „dodać” coś od siebie co się lubi. :)
    Dzięki i pozdrawiam

    1. Dzięki za ciekawy komentarz. Powiedz, czy zznalazłeś jakąś inspirację na obiad, której szukałeś (mam nadzieję, że nie był to kurczak natarty kostką knora :-) )

  2. taka kostka to nowotwór w pigułce, radzę 3 razy zastanowić się zanim podacie to rodzinie do jedzenia. Skład:sól, tłuszcz roślinny, wzmacniacze smaku: glutaminian monosodowy, inozynian disodowy, guanylan disodowy, skrobia, tłuszcz kurzy (3%), aromaty (w tym gorczyca), kurkuma, marchew, cukier, ekstrakt drożdzowy, natka pietruszki, nasiona selera, kwas cytrynowy, ekstrakt mięsa kurzego (0,01%), barwnik: karmel amoniakalny. Zwracam uwagę że to co niby najważniejsze w bulionie czym właściwie jest bulion czyli ekstrakt mięsa kurzego, w w/w kostce jest w ilości 0,01%.
    Gdybym podała to dziecku do jedzenia wyrzuty sumienia nie dałyby mi zasnąć.

    1. W pełni się z Tobą zgadzam i sam na codzień wcale nie używam kostek i innych tego typu wynalazków. Zawsze polecam samodzielne przygotowanie bulionów.

    1. Fakt – szybkie, ale nie polecam zbyt częstej jego konsumpcji – warto pokombinować z własnymi naturalnymi przyprawami….

  3. No dobrze, Kuba, ale nie napisałeś, jak to smakuje. Czyżbyś nie chciał na swoim blogu używać brzydkich słów? Czy na wszelki wypadek nie próbowałeś? ;)))

  4. Zagwiazdkowałam sobie ten przepis w czytniku, bo mi się podoba, bo jest prosty i wygląda na pyszny. Nie omieszkam wypróbować :]

    1. Spróbuj – watro sprawdzić choćby po to by wyrobić sobie zdanie na temat takich eksperymentów. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *