Drink w niskiej szklance z lodem, tonikiem i czerwoną warstwą grenadyny na dnie

Drink Niepodległości

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Ktoś może powiedzieć, że alkohol i święto narodowe to niedobrana para — ale toast to przecież jeden z najstarszych sposobów świętowania. Zamiast sięgać po szampana, proponuję coś z charakterem i patriotycznym akcentem: gin z tonikiem w biało-czerwonych barwach, z delikatnym słodkim akcentem grenadyny, która opada na dno szklanki tworząc efektowny gradient. Klasyczne „Teraz Polska” z wódką i sokiem malinowym też jest na miejscu, ale jeśli lubisz gorzkawy, świeży smak ginu — ta wersja jest dla ciebie.

Jeśli przepadasz za domowymi drinkami, zerknij też na Cuba Libre, Mojito czy gin z tonikiem z nutą pomarańczy — ten ostatni to szczególnie bliska kuzynka dzisiejszego przepisu.

Drink Niepodległości

Rodzaj dania: NapójKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe
Porcje

1

porcje
Czas przygotowania

2

minuty
Kalorie

160

kcal

Gin z tonikiem z łyżką grenadyny — prosty drink w biało-czerwonych barwach. Gotowy w minutę, świetny na toast.

Składniki

  • 50 ml ginu

  • 150 ml toniku

  • 1 łyżka grenadyny

  • 3 kostki lodu

Przygotowanie

  • Wrzuć kostki lodu do niskiej szklanki (old fashioned lub lowball).
  • Wlej gin, a następnie tonik. Delikatnie wymieszaj.
  • Powoli wlej grenadynę po ściance szklanki — spłynie na dno i stworzy efektowne biało-czerwone warstwy.
  • Podawaj od razu, bez dodatkowego mieszania.

Uwagi dodatkowe

  • Grenadyna po ściance, nie z góry. Wlewana bezpośrednio od razu się rozejdzie i zmiesza z tonikiem — wlewając po ściance zachowujesz efektowny gradient kolorów, który jest sednem tego drinka.
  • Tonik musi być zimny. Ciepły tonik szybciej traci bąbelki i rozcieńcza smak — trzymaj go w lodówce i otwieraj tuż przed przygotowaniem.
  • Gin ma znaczenie. Lżejsze, kwiatowe giny (np. Hendrick’s) dają bardziej delikatny smak, klasyczne londyńskie (np. Beefeater, Tanqueray) — wyrazistszy, bardziej gorzkawy. Wybierz według upodobań.

Podobne wpisy

7 komentarzy

        1. Ciężko mi to stwierdzić – robiłem desery a’la tiramisu wielokrotnie i nigdy nie miałem podobnego problemu….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *