Talerz krupniku z kaszą jęczmienną, marchewką i ziemniakami w złocistym bulionie

Krupnik – przepis

Krupnik to zupa, która nie zna reguł — i właśnie dlatego tak dobrze sprawdza się w każdej kuchni. Gotujesz na tym, co masz pod ręką: bulion wołowy albo drobiowy, kasza pęczak albo perłowa, warzywa z gotowania wyciągasz i wrzucasz z powrotem. Efekt zawsze syty, zawsze rozgrzewający.

W domu krupnik lądował na stole najczęściej na bulionie wołowym z kawałkami mięsa. Dziś najchętniej robię go na bulionie drobiowym — mięso z udek i skrzydełek oskubuje się tuż przed podaniem i wraca do garnka. Jeśli lubisz zupy na bazie dobrego wywaru, zerknij też na żurek albo zupę jarzynową — ta trójka świetnie sprawdza się na zmianę przez całą jesień i zimę.

Krupnik – przepis

Porcje

4

porcje
Czas przygotowania

10

minut
Czas gotowania

30

minut
Kalorie

300

kcal

Składniki

  • 1 l bulionu drobiowego

  • warzywa z gotowania bulionu (marchewka, pietruszka)

  • 4 ziemniaki

  • 1 szklanka kaszy jęczmiennej (łamana, perłowa lub pęczak)

  • 1 szklanka pulpy pomidorowej (opcjonalnie)

Przygotowanie

  • Przygotuj bulion drobiowy według przepisu na bulion drobiowy — do garnka wraz z włoszczyzną i kurczakiem dodaj od razu ziemniaki pokrojone w kostkę oraz kaszę.
  • Doprowadź zupę do wrzenia, a następnie gotuj na wolnym ogniu przez około 30 minut.
  • Ugotowane marchewki i pietruszkę zetrzyj na tarce o dużych oczkach lub pokrój drobno i wróć do zupy.
  • Dopraw do smaku solą i pieprzem.
  • Jeśli chcesz wzbogacić smak, dodaj szklankę pulpy pomidorowej i chwilę podgrzej.

Uwagi dodatkowe

  • Kasza pęczak kontra perłowa — pęczak jest grubiej mielony, bardziej sprężysty i wolniej się rozgotowuje, przez co zupa ma wyraźniejszą teksturę. Kasza łamana szybciej mięknie i bardziej zagęszcza wywar — wybór zależy od tego, czy lubisz zupę gęstą jak potrawka, czy z wyraźnymi kawałkami kaszy.
  • Warzywa z bulionu warto zetrzeć, nie wyrzucać — gotowane marchewki i pietruszka po starciu na tarce naturalnie zagęszczają zupę i dodają słodyczy. To stary sposób na to, żeby nic się nie marnowało.
  • Pulpa pomidorowa zmienia charakter zupy — bez niej krupnik jest kremowo-złoty i delikatny, z pulpą staje się wyraźniejszy i lekko kwaskowaty. Oba warianty są dobre — warto spróbować obu.
  • Mięso dodaj na końcu — mięso oskubane z ugotowanego kurczaka jest już miękkie; jeśli dodasz je za wcześnie i zagotuje się zbyt długo, będzie suche i włókniste.

Podobne wpisy

9 komentarzy

  1. Majano, no to i ja widzę nić porozumienia :-)

    DrincAct (Steve), yes I do. How can I help you?

    Aniu, zaskakujecie mnie. U mnie w domu to właśnie kobietki za nim przepadają!

    Panno Malwinno, ja też lubię taką wersję. Pozdrawiam!

    Tilianaro, bo to doskonała zupa, aby odzyskać siły – łatwo się ją je, daje dużo energii. Ugotuj sama :-)

    Flusso, :-)

    Aga, no to się zgadzamy!

  2. Krupnik, w takiej lekkiej wersji to dla mnie zupka chorobowa. Zawsze gdy jestem chora, moja Teściowa gotuje mi garnek tej zupy, Teść ją przywozi, a ja czuję że zdrowieję :) Bardzo ciepłe mam z nią skojarzenia, choć przyznam się, że sama nigdy jej jeszcze nie ugotowałam. Może czas to zmienić :)

  3. krupnik bardzo lubię, obowiązkowo z dużą ilością zieleniny albo z grzybkiem;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *