Muffiny piernikowe
Te muffiny piernikowe to mój sposób na to, żeby grudzień nie był wyłącznie powtórką z tych samych klasyków, które od lat wracają na stół. Lubię święta za tradycję, ale jeszcze bardziej lubię przemycać coś, czego nikt się nie spodziewa — a piernik w formie muffinka działa za każdym razem.
Bo zastanów się: dlaczego piernik mamy jadać tylko jako ciasto albo sztywne ciasteczka? Te muffinki mają w sobie wszystko, co kochasz w tym korzennym smaku — miód, porządną dawkę przyprawy, kawałki czekolady — ale są wilgotne i puszyste, bo sekretem jest tu starte jabłko. Jeśli zwykle pieczesz piernik miodowy i czekasz tygodniami, aż „dojdzie”, tu masz ten sam klimat w pół godziny i bez czekania.
Robię je głównie w grudniu, ale szczerze — pachną świętami na tyle, że trafiają do mnie na blachę także poza sezonem. Jak masz ochotę na wersję z owocowym akcentem, spójrz na muffiny piernikowe z konfiturą wiśniową, a po więcej pomysłów na ten czas zajrzyj do przepisów na Boże Narodzenie. Przepis trafił do mnie kiedyś z bloga Moje Wypieki — i od tamtej pory został u mnie na dobre.
Muffiny piernikowe
Rodzaj dania: DeserKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe12
porcje15
minut25
minut250
kcalWilgotne, korzenne muffiny piernikowe z miodem, czekoladą i startym jabłkiem. Świąteczny wypiek gotowy w pół godziny, prostszy niż klasyczny piernik.
Składniki
1,5 szklanki mąki pszennej zwykłej
0,5 szklanki mąki pszennej razowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
0,5 szklanki cukru
1 łyżka przyprawy do piernika (możesz zmieszać i zmielić goździki, pieprz i cynamon)
50 ml oleju
0,5 szklanki mleka
0,5 szklanki maślanki
0,5 szklanki miodu
1 jajko
100 g czekolady (mlecznej lub gorzkiej)
1 średnie jabłko
Przygotowanie
- Nagrzej piekarnik do 190°C i przygotuj formę na 12 muffinek.
- W jednej misce wymieszaj składniki suche — obie mąki, proszek do pieczenia, sodę, cukier i przyprawę do piernika.
- W drugiej misce połącz składniki mokre — mleko, maślankę, olej, miód i jajko.
- Wlej mokre do suchych i wymieszaj tylko do połączenia, nie dłużej.
- Dodaj posiekaną czekoladę i jabłko starte na dużych oczkach, delikatnie zamieszaj.
- Nałóż ciasto do foremek i piecz około 25 minut w 190°C, aż patyczek wyjdzie suchy.
Uwagi dodatkowe
- Starte jabłko to gwarancja wilgotności — oddaje wilgoć w trakcie pieczenia, więc muffinki nie wysychają nawet następnego dnia. Zetrzyj je na grubych oczkach tuż przed dodaniem, żeby nie zbrązowiało.
- Nie mieszaj ciasta za długo — gdy tylko mokre połączy się z suchym, kończ. Nadmiar mieszania rozwija gluten i muffinki wychodzą gumowate zamiast puszystych.
- Domowa przyprawa do piernika smakuje pełniej niż gotowa. Zmiel świeże goździki z cynamonem i odrobiną pieprzu — różnica w aromacie jest naprawdę wyczuwalna.
- Smak piernika pogłębia się następnego dnia, bo miód i przyprawy potrzebują czasu, by się „przegryźć”. Jeśli masz cierpliwość, schowaj kilka sztuk na później.


Małgosiu z tego przepisu upieczesz 12 muffinek:-)
Kubo, ile sztuk muffinek wychodzi z podanych składników ?
Folunko, cieszę się. Mam nadzieję, że trafiłem w gust :-) Pozdrawiam!
Małgorzato, te muffinki dość długo zachowują wieżość. Pewnie dzień po nie będą tak świeże, jak te prosto z pieca, ale z pewnością będą bardzo smaczne. Ja swoje jadłem dwa dni po wypieku i nadal były znacznie lepsze niż słodkie bułki z mojej osiedlowej piekarni :-)
Zamierzam zrobić je na wigilię szkolną mojego syna. Zastanawiam, się tylko, czy jeżeli zrobię dzień przed podaniem, to czy nic na tym nie stracą . Czy na drugi dzień przed podaniem są tak samo dobre, jak zaraz po upieczeniu ?
No i znalazłam przepis, który zadowoli na pewno mojego Połówka – wielkiego pożeracza pierników. Muffiny rewelacja!
Majano, dzięki!
Kabamaigo, zgadzam się w 100% – pyszne!
Paulo, polecam ich upieczenie – pora w sam raz.
Karmel-itko, nie żałuj sobie i daj się skusić – warto :-)
Kuchareczko, ja też piekłem takie muffiny po raz pierwszy, ale jestem przekonany, że nieostatni :-)
Nie wpadłam na pomysł piernikowych muffin, a to przeciez taka kwintesencja świąt! :)
piernikowy smak obowiązkowo występuje w święta.
a w postaci takich muffinek… oj, chyba się pokuszę ;]
piernikowe smaki lubię także w muffinach, więc te na pewno przypadłyby mi do gustu :)
Robiłam je rok albo dwa lata temu i pamiętam, że był cudne. A Kubo-Mikołaj wspaniały.
Fajne te muffinki :)) Piernikowe są pyszne:)
A jaki fajny bannerek zrobiłeś:)
Pozdrowienia!