Muffiny piernikowe z kawałkami czekolady, świeżo upieczone i ułożone na desce

Muffiny piernikowe

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Te muffiny piernikowe to mój sposób na to, żeby grudzień nie był wyłącznie powtórką z tych samych klasyków, które od lat wracają na stół. Lubię święta za tradycję, ale jeszcze bardziej lubię przemycać coś, czego nikt się nie spodziewa — a piernik w formie muffinka działa za każdym razem.

Bo zastanów się: dlaczego piernik mamy jadać tylko jako ciasto albo sztywne ciasteczka? Te muffinki mają w sobie wszystko, co kochasz w tym korzennym smaku — miód, porządną dawkę przyprawy, kawałki czekolady — ale są wilgotne i puszyste, bo sekretem jest tu starte jabłko. Jeśli zwykle pieczesz piernik miodowy i czekasz tygodniami, aż „dojdzie”, tu masz ten sam klimat w pół godziny i bez czekania.

Robię je głównie w grudniu, ale szczerze — pachną świętami na tyle, że trafiają do mnie na blachę także poza sezonem. Jak masz ochotę na wersję z owocowym akcentem, spójrz na muffiny piernikowe z konfiturą wiśniową, a po więcej pomysłów na ten czas zajrzyj do przepisów na Boże Narodzenie. Przepis trafił do mnie kiedyś z bloga Moje Wypieki — i od tamtej pory został u mnie na dobre.

Muffiny piernikowe

Rodzaj dania: DeserKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe
Porcje

12

porcje
Czas przygotowania

15

minut
Czas gotowania

25

minut
Kalorie

250

kcal

Wilgotne, korzenne muffiny piernikowe z miodem, czekoladą i startym jabłkiem. Świąteczny wypiek gotowy w pół godziny, prostszy niż klasyczny piernik.

Składniki

  • 1,5 szklanki mąki pszennej zwykłej

  • 0,5 szklanki mąki pszennej razowej

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

  • 0,5 szklanki cukru

  • 1 łyżka przyprawy do piernika (możesz zmieszać i zmielić goździki, pieprz i cynamon)

  • 50 ml oleju

  • 0,5 szklanki mleka

  • 0,5 szklanki maślanki

  • 0,5 szklanki miodu

  • 1 jajko

  • 100 g czekolady (mlecznej lub gorzkiej)

  • 1 średnie jabłko

Przygotowanie

  • Nagrzej piekarnik do 190°C i przygotuj formę na 12 muffinek.
  • W jednej misce wymieszaj składniki suche — obie mąki, proszek do pieczenia, sodę, cukier i przyprawę do piernika.
  • W drugiej misce połącz składniki mokre — mleko, maślankę, olej, miód i jajko.
  • Wlej mokre do suchych i wymieszaj tylko do połączenia, nie dłużej.
  • Dodaj posiekaną czekoladę i jabłko starte na dużych oczkach, delikatnie zamieszaj.
  • Nałóż ciasto do foremek i piecz około 25 minut w 190°C, aż patyczek wyjdzie suchy.

Uwagi dodatkowe

  • Starte jabłko to gwarancja wilgotności — oddaje wilgoć w trakcie pieczenia, więc muffinki nie wysychają nawet następnego dnia. Zetrzyj je na grubych oczkach tuż przed dodaniem, żeby nie zbrązowiało.
  • Nie mieszaj ciasta za długo — gdy tylko mokre połączy się z suchym, kończ. Nadmiar mieszania rozwija gluten i muffinki wychodzą gumowate zamiast puszystych.
  • Domowa przyprawa do piernika smakuje pełniej niż gotowa. Zmiel świeże goździki z cynamonem i odrobiną pieprzu — różnica w aromacie jest naprawdę wyczuwalna.
  • Smak piernika pogłębia się następnego dnia, bo miód i przyprawy potrzebują czasu, by się „przegryźć”. Jeśli masz cierpliwość, schowaj kilka sztuk na później.

Podobne wpisy

11 komentarzy

  1. Folunko, cieszę się. Mam nadzieję, że trafiłem w gust :-) Pozdrawiam!

    Małgorzato, te muffinki dość długo zachowują wieżość. Pewnie dzień po nie będą tak świeże, jak te prosto z pieca, ale z pewnością będą bardzo smaczne. Ja swoje jadłem dwa dni po wypieku i nadal były znacznie lepsze niż słodkie bułki z mojej osiedlowej piekarni :-)

  2. Zamierzam zrobić je na wigilię szkolną mojego syna. Zastanawiam, się tylko, czy jeżeli zrobię dzień przed podaniem, to czy nic na tym nie stracą . Czy na drugi dzień przed podaniem są tak samo dobre, jak zaraz po upieczeniu ?

  3. No i znalazłam przepis, który zadowoli na pewno mojego Połówka – wielkiego pożeracza pierników. Muffiny rewelacja!

  4. Majano, dzięki!

    Kabamaigo, zgadzam się w 100% – pyszne!

    Paulo, polecam ich upieczenie – pora w sam raz.

    Karmel-itko, nie żałuj sobie i daj się skusić – warto :-)

    Kuchareczko, ja też piekłem takie muffiny po raz pierwszy, ale jestem przekonany, że nieostatni :-)

  5. Nie wpadłam na pomysł piernikowych muffin, a to przeciez taka kwintesencja świąt! :)

  6. piernikowy smak obowiązkowo występuje w święta.
    a w postaci takich muffinek… oj, chyba się pokuszę ;]

  7. Robiłam je rok albo dwa lata temu i pamiętam, że był cudne. A Kubo-Mikołaj wspaniały.

  8. Fajne te muffinki :)) Piernikowe są pyszne:)
    A jaki fajny bannerek zrobiłeś:)

    Pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *