Flambirowane banany na patelni z błękitnymi płomieniami i kulką lodów waniliowych obok

Flambirowane banany z lodami waniliowymi

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Flambirowanie to jedna z tych kuchennych sztuczek, które robią na gościach piorunujące wrażenie — dosłownie. Wystarczy odrobina rumu i zapalniczka, żeby zwykłe banany zamienić w spektakularny deser z prawdziwego zdarzenia. Płomienie pięknie karmelizują cukier i nadają owocom głęboki, lekko dymny smak, którego nie da się osiągnąć żadną inną metodą. Warto pamiętać o jednej zasadzie bezpieczeństwa: trzymaj pod ręką pokrywkę, którą w razie potrzeby błyskawicznie odetniesz dopływ powietrza.

Jeśli szukasz innych pomysłów na efektowne desery, zajrzyj też na tarte tatin, panna cottę malinową albo mus czekoladowy — każdy z nich robi robotę przy gościach.

Flambirowane banany z lodami waniliowymi

Porcje

4

porcje
Czas przygotowania

5

minut
Czas gotowania

10

minut
Kalorie

280

kcal

Składniki

  • 4 banany

  • 25 g masła

  • ¼ szklanki brązowego cukru

  • 1 łyżeczka cynamonu

  • sok z 1 cytryny

  • ¼ szklanki rumu (min. 40%)

  • lody waniliowe do podania

Przygotowanie

  • Smażenie bananów
  • Banany obierz i przekrój w poprzek na połówki. Na patelni rozgrzej masło, dodaj brązowy cukier i cynamon. Układaj banany i smaż krótko z każdej strony, aż lekko się zrumienią.
  • Karmelizowanie i flambirowanie
  • Dodaj sok z cytryny i redukuj sos na średnim ogniu, aż zgęstnieje. Gdy sos będzie już gęsty, wlej rum — i natychmiast ostrożnie podpal go zapalniczką lub zapałką. Trzymaj pokrywkę w pogotowiu. Gdy płomienie same zgasną, deser jest gotowy.
  • Podanie
  • Gorące banany w sosie karmelowym przełóż na talerze i podaj z kulką lodów waniliowych.

Uwagi dodatkowe

  • Rum musi być mocny. Alkohol poniżej 40% nie zajmie się ogniem — do flambirowania potrzebujesz prawdziwego rumu, koniaku lub brandy o odpowiedniej zawartości alkoholu.
  • Nie wlewaj alkoholu z butelki nad płonącą patelnią. Najpierw zdejmij patelnię z ognia lub przynajmniej odsuń butelkę dalej — płomień może cofnąć się do środka.
  • Banany nie mogą być zbyt dojrzałe. Przejrzałe owoce rozpadną się podczas smażenia. Wybieraj banany żółte, ale jeszcze lekko twarde.

Podobne wpisy

14 komentarzy

  1. O rany! Wiesz, jak ja bym chciala, zeby mi ktos podal takie danie na stol ? Na sama mysl,az slinka cieknie…niestety moi panowie w domu na razie radza sobie tylko z nalesnikami xD ;)
    Pozdrawiam ciepło!

  2. Dobrze, że dodałeś o tej pokrywce, bo ja kiedyś o mały włos nie spaliłam kuchni przez takie 'wyczyny' :) Ten deser jest pyszny, znajduje się w czołówce moich ulubionych. Pozdrawiam :)

  3. banany, w każdej wersji są cudowne, a te na dodatek jeszcze fantastycznie wyglądają :)

  4. Uwielbiam banany na cieplo!! :) RObilam tylko zapiekane z cynamonem, takie ogniste jeszcze nie. A fajne :)

  5. Zawsze podziwiam takie potrawy – ale sama chyba bym spanikowała na widok takich płomieni buchających mi z patelni ;) Niestety…

  6. Słyszałam o płonących bananach,ale jeszcze nie miałam okazji próbować. Wyglądają świetnie:)

    Dziękuję za wylosowanie :)) Cieszę się bardzo:)
    Pozdrowienia:)

  7. Wspaniały pomysł! Banany w każdej formie smakują równie doskonale, a w tej, to już w ogóle cudo!

  8. Kubo, te banany są obłędne. pamiętam ich smak z wycieczki, ale gdzie…? tego juz nie wiem.
    w każdym razie…deser rewelacja ;]

  9. Kuba dzięki za przypomnienie tego przepisu. Robiłam je wieki temu notorycznie, z przepisu Makłowicza a teraz zupełnie o tych bananach zapomniałam. To była moja pierwsza przygoda z flambirowaniem.

  10. O, ja bardzo lubię ten deser, to mój ulubiony. Plus pestki z granatu. Jedzone w kółko w El Popo na zmianę z churros podanym z gorącą czekoladą. :-)

  11. ajajaj to musi być przepyszne;)choc ja to z moją gracją bym mieszkanie spaliła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *