Zupa Solferino – krem z zielonego groszku
Zupa Solferino to kremowa zupa z zielonego groszku, która swoją nazwę zawdzięcza niewielkiej miejscowości w północnych Włoszech. To tam w 1859 roku rozegrała się jedna z największych bitew XIX wieku — i choć historia zapamiętała Solferino głównie przez pryzmat tej tragedii, kulinarny świat stworzył temu miejscu znacznie przyjemniejsze skojarzenie.
Zupa jest łagodna, lekko słodkawa od groszku i aksamitna dzięki zaciągnięciu żółtkami ze śmietaną. Koncentrat pomidorowy dodaje jej głębi i ładnego, ciepłego koloru. Podana z groszkiem ptysiowym robi naprawdę dobre wrażenie — i znika ze stołu zaskakująco szybko. Jeśli lubisz kremowe zupy z warzyw, zajrzyj też na krem z zielonego groszku albo krem z porów — podobny klimat, inny smak.
Zupa Solferino – krem z zielonego groszku
4
porcje10
minut25
minut220
kcalSkładniki
4 szklanki bulionu (warzywnego lub drobiowego)
kawałek jasnej części pora
2 ziemniaki, obrane i pokrojone w kostkę
150 g groszku konserwowego, odcedzonego
3 łyżki koncentratu pomidorowego
2 żółtka
150 g śmietany 18%
1 łyżka posiekanego koperku
szczypta cukru
sól, pieprz do smaku
groszek ptysiowy do podania
Przygotowanie
- Bulion doprowadź do wrzenia. Wrzuć oczyszczonego i pokrojonego pora oraz ziemniaki pokrojone w kostkę.
- Gotuj na średnim ogniu, aż ziemniaki zmiękną — około 15 minut.
- Dodaj odcedzony groszek i koncentrat pomidorowy. Doprowadź do wrzenia.
- Zdejmij garnek z ognia i zblenduj zupę na gładki krem.
- W miseczce wymieszaj żółtka ze śmietaną. Dodaj do tej mieszanki kilka łyżek gorącej zupy i dobrze wymieszaj — to zapobiegnie zwarzeniu. Następnie wlej całość do zupy, cały czas mieszając.
- Dopraw solą, pieprzem i szczyptą cukru do smaku.
- Podawaj udekorowaną posiekanym koperkiem i groszkiem ptysiowym.
Uwagi dodatkowe
- Zahartuj żółtka przed dodaniem do zupy — to kluczowy krok, który zapobiega zwarzeniu. Łyżka gorącej zupy dodana do mieszanki żółtek i śmietany wyrównuje temperatury i sprawia, że zupa zostaje aksamitna, a nie grudkowata.
- Nie gotuj zupy po dodaniu żółtek — wystarczy delikatne podgrzanie na małym ogniu lub samo ciepło zupy. Gotowanie po zahartowaniu zniszczy efekt zaciągania i znowu ryzykujesz zwarzenie.
- Groszek ptysiowy zamiast grzanek to klasyczny, elegancki akcent — lekki, chrupiący i efektowny. Możesz go zastąpić domowymi grzankami z bagietki, ale groszek ptysiowy naprawdę robi wrażenie przy podaniu.
- Koncentrat pomidorowy zamiast pomidorów daje głębszy, bardziej skoncentrowany smak i ładny pomarańczowo-złoty kolor kremu. Nie zastępuj go świeżymi pomidorami — efekt będzie zupełnie inny.

Strasznie się cieszę, że smakowała! Pozdrawiam!
jadłam! jest wyśmienita! Wprawdzie poczęstowano mnie ją w Restauracji "Zakątek" w Szczecinie, ale tak bardzo mi smakowała. Tak bardzo, że zaraz po powrocie do domu zaczęłam szukać przepisu.
Życzę wam, aby ta zupka sprawiała wam tyle przyjemnosci, ile mi dała.
Majana, polecam! Jest naprawdę smaczna!
Asieja, to co stoi na przeszkodzie, abyś to Ty stworzyła takie danie – może wejdzie do kanonu dań regionalnych – kto wie?
Paula, cieszę się, że trafiłem w Twój gust. Pozdrawiam!
Ewa, spróbuj koniecznie!
Majka, to tak jak ja – strasznie lubię smaki z włoskiego buta (chyba nie brzmi to najlepiej…)
Wiosenka, eeee tam… marudzisz! Co znaczy, że nieapetycznie wygląda? Sypnij zielskiem, zrób kleksika ze śmietany i już! Ale i tak najważniejsze jest to, że zupka smaczna. Pozdrawiam!
Fajna zupka. Czasami robię podobną ale moja nie ma takiego ładnego koloru. Wygląda raczej nieapetycznie chociaż jest smaczna:)
A ja sie wlasnie zastanawialam czemu zupa z zielonego gorszku nie jest zielona? Ale juz wiem, to przez ten koncentrat pomidorowy i ziemniaki :))) Chetnie bym taka zupke zjadla bo jak tylko slysze, ze cos jest wloskie, to od razu mam na to ochote :))
Lubię zupy krem. Muszę spróbować.
pysznie kremowa! takie lubię najbardziej :)
rzeczywiście mieszkańcy muszą byc dumni. jak ja bym chciała gdyby jakieś danie nazywało się tak jak moje miasto.. ;-)
Zupka wygląda i nazywa się fajnie:) Chętnie spróbuję:)
Pozdrowienia:)