Ciasto z malinami na maślance
Ciasto z malinami na maślance to jeden z tych przepisów, które trafiają do kuchni przez przypadek, a zostają na lata. Maślanka sprawia, że środek wychodzi mięciutki i lekko wilgotny, maliny dają soczystość, a skórka cytrynowa — subtelną kwaskowatość, która wszystko ożywia. Do tego gotowe w niecałe 40 minut, wliczając pieczenie.
Sezon na maliny jest krótki, więc warto z niego korzystać. To ciasto jest właśnie na taką chwilę — kiedy masz świeże owoce i nie chcesz spędzać pół dnia przy blacie. Ciasto miesza się dosłownie w kilkanaście minut, forma jedzie do pieca i tyle. Sprawdza się zarówno jako deser po obiedzie, jak i do kawy w weekend. Jeśli zostanie do następnego dnia (a rzadko zostaje), jest jeszcze lepsze — smaki się przegryzają.
Jeżeli lubisz proste wypieki z owocami, zajrzyj też na ciasto z truskawkami pod pierzynką albo muffiny z malinami — podobny klimat, równie szybkie. A jeśli wolisz coś z jagodami, sprawdź muffiny z jagodami.
Ciasto z malinami na maślance
Rodzaj dania: DeserKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe8
porcje15
minut25
minut230
kcalWilgotne ciasto z malinami na maślance z nutą cytryny. Miesza się w kilkanaście minut — idealne, gdy owoce są w sezonie.
Składniki
1 szklanka (120 g) mąki pszennej
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
55 g miękkiego masła
½ szklanki cukru + 2 łyżki do oprószenia
½ łyżeczki ekstraktu z wanilii
½ łyżeczki otartej skórki z cytryny
1 duże jajko
½ szklanki maślanki
1 szklanka świeżych malin
Przygotowanie
- Piekarnik nagrzej do 200°C. Formę o średnicy 23 cm wyłóż papierem do pieczenia.
- Mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól przesiej razem i wymieszaj.
- Masło utrzyj z cukrem na gładką, puszystą masę. Dodaj ekstrakt z wanilii i startą skórkę cytrynową, zmiksuj.
- Wbij jajko i dokładnie zmiksuj do połączenia.
- Naprzemiennie dodawaj do masy suche składniki i maślankę, mieszając po każdym dodaniu — zacznij i zakończ mąką.
- Przelej ciasto do przygotowanej formy. Na wierzchu równomiernie rozłóż maliny i posyp 2 łyżkami cukru.
- Piecz 20–25 minut, aż patyczek wbity w środek wyjdzie suchy.
- Zostaw ciasto w formie przez 10 minut, potem wyciągnij i ostudź. Możesz oprószyć cukrem pudrem.
Uwagi dodatkowe
- Masło musi być miękkie, nie roztopione. Tylko takie napowietrzy się podczas ucierania z cukrem — dzięki temu ciasto będzie lżejsze w środku.
- Maślankę możesz zastąpić kefirem lub jogurtem naturalnym. Wszystkie działają podobnie — lekka kwasowość aktywuje sodę i daje ciągnistą, wilgotną strukturę.
- Maliny kładź tuż przed pieczeniem. Jeśli wmieszasz je do ciasta wcześniej, puszczą sok i rozpadną się — a tak zostają w całości na wierzchu i ładnie wyglądają po upieczeniu.


Myniolinka, no to ja już nie wiem jak to jest z tymi malinami – z jednej strony słyszę, że się kończą, z drugiej piszecie, że zaczynają.. :-))) Dzięki za odwiedziny! Pozdrawiam!
ja mam wrażenie że u mnie maliny się dopiero zaczynają… pyszna propozycja!
pozdrawiam :)
Gosia, nie możliwe – Larek jest jedyny w swoim rodzaju :-)))) Dzięki za miłe słowa – ciasto faktycznie było pyszne. Pozdrawiam!
Ojej!!! Mój teść ma podobnego psa:))
A do ciasta..to wyglada pysznie i bardzo patycznie…uwielbiam maliny wiec napewno by mi posmakowalo:)
Kasia, dzięki za odwiedziny! Zapraszam częściej! :-)
weszłam tu do Ciebie i widzę że tu same pyszne rzeczy! ;)
Będę obserwować ;D
Kasandra, dzięki! :-)
śliczne i na pewno pyszne
Paula, nie dziwię się – sam zjadłem :-)
Majka, chyba powoli zaczynają. Przynajmniej nie próbują się zjeść, więc już jest nieźle…
Aga, dzięki!
Olciaky, podoba się? Cieszę się – chciałem tak go nieco odświeżyć na wakacje.
Jul, już spieszę z odwiedzinami – bardzo fajny blog. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.
Mężczyzna, również witam! Panowie się bunkrują w kulinarnej blogosferze – w sumie dobrze – więcej miejsca dla nas :-)))
Witam Pana również gotującego :) Widzę, że jest nas coraz więcej w sieci :)
Uwielbiam to ciasto:) Wychodzi nawet z bezglutenowej mąki:D A pies i kotek cudne! Mina kotka jest zniewalająca;)
pozdrawiam i zapraszam do siebie:)
Proste i jaaakie smaczne!:D
Ps: oo! widzę nowy wygląd bloga, ładnie, pozytywnie.
o jakie cudne to ciasto:) a jakie pyszne:) z owocami to moje ulubione ciasta, pozdrawiam:)
Malinowa rozkosz :) Takie ciasta bardzo lubie.
Trzymam kciuki za przyjazn zwierzatek :) Na pewno sie polubia.
z chęcią zjadłabym kawałek takiego ciacha na śniadanie :)