Bazylia – co warto o niej wiedzieć, zanim wrzucisz ją do garnka
Bazylia to jedna z tych roślin, które potrafią zmienić całe danie jednym listkiem. Jeśli kiedykolwiek robiłeś domowe pesto szpinakowe albo klasyczną sałatkę caprese, wiesz dokładnie, o czym mówię — ten charakterystyczny, lekko słodko-ostry aromat jest nie do zastąpienia.
Bazylia (Ocimum L.) to nie jedna roślina, ale cały rodzaj liczący około 150 gatunków z rodziny jasnotowatych. Najbardziej znana jest bazylia pospolita (Ocimum basilicum L.), zwana też bazylią wonną lub bazyliszką polską. Jej korzenie sięgają Iranu i Indii, gdzie uprawiano ją już w starożytności — wierzono wtedy, że chroni przed wężami i skorpionami. Do Europy dotarła mniej więcej w IV wieku p.n.e., gdy Aleksander Macedoński podbił bliski wschód. Włosi przygarnęli ją z otwartymi ramionami i do dziś traktują jak obowiązkowy składnik niemal każdego dania.
W kuchni bazylia sprawdza się świeża, suszona i mrożona. Doskonale komponuje się z makaronami, rybami i warzywami — i jest absolutnie niezbędna wszędzie tam, gdzie liczy się świeżość smaku. Poza kuchnią ma też całkiem pokaźne CV: ułatwia trawienie, pobudza wydzielanie soków żołądkowych, działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Inhalacja z wywaru podobno pomaga przy gorączce, a okład — przy bólu głowy. A jeśli masz balkon albo taras, posadź krzaczek w doniczce — bazylia odstrasza owady lepiej niż niejeden środek z drogerii.
Moja przygoda z własną bazylią zaczęła się od zapuszkowanej sadzonki, którą dostałem od siostry. Małe nasiona, wielkie nadzieje — i marzenie o caprese z osobistym listkiem prosto z parapetu. Coś mi mówi, że jak już się uda wyhodować, to każdy liść będzie smakował inaczej niż ze sklepu.
Jeśli szukasz pomysłów na dania z bazylią, zajrzyj do przepisu na krem pomidorowy z mozzarellą — to jeden z tych przypadków, gdzie świeża bazylia naprawdę robi różnicę. Warto też przejrzeć przewodnik po ziołach i ich zastosowaniu w kuchni na Wikipedii, jeśli chcesz wiedzieć więcej o tej roślinie.

Ewalosa, będę dawał znać jak idzie (a raczej rośnie) – zobaczymy co z tego wyjdzie….
Solniczka, suszona jest doskonała kiedy trzeba zioła poddać obróbce termicznej – wtedy świeże odpadają. Ale nie wyobrażam sobie plasterka mozarelli i pomidora posypanych proszkiem – listek musi być! :-)
Malwinna, zgadzam się w 100%!
Kabamaiga, no właśnie mnie też ta puszka zaskoczyła. Sądziłem, że to jakiś żart, ale nie – to prawdziwe sadzonki :-)
O proszę a ja wczoraj wieczorem rozsadzałam moją czerwoną bazylię do kilku doniczek, bo doszłam do wniosku, że w jednej jest jej za ciasno. Powodzenia z sadzonkami. Swoją drogą sadzonki w puszce?
Bazylię uwielbiam. Rośnie jak na drożdżach. I do tego jej zapach;)
:) Bazylia jest naprawe niezwykłym i aromatycznym ziołem. W tym roku zasadziłam na balkonie ale nie wiem dlaczego nie urosła :( cóz pozostało mi "obejsc sie smakiem" moze w przyszłym coś wykiełkuje a tak … pozostaje suszona… ale to nie to samo…
Kuba ja bazylię uwielbiam – bazylia jest łatwa w uprawie dasz radę :)
serdecznie pozdrawiam