Rogaliki drożdżowe z marmoladą
Rogaliki drożdżowe z marmoladą to jeden z tych wypieków, przy których trudno się powstrzymać — miękkie, puszyste, lekko maślane, z nadzieniem, które sam wybierasz. Pamiętam, jak pierwsza partia ledwo zdążyła wystygnąć, zanim zaczęła znikać ze stołu. To właśnie takie ciasto.
Przepis jest prostszy niż się wydaje — drożdżowe ciasto robi się niemal samo, a wałkowanie i zwijanie trójkątów to chwila przyjemnej roboty. Jeśli masz pod ręką ulubioną marmoladę albo powidła śliwkowe, warto przy okazji upiec też bułki drożdżowe z dżemem — ciasto jest bardzo podobne i szkoda kończyć zabawę na jednej blasze. A jeśli wolisz coś słodszego bez drożdży, zajrzyj do przepisu na szarlotkę — też znika w mgnieniu oka.
Rogaliki drożdżowe z marmoladą
Rodzaj dania: DeserKuchnia: Polska24
porcje30
minut10
minut150
kcalRogaliki drożdżowe z marmoladą — puszyste, maślane i gotowe w niecałe dwie godziny.
Składniki
1 szklanka mleka
½ kostki masła (ok. 125 g)
½ szklanki cukru
½ łyżeczki soli
1 łyżka suszonych drożdży
3 duże jajka
4 i ½ szklanki mąki pszennej
3 łyżki stopionego masła (do smarowania)
marmolada
Przygotowanie
- Wsyp drożdże do miseczki, dodaj po łyżce mąki i cukru oraz ¼ szklanki letniego mleka. Wymieszaj i odstaw na ok. 10–15 minut, aż rozczyn zacznie się pienić i urośnie.
- Resztę mleka zagotuj, dodaj pozostały cukier i ½ kostki masła. Wymieszaj do rozpuszczenia masła i odstaw do przestygnięcia — masa powinna być letnia, nie gorąca.
- Do przestygniętego mleka dodaj rozczyn drożdżowy, mąkę, sól i jajka. Wyrób ciasto do uzyskania gładkiej, elastycznej kuli — możesz użyć miksera z hakiem lub wyrabiać ręcznie przez ok. 10 minut.
- Przełóż ciasto do miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na 60–90 minut, aż podwoi objętość.
- Wyrośnięte ciasto podziel na 3 równe części. Każdą rozwałkuj na okrągły placek o średnicy ok. 25 cm.
- Posmaruj każdy placek roztopionym masłem, a następnie pokrój go jak pizzę na 8 trójkątów.
- Na szerszy koniec każdego trójkąta nałóż łyżeczkę nadzienia. Zawijaj rogalika od podstawy ku wierzchołkowi, delikatnie naciągając ciasto.
- rogaliki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmaruj je jeszcze raz roztopionym masłem i odstaw do ponownego wyrośnięcia na ok. 30 minut.
- Piecz w piekarniku nagrzanym do 200°C przez ok. 10 minut, aż rogaliki będą złociste i zarumienione.
Uwagi dodatkowe
- Rozczyn musi być aktywny zanim dodasz go do reszty składników — jeśli po 15 minutach nie widać pęcherzyków i piany, drożdże są przeterminowane lub mleko było za gorące. Lepiej zacząć od nowa niż ryzykować nieudane ciasto.
- Mleko do ciasta powinno być letnie — wlej je do ciasta dopiero wtedy, gdy nie parzy w rękę. Zbyt wysoka temperatura zabija drożdże i ciasto nie wyrośnie.
- Nadzienie nakładaj oszczędnie — łyżeczka to optymalnie. Za dużo marmolady sprawi, że rogalik się rozkleji podczas pieczenia i nadzienie wypłynie na blachę.
- Drugie wyrastanie na blasze jest kluczowe — nie pomijaj tych 30 minut. To właśnie wtedy rogaliki nabierają puszystości, która sprawia, że są tak lekkie po upieczeniu.


Szarka, cieszę się, że rogaliki się udały. Jeśli chodzi o kaloryczność, to jest to ewidentne potwierdzenie tego, że niewiedza jest błogosławieństwem :-)
Jak wstawisz je na blog, koniecznie wpisz link do konkursowych komentarzy, żeby mi nie umknął.
wypieki wyszły pyszne… tylko nie nazwałabym je rogalikami raczej rogaliska :D Są ogromne.
Mimo że to moje pierwsze w życiu popełnione rogale to mam zamiar wziąć udział w konkursie.
Nawet wyliczyłam kaloryczność. Na taką ilość składników wyszły 24 rogale czyli 200 kcal szt.
Polka, a le za to jakie słodkie wspomnienie!
Patrizia, świetnie Cię rozumiem :-)
Asieja, faktycznie budyniowe nadzienie może być ciekawe. Sam nie próbowałem takiego przygotować, ale czytałem, że inni tak nadziewali, ze skutkiem bardzo pozytywnym.
Alivea, no takie powidłowe też musiały być pyszne! Uwielbiam powidła!
Majka, sama widzisz jaką mas okazję do wzięcia udziału w konkursie. Nie wymiguj się barkiem czasu :-)
Gosiaa99, dzięki!
Paula, no czekoladowe rogaliki to już rozpusta kompletna! Pyszne muszą być takie z białą czekoladą!
Dragonfly, maniaczka mleka? I bardzo słusznie – w pełni Cię popieram :-)
Myniolinka, w takim razie czas je upiec!
Anytsujx, no to trzeba je upiec i już! Ale masz skopmlikowany nick! Trzy razy musiałem poprawiać, bo ciągle jakąś literówkę robiłem :-)))
Śliczne rogaliki, w tym tygodniu królują na blogach, aż mam ochotę je zrobić…
nie pogardziłabym takim talerzykiem rogalików…
Jak ja kocham takie rogaliki…Takich dziesięć i szklanka mleka..Żyć nie umierać!
ja tam czekoladkę dodałabym do środka… :) hm, białą dla odmiany :)
oo rogaliczki pyszności, uwielbiam je!
Piękne ci wyszły
Chyba i ja musze nadrobic zaleglosci w pieczeniu :) Sliczne te rogaliki :)
Ale ładne :) robiłam kiedyś podobne z nadzieniem z powideł,ale te wyglądają smakowiciej ;)
mamy to zawsze muszą pilnowac porządku :-)
ciekawie brzmi ten budyń jako rogalikowe nadzienie..
Cudne! Zrobiłam się głodna.. :)
Pozdrawiam, http://www.kuchnia-malolaty.blogspot.com
Kuba śliczne!
Jejku ja po nich mam tylko wspomnienie…
:))