Grillowany ananas z sosem rumowo-pomarańczowym
Czasem najlepsze przepisy rodzą się z przypadku. Ananas kupiony przy okazji świątecznych zakupów, który stał samotnie na blacie i ominęły go wszystkie sałatki i desery — to właśnie on stał się bohaterem tego prostego, ale efektownego deseru. Kilka minut na grillowej patelni i odrobina rumu wystarczą, żeby zmienić zwykły owoc w coś, co robi wrażenie na gościach.
Grillowanie wydobywa z ananasa naturalną słodycz i nadaje mu lekko karmelowy charakter, a sos z soku pomarańczowego i rumu pięknie to podkreśla. Jeśli lubisz takie ciepłe, owocowe desery, zajrzyj też na truskawki na ciepło z balsamico albo flambirowane banany — podobny klimat, równie szybkie przygotowanie.
Grillowany ananas z sosem rumowo-pomarańczowym
4
porcje10
minut20
minut200
kcalSkładniki
1 świeży ananas (lub z puszki — dokładnie odsączony)
100 g brązowego cukru
sok wyciśnięty z 2 pomarańczy
3 łyżki rumu
1 łyżka masła
odrobina oleju bezwonnego do grillowania
Przygotowanie
- Ananasa obierz, wytnij twardy środek i pokrój w plastry lub większe kawałki.
- Natrzyj je brązowym cukrem ze wszystkich stron.
- Na grillowej patelni rozgrzej niewielką ilość oleju bezwonnego.
- Ułóż kawałki ananasa i grilluj ok. 20 minut, przewracając co jakiś czas na drugą stronę, aż pojawią się wyraźne ślady grilla i ładne zarumienienie.
- W tym czasie przygotuj sos: na osobnej patelni rozpuść masło, dodaj sok pomarańczowy, rum i resztę cukru, która została po nacieraniu ananasa.
- Gotuj na małym ogniu ok. 15 minut, aż sos mocno się zredukuje i zgęstnieje.
- Ugrillowanego ananasa przełóż na talerze, polej sosem i podaj z gałką lodów.
Uwagi dodatkowe
- Brązowy cukier zamiast białego nie jest przypadkiem — karmelizuje się lepiej i szybciej, dzięki czemu ananas ładniej się przyrumienia i zyskuje głębszy smak.
- Sos wymaga cierpliwości — nie spiesz się z redukcją. Gotowany zbyt krótko będzie rzadki i wodnisty. Po 15 minutach na małym ogniu powinien wyraźnie zgęstnieć i lekko błyszczeć.
- Ananas z puszki też się sprawdzi, ale koniecznie dobrze go odsącz i osusz papierowym ręcznikiem — nadmiar soku sprawia, że zamiast się grillować, zaczyna się dusić.

Viridianka – paseczki grillowe są super :-) wiem, że w niektórych restauracjach steki, które smażone są na patelni, następnie przypala się gorącym widelcem aby wyglądało jakby mięsko było z grilla :-)
Majana – nic nie stoi na przeszkodzie, abyś sobie takowego upichciła. Wszak mamy karnawał!
Bea – to prawda, że smakowało świetnie. Sos stanowi doskonałe uzupełnienie, ale uwaga na ilość cukru. Gdy mocno się zredukuje jest zabójczo słodki!
Domyslam sie, ze smakuje bosko! Szczegolnie ten rumowo-pomaranczowy sos do mnie przemawia… :)
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
Jak ja bym zjadła takiego ananaska! Cudna propozycja!:)
uwielbiam, często jak mnie na słodkie chwyci to sobie takowego popełaniam :)
a najbardziej to lubię te paseczki od patelni :D