Hamburger

Wielkanoc już za nami i po niemal całym tygodniu objadania się świątecznymi smakołykami czas najwyższy przestawić się na coś zwykłego. Ale dlaczego mielibyśmy kotleta po raz kolejny zjeść z ziemniakami i surówką? A może tak przygotować hamburgera? Do ich przygotowania użyłem piekarnika, ale zbliża się sezon na grilla i nic nie stoi na przeszkodzie by składniki wrzucić na ruszt.

W poniższym daniu zamiast zwykłego sosu pomidorowego (ewentualnie ketchupu) użyłem pasty z suszonych pomidorów, na którą przepis znajdziecie tutaj.

Przepis na hamburgery

Przygotowanie: 20 min.
Czas całkowity: 30 min.
Liczba porcji: 4

Składniki:

  • 500 g wołowiny
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 jajko
  • Gałka muszkatołowa
  • Sproszkowana chili
  • 4 łyżki pasty z suszonych pomidorów
  • 4 bułki
  • 1 duży pomidor
  • 1 czerwona cebula
  • 4 liście sałaty

Przygotowanie:

Wołowinę przepuszczamy przez maszynkę do mięsa o dużych oczkach. Można ją także ręcznie posiekać. Dodajemy startą na tarce cebulę i posiekany czosnek. Mięso doprawiamy gałką, chili i pieprzem. Dodajemy jajko i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.

Formujemy 4 kotlety i układamy je na papierze do pieczenia.

Piekarnik z blachą wewnątrz rozgrzewamy do 200 st. C. Gdy osiągnie temperaturę, na blachę przenosimy papier z kotletami. Pieczemy około 10 minut przekładając na drugą stronę w połowie pieczenia.

Bułki przekrawamy na pół i wkładamy do piekarnika w połowie pieczenia kotletów.

Wyjmujemy blachę w kotletami i bułkami. Na pieczywo nakładamy pastę z pomidorów, następnie liść sałaty, plaster pomidora i krążki cebuli.

Smacznego!

Podobne wpisy

10 komentarzy

  1. Już bardzo dawno nie widziałam takiego domowego hamburgera:) Takiego z dobrym, prawdziwym mięskiem. Pychota!

  2. Pasta z suszonych pomidorow podoba mi sie, oj, podoba… A i burger pierwsza klasa!
    Swoja droga, zastanawia mnie to przekonanie, ze obiad = kotlet + ziemniaki + surowka :) Takiego obiadu nie bylo u mnie cale wieki :)

    1. I u mnie takiego obiadu nie uraczysz, ale z opowiadań znajomych wnioskuję, że to norma. Cóż – pokonać przyzwyczajenia to rzecz strasznie trudna. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *