Mrożenie owoców i warzyw na zimę — jak zatrzymać smak lata
Mrożenie owoców i warzyw na zimę to jeden z tych rytuałów, które w moim domu towarzyszą każdemu lipcowi i sierpniowi. Kiedy stragany uginają się od truskawek, malin i młodej marchewki, trudno oprzeć się pokusie kupienia więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść od razu — i dobrze, bo właśnie wtedy warto pomyśleć o zimie.
Pamiętam, jak kiedyś traktowałem mrożenie jako coś w rodzaju kapitulacji — skoro nie zdążę zjeść, to niech chociaż nie zmarnuje się na próżno. Dziś patrzę na to inaczej. Mrożenie to nie plan awaryjny, tylko sposób na przeniesienie letniego popołudnia prosto do stycznia. Owoce jagodowe — jagody, maliny, truskawki — znoszą mrożenie wyjątkowo dobrze i po rozmrożeniu wciąż nadają się świetnie na przykład do muffinów z jagodami albo do tarty z malinami i jagodami, którą piekę właściwie o każdej porze roku, mrożonymi owocami czy świeżymi. Warzywa wymagają nieco więcej pracy — te twardsze, jak marchewka czy dynia, najlepiej wcześniej zblanszować, czyli sparzyć krótko wrzątkiem i od razu schłodzić — dzięki temu zachowają kolor i chrupkość, a nie zmienią się zimą w bezkształtną papkę.
Rabarbar to kolejny kandydat, którego szkoda nie wykorzystać, zwłaszcza jeśli akurat masz go w ogródku więcej, niż jesteś w stanie przerobić na bieżąco — pokrojony w kawałki mrozi się bez żadnego przygotowania, a zimą wystarczy wrzucić go prosto z zamrażalnika do garnka na kompot z rabarbaru. Podobnie jest ze śliwkami czy wiśniami — kilka toreb w zamrażalniku to gwarancja, że w środku zimy zrobisz sobie ciasto, które pachnie jak sierpniowe popołudnie.
Jeśli zastanawiasz się, czy mrożenie w ogóle ma sens odżywczo, dobra wiadomość jest taka, że tak — jak wskazuje Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, dobrze przeprowadzone mrożenie zatrzymuje większość witamin i związków odżywczych, a produkty zamrożone tuż po zbiorze bywają nawet bardziej wartościowe niż te, które kilka dni jechały do sklepu i leżały na półce.
Kilka prostych zasad, które warto zapamiętać: mroź tylko dojrzałe, świeże i nieuszkodzone produkty, dokładnie je osusz przed zamrożeniem, porcjuj na mniejsze woreczki, żeby nie rozmrażać za dużo naraz, i zawsze podpisuj datę — po roku smak zaczyna się już wyraźnie pogarszać. Owoce jagodowe najlepiej najpierw rozłożyć pojedynczo na tacy, zamrozić, a dopiero potem przesypać do jednego worka — dzięki temu się nie skleją i odsypiesz tyle, ile akurat potrzebujesz.
