Zapiekanka z pieczarkami – klasyczny przepis
Są takie smaki, które natychmiast przenoszą cię w czasie. Zapiekanka z pieczarkami to dla mnie jeden z nich — kojarzy się z latami, kiedy fast food jeszcze do nas nie dotarł, a takie właśnie bułki z nadzieniem były synonimem jedzenia na mieście. Dzisiaj robię ją w domu i wciąż smakuje tak samo dobrze. Szybka, prosta i sycąca — idealna na kolację wtedy, gdy nie masz ochoty na kombinowanie.
Jeśli pieczarki to Twój klimat, zajrzyj też na zupę pieczarkową albo na risotto z pieczarkami — oba przepisy to dowód na to, że ten grzyb potrafi być bohaterem dania, a nie tylko dodatkiem.
Oldskulowa zapiekanka z pieczarkami
Porcje
4
porcjeCzas przygotowania
15
minutCzas gotowania
15
minutKalorie
420
kcalSkładniki
500 g pieczarek
2 bagietki
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 szklanki tartego żółtego sera
sól i pieprz do smaku
oliwa do smażenia
ketchup (opcjonalnie)
Przygotowanie
- Pieczarki umyj, obierz i pokrój w cienkie plastry.
- Cebulę i czosnek drobno posiekaj.
- Na rozgrzanej oliwie podsmaż cebulę z czosnkiem, aż się zeszklą. Dodaj pieczarki i smaż, aż odparuje z nich woda i farsz lekko się przyrumieni. Dopraw solą i pieprzem.
- Bagietki przekrój wzdłuż na pół. Opcjonalnie posmaruj je ketchupem — to klasyczny dodatek, który daje ten charakterystyczny, znajomy smak.
- Na każdą połówkę nałóż farsz pieczarkowy, a następnie obficie posyp tartym serem.
- Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180°C i piecz, aż ser się roztopi i lekko przyrumieni, a bułka będzie chrupiąca — około 10–15 minut.
Uwagi dodatkowe
- Pieczarki muszą oddać wodę. Smaż je na dość mocnym ogniu i nie przykrywaj patelni — para musi uciekać. Jeśli farsz będzie za mokry, bułka nasiąknie i zamiast chrupiącej zapiekanki dostaniesz rozmiękłą bułę.
- Ser do zapiekanki. Najlepiej sprawdza się gouda lub edamski — dobrze się topią i ładnie rumienią. Możesz też połączyć dwa rodzaje sera dla głębszego smaku.
- Ketchup to nie wstyd. To klasyczny element tej zapiekanki — jeśli chcesz autentycznego, ulicznego smaku z lat 90., nie pomijaj go.

oj tak, to smak dzieciństwa:) często robimy takowe w domu i zjadamy ich wtedy nieprzyzwoitą ilośc:)
Bo to bardzo fajna przekąska – wcale się Wam nie dziwię. Pozdrawiam!
oooo…dzieciństwo w istocie mieliśmy wspaniałe z tymi zapiekankami. to se ne vrati ;)
dzięki za przypomnienie! muszę zaserwować w domu:)
Cóż – to se ne vrati, ale może to i lepiej – jeszcze inne elementy tamtych czasów by powróciły :-)
Kuba jestem tak cholernie głodna i już przykuta do biurka w pracy, że zaraz zejdę. Dosłownie :)
Ty nawet nie wiesz jak ja KOCHAM takie zapiekanki!
:)
Ewelina, niestety nie dostarczam zapiekanek na wynos :-( Pozdrawiam! :-)
Takie zapiekanki kojarza mi sie ze studenckimi czasami…
A czegóż więcej studentowi do szczęścia potrzeba?? No może jeszcze jakieś piwo by się przydało :-))))
Domowa zapiekanka nie ma sobie równych;)
W pełni się zgadzam :-)
O tak, wspomnienia. Pyszne były takie zapiekanki kupowane w budkach. Były dłuuugie i z mnóstwem pieczarek i sera, kiełbaski. Smakowały wspaniale! :)
Pozdrawiam:)
Majano, jeszcze chwilka, a będziemy obchodzić Twój komentarzowy jubileusz – zbliżasz się do 100 komentarza (ok czasu przejścia na bloga na wordpress, tj. od równego roku) ;-)