Bakłażan à la pizza
Kiedy brakuje czasu, a nie mam ochoty na gotowce ani fastfood, sięgam po przepisy, które są proste, ale nie mdłe. Ten pochodzi od Julii Child i idealnie wpisuje się w tę filozofię — bakłażan i cukinia zapieczone z domowym sosem pomidorowym i serem. Smak jak z pizzy, ale bez ciasta i bez wyrzutów sumienia. Gotowe w pół godziny, a robi naprawdę dobre wrażenie.
Bakłażan à la pizza
Porcje
2
porcjeCzas przygotowania
20
minutCzas gotowania
30
minutKalorie
300
kcalSkładniki
1 bakłażan
1 cukinia
oliwa do skropienia
bazylia i czosnek do posypania
1 cebula
2 ząbki czosnku
400 ml pulpy pomidorowej
bazylia
rozmaryn
szczypta cukru
sól
oliwa
100 g żółtego sera (startego lub w plastrach)
Przygotowanie
- Przygotowanie bakłażana
- Bakłażana pokrój w plastry o grubości ok. 1 cm.
- Posól i odłóż na ręcznik papierowy na ok. 15–20 minut, żeby puścił gorzki sok.
- Osusz plastry przed pieczeniem.
- Sos pomidorowy
- rondelku rozgrzej oliwę i zeszklij bardzo drobno posiekaną cebulę.
- Dodaj pulpę pomidorową i posiekany czosnek.
- Dopraw bazylią, rozmarynem, szczyptą cukru i solą.
- Gotuj na minimalnym ogniu przez co najmniej 30 minut, aż sos zgęstnieje.
- Pieczenie warzyw
- Cukinię pokrój w plastry i razem z bakłażanem ułóż w naoliwionej formie żaroodpornej.
- Skrop oliwą i posyp bazylią oraz czosnkiem.
- Przykryj folią aluminiową i piecz w temperaturze 175°C przez ok. 20 minut.
- Zapiekanie z sosem i serem
- Zdejmij folię, polej warzywa sosem pomidorowym i ułóż na wierzchu ser.
- Zapiekaj bez przykrycia, aż ser się rozpuści i lekko zarumieni.
Uwagi dodatkowe
- Solenie bakłażana to krok, którego nie warto pomijać — wyciąga gorycz i sprawia, że warzywo lepiej chłonie oliwę podczas pieczenia. Wystarczy 15 minut.
- Sos pomidorowy im dłużej się gotuje, tym lepszy — jeśli masz czas, zostaw go na ogniu nawet 45 minut. Koncentruje smak i gęstnieje do idealnej konsystencji.
- Ser w plastrach równomierniej się rozpuszcza niż starty — możesz użyć mozzarelli dla bardziej pizzowego efektu.

W linku mój przepis, troche mniej pracochłonn.
Dzięki za odwiedziny i ciekawy link. Pozdrawiam
Wygląda naprawdę apetycznie, ale sera dodam więcej
W pełni się z Tobą zgadzam – sera nigdy za dużo ;-)
Sorki, gapa niezła ze mnie, żeby tytułu nie zauważyć…
Masz tę książkę – szczęściara! Uwielbiam dania Julii. A to zapowiada się niezwykle smacznie! Zapraszam do mojej akcji Warzywa psiankowate http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?p=2285
Dzięki za odwiedziny – jedna tylko mała uwaga – jeśli już to „szczęściarz” :-)
Pysznie się zapowiada. Bakłażana bardzo lubię. Fajny sposób.
Pozdrawiam:)