Gulasz szegedyński
Gulasz szegedyński to węgierska klasyka, która łączy dwie rzeczy, które w kuchni środkowoeuropejskiej zawsze działają — wołowinę i kiszoną kapustę. Mięso dusi się powoli z kminkiem i papryką, kapusta oddaje swój charakterystyczny kwas, a jogurt na końcu zaokrągla całość i nadaje sosowi kremowości. To danie, które robi się niemal samo, tylko trzeba mu dać czas.
Przepis pochodzi z książki Nie potrafię schudnąć. Przepisy specjalnie dla Polaków — sprawdza się jednak doskonale bez żadnego dietetycznego kontekstu, szczególnie z kromką dobrego chleba razowego do wytarcia sosu. Jeśli lubisz dania z kiszoną kapustą, zajrzyj też na kapuśniak z kiszonej kapusty albo bigos z młodej kapusty.
Gulasz szegedyński
Rodzaj dania: Danie główneKuchnia: WęgierskaTrudność: Łatwe4
porcje30
minut2
godziny300
kcalWołowina duszona z kiszoną kapustą, kminkiem i papryką, wykończona jogurtem naturalnym. Węgierski gulasz szegedyński w domowym wydaniu.
Składniki
800 g wołowiny (np. łopatka)
500 g kiszonej kapusty
2 duże cebule
2 ząbki czosnku
1 łyżka kminku (zmielonego w moździerzu)
1 łyżka mielonej słodkiej papryki
180 ml jogurtu naturalnego
sól i pieprz do smaku
ok. 200 ml wody
Przygotowanie
- Wołowinę pokrój w kostkę i obsmażaj partiami na rozgrzanym garnku z grubym dnem, aż mięso się zrumieni z każdej strony. Nie wrzucaj wszystkiego naraz — mięso musi się smażyć, nie dusić.
- Dodaj posiekaną cebulę i rozgnieciony czosnek. Smaż razem przez 2–3 minuty.
- Dopraw kminkiem, papryką i pieprzem. Zalej ok. 200 ml wody, przykryj i duś na wolnym ogniu przez co najmniej 30 minut.
- Kapustę kiszoną pokrój, jeśli jest długowłóknista, i dodaj do garnka. Jeśli kapusta jest sucha, dolej jeszcze trochę wody.
- Duś pod przykryciem przez kolejne 60–90 minut, aż mięso i kapusta będą miękkie.
- Pod koniec dopraw solą i pieprzem do smaku. Dodaj jogurt naturalny, wymieszaj i podgrzej przez chwilę — nie gotuj już po dodaniu jogurtu, żeby się nie zwarzył.
- Podawaj z pieczywem razowym lub kaszą.
Uwagi dodatkowe
- Smaż mięso partiami i porządnie — zrumieniona skórka to podstawa smaku całego gulaszu. Jeśli wrzucisz za dużo naraz, mięso puści wodę i zacznie się gotować zamiast smażyć.
- Kminek zmiel w moździerzu tuż przed dodaniem — świeżo zmielony jest wyraźnie bardziej aromatyczny niż ten z torebki.
- Jogurt dodaj na samym końcu i już nie gotuj — zbyt wysoka temperatura spowoduje, że się zwarzy i sos straci jedwabistą konsystencję. Wystarczy wymieszać i podgrzać na małym ogniu przez minutę.
- Gulasz smakuje lepiej następnego dnia — jak każde duszone danie z kapustą, zyskuje po kilku godzinach w lodówce. Warto zrobić większą porcję.


Dzięki, dzięki :-)
Bardzo apetycznie wygląda. :-)
O,jaki pyszny gulasz! Podoba mi się:)