Talerz spaghetti all'arrabbiata z pikantnym sosem pomidorowym posypany tartym parmezanem

Spaghetti all’Arrabbiata

All’arrabbiata znaczy dosłownie „ze złością” — i ta nazwa nie jest przypadkowa. To jeden z tych sosów, które uderzają od razu: pomidor, czosnek i chili, nic więcej. Żadnych udziwnień, żadnych zbędnych składników. Właśnie dlatego działa tak dobrze — każdy element jest na swoim miejscu i razem tworzą coś, po czym chce się natychmiast nakręcić kolejną porcję makaronu na widelec.

Chili ma przy okazji całkiem niezłe właściwości praktyczne — działa przeciwzapalnie i rozgrzewa od środka, więc jesienią i zimą to przepis szczególnie na czasie. Jeśli lubisz ostre, wyraziste sosy pomidorowe, sprawdź też sos boloński z boczkiem — zupełnie inny charakter, ale ta sama filozofia prostoty. A jeśli masz ochotę na coś równie szybkiego i aromatycznego, spaghetti aglio olio e peperoncino to klasyk, który robi się w kwadrans.

Spaghetti all’Arrabbiata

Porcje

2

porcje
Czas przygotowania

5

minut
Czas gotowania

35

minut
Kalorie

480

kcal

Składniki

  • 1 papryczka chili

  • 2 ząbki czosnku

  • 1 czerwona cebula

  • 400 ml pulpy pomidorowej (lub puszka pomidorów krojonych)

  • 250 g spaghetti

  • 1 łyżeczka octu winnego

  • 1 łyżeczka suszonego tymianku

  • 2 łyżki tartego parmezanu

  • oliwa z oliwek

Przygotowanie

  • Papryczkę chili przekrój, usuń nasiona i drobno posiekaj. Tak samo potraktuj czosnek i cebulę.
  • Na patelni rozgrzej oliwę i przesmaż cebulę, czosnek i chili przez około 3 minuty, aż cebula się zeszkli.
  • Dodaj pulpę pomidorową i gotuj sos na małym ogniu przez 15–20 minut, aż zgęstnieje.
  • W międzyczasie zagotuj osoloną wodę i ugotuj spaghetti al dente zgodnie z zaleceniami producenta. Przed odcedzeniem zachowaj około ćwierć szklanki wody z gotowania.
  • Gdy sos jest gotowy, dodaj ocet winny, tymianek i dopraw do smaku solą.
  • Wlej wodę z gotowania makaronu, dodaj odcedzone spaghetti i dokładnie wymieszaj, aby sos równomiernie pokrył nitki.
  • Wyłóż na talerze i posyp startym parmezanem.

Uwagi dodatkowe

  • Woda z gotowania makaronu to sekret kremowego sosu — skrobia, która się w niej rozpuszcza, sprawia że sos lepiej łączy się z makaronem i nie spływa na dno talerza. Nie wylewaj jej przed sprawdzeniem konsystencji sosu.
  • Ostrość reguluj nasionami — to właśnie w nich i w białych błonach papryczki chili koncentruje się najwięcej kapsaicyny. Jeśli wolisz łagodniejszą wersję, usuń je dokładnie; jeśli lubisz ostro — zostaw część.
  • Ocet winny dodaj na końcu, nie wcześniej — gotowany zbyt długo traci świeżość i zmienia charakter sosu. Dodany na sam koniec lekko podbija smak pomidorów i balansuje słodycz.

Podobne wpisy

25 komentarzy

  1. ja Ci nie pomogę niestety..
    ale moja Mama również zawsze powtarza, że najlepsze na przeziębienie są domowe sposoby np. mleko z miodem albo czosnek albo jak mówisz papryczka :)

  2. Nie ma za co, Kuba. Okazuje się, że nie ty jeden miałeś dziś ten dylemat. Wg odwiedzin/statystyk na moim blogu, ktoś inny też szukał jak się prawidłowo pisze nazwę tego dania :)

  3. Ten przepis, to to, co lubie najbardziej, prostota i smak :) Ni powinnam przegladac przepisów, kiedy jestem glodna, jak zwierz :)
    Pozdrawiam

  4. Asiejo, bo nazwa to tylko dodatek :-)

    Aniu, cieszę się, że doszliśmy wspólnymi siłami do rozwiązania zagadki :-)

    Karolino, faktycznie odparowanie octu może przynieść ciekawy efekt. Następnym razem spróbuję.

    Lashqueen, na ten głos czekałem – dzięki za utwierdzenie mnie w przekonaniu o mojej nieomylności (nawet jeśli na początku się myliłem) :-)))

  5. Dokładnie tak, apostrof jest, bo dalej mamy wyraz zaczynający się samogłoską :)

  6. To chyba jedna z moich ulubionych wersji spaghetti – prosta, a przy tym dosc pikantnta i mocno pomidorowa. Uwielbiam!

  7. Lubie bardzo, ale ocet daje przed dodaniem pomidorow, aby troche odparowal. :) O pisowni sie nie wypowiadam, ale zajrze z ciekawosci do mojej bibli wloskiej kuchni po powrocie do domu. Pozdrawiam!

  8. No tak. Z apostrofem to już ma sens. Alla jako all' :) – z tym, że to w wymowie wymusza tzw. la liaison (łącznie międzywyrazowe – przynajmniej w j. francuskim:)). Nie znam włoskiego, ale odnoszę wrażenie, że akcentuje się to alla wyraźnie całe i nie łączy z kolejnym wyrazem:) Ale to tylko takie moje intuicyjne przemyślenie:) Włocha z krwi i kości nam tu potrzeba:)

  9. Tak sobie myślałem i wymysliłem, że forma "all'arabbiata" wynika pewnie z tego, że ostatnia litera przedrostka "alla" jest taka sama jak pierwsza kolejnego słowa "arrabbiata" i stąd ten apostrof i obcięcie. Bo carbonara to już "alla carbonara".
    Co o tym sądzicie?

  10. Ojcze Dyrektorze, wniosek z Twojej opowieści taki, że Twój szef nie znał Google :-) A tak na serio, to trzeba by jakiegoś italianisty popytać skąd te różnice – może to regionalizmy jakie czy cóś…

  11. Pracowałem we włoskiej restauracji,gdzie szefem kuchni był oryginalny Włoch i pasta alla arrabbiata było obowiązującą formą, ale pewnie all'arrabbiata to też poprawna forma.
    A makaron ten bardzo lubię. :)

  12. Jak wiadomo google wie wszystko. Poszperałem nieco i oto efekty:
    "alla arrabbiata" – 18,600 wyników
    "all'arrabbiata" – 469,000 wyników
    "a'la arrabbiata" – 4,230 wyników
    "al arrabbiata" – 21,700 wyników
    Jak widać, wersja "all'arrabbiata" deklasuje rywali i bezsprzecznie staje na podium. Dzięki za pomoc!

  13. To ja poprosze porcyjke tego pysznego spaghetti :) Wg mnie powinno byc: spaghetti all'arrabbiata :)

  14. Majano, miło mi :-)

    Aniu, dzięki za rozwianie mych wątpliwości. Zaraz zmienię tytuł na poprawny.

    Karmelitko, tak jest. W sam raz na katar :-)

  15. E) alla arabiata – ale przyznam szczerze, że i ja zgłupiałam jak zaczęłam sprawdzać:)- to tak jak z carbonarą:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *