|||

Spaghetti aglio olio e peperoncino

Niektórzy z Was może wiedzą, inni się teraz dowiedzą, że moją wielką pasją, po gotowaniu jest bieganie. Nie mam wprawdzie długiego stażu, ani wielkich osiągnięć w tej dziedzinie, ale pokonywanie kolejnych kilometrów wciągnęło mnie całkowicie. Intensywny trening wymaga odpowiedniej diety, bo to co jemy ma olbrzymi wpływ na to jak biegniemy, w związku z czym menu biegaczy powinno być bogate w węglowodany. Dlatego tak często zajadam się potrawami z makaronem, ryżem i kaszą, gdyż stanowią one bogate źródło tego paliwa, niezbędnego do pracy naszych mięśni.
Dziś prezentuję Wam danie awaryjne, którego przygotowanie zajmuje jedynie kilkanaście minut, a jest jednocześnie niezwykle smaczne. Można je przygotować w wersji z papryczką chili (aglio olio e peperoncino) lub bez jej dodatku (aglio e olio). Nie przejmujcie się faktem, że głównym składnikiem jest czosnek – dzięki przesmażeniu go w oliwie nie pozostawia on drażniącego i odstraszającego aromatu w ustach :-)

Przepis na spaghetti aglio olio e peperoncino

Przygotowanie: 10 min
Czas całkowity: 15 min
Ilość porcji: 2

Składniki:

200 g makaronu spaghetti
4 ząbki czosnku
1 papryczka chili
oliwa z oliwek

Przygotowanie:

Makaron wrzucamy do osolonego wrzątku i gotujemy zgodnie z zaleceniami producenta (ok. 7-8 minut).
Czosnek przeciskamy przez praskę lub rozgniatamy i siekamy bardzo drobno. Przekładamy go na zimną patelnię i mieszamy z ok. 50-75 ml oliwy. Rozgrzewamy i lekko obsmażamy. Ważne, aby ogień nie był zbyt duży, bo czosnek łatwo przypalić, powinien się on raczej poddusić. Dodajemy drobno posiekaną papryczkę (wcześniej lepiej usunąć pestki, bo będzie zbyt pikantna).
Ugotowany makaron odcedzamy, lekko hartujemy i przekładamy na patelnię. Mieszamy go tak, by cały pokrył się oliwą.
Danie można podać posypane startym parmezanem i zieleniną.
Smacznego!

Podobne wpisy

16 komentarzy

  1. A czy to bardzo ostre wychodzi? Jadłam ten makaronik u prawdziwego Włocha i nie był ostry, za to przepyszny :)

    1. Nie wydaje mi się, żeby można było o tym daniu powiedzieć, że jest bardzo ostre. Papryczka szczypie w język, ale bez przesady. Pozdrawiam!

  2. wow! ale zmiany… podoba mi sie ta nowa odslona:)
    i podoba mi sie spaghetti, w takiej najprostszej wersji jest najlepsze:)

    1. Ojcze Dyrektorze, dzięki :-) Zgadza się, zabrałem blog z blogspota, ale szczęśliwie cała operacja przeszła sprawnie i bezboleśnie dla treści. Pozdrawiam!

  3. Pyszny klasyk! Tak malo skladnikow, a takie to smaczne… A czosnek uwielbiam! Moze nie na tyle, zeby jesc go na surowo, ale juz taki podpieczony, mieciutki, rozsmarowany na kanapce – niebo w gebie!

    1. Ja też za surowym nie przepadam, ale takie „przetworzone” to mogę zajadać, że hej! :-)

    1. Doskonałe danie na dzień przed zawodami – lekkie, a jednocześnie dające dużo dobrej energii :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *