|

Krewetki po mojemu

Zastanawiałem się, jak mógłbym nazwać tę potrawę, ale nic nie przychodziło mi do głowy. Zostało więc „po mojemu” bo gotując nie opierałem się o żadne książki czy doświadczenia innych bloggerów. Miałem akurat ochotę na krewetki i użyłem tego, co nawinęło się pod rękę. Efekt bardzo smaczny :-)

przepis na Krewetki po mojemu

Składniki:

  • 500 g krewetek królewskich (obranych)
  • 2 pory
  • średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • średnia papryka
  • puszka pomidorów
  • kilka pieczarek
  • oliwa
  • sól
  • pieprz
  • sos tabasco

Przygotowanie:

  1. Białą cześć porów siekamy w półplasterki i lekko obsmażamy na oliwie.
  2. Dodajemy drobno posiekaną cebulę i zmiażdżone ząbki czosnku.
  3. Z papryki usuwamy nasiona i kroimy w kostkę.
  4. Pieczarki kroimy w ćwiartki i razem z papryką dodajemy do cebuli i pora.
  5. Całość nico dusimy, a następnie dodajemy pomidory – jeśli są w całości można je nieco rozdrobnić.
  6. Doprawiamy odrobiną cukru, solą i pieprzem. Jeśli ktoś lubi, warto dodać kilka kropli tabasco.
  7. Zostawiamy na małym gazie na półgodziny, mieszając co jakiś czas.
  8. Na koniec dodajemy krewetki, które potrzebują ok. 10-15 minut gotowania.

Smacznego!

Podobne wpisy

11 komentarzy

  1. Moim zdaniem jest to baaaardzo pikantne danie,zamiast sosu tabasco radziłabym dodać papryke ostro.Polecam również krewetki z oliwkami,pietruszką i czosnkiem ze spaghetti,można dodać wino,to jest danie dla osób lubiących trochę mniej pikantne jedzenie.

    1. Dobry pomysł z tą modyfikacją. Jeśli chodzi o pikantność, to każdy oczywiście doprawia po swojemu – ja lubię osssttre, moja druga połówka wręcz przeciwnie :-)

  2. Serdecznie dziękuję za odpowiedź i ruszam do boju z krewetkami. Ciekawe kto zwycięży? Na pewno się odezwę jaka była reakcja na potrawę mojego męża

  3. Krokodyl, bardzo się cieszę, że przepis wpadł mu w oko. Mam nadzieję, że i w smak :-)

    Jolu, pewnie, że mogą być! Do dzieła! :-)))

  4. Kubo – ja jestem zdumiona tym, że on lub krewetki, je krewetki na pęczki, nie wiem po kim to ma??? Kilkuletni dzieciak wchłaniający w restauracji talerz sałatki z krewetkami i zamawiający dokładkę, to naprawdę zabawny widok. :-)) Twój przepis Mu się podoba. Już zamówił u mnie;-)))

  5. Anulka, lubię czasem sobie przepalić kubki smakowe. Kiedyś częściej tak jadałem, ale dziś szukam innych smaków.

    Paula, zachęcam – jest naprawdę smaczne :-)

    Asieja, owszem!

    Krokodyl, to fajnie, że dzieciak nie boi się "robali". Ja akurat wolę ryby niż krewetki :-))

  6. Dobre :-) Mojemu synkowi bardzo by smakowały. Krewetki lubi jeszcze bardziej niż ryby i przepada za takimi sosami. Zrobię :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *