Pieczone pączki obtoczone w cukrze z cynamonem ułożone na kratce do studzenia

Pieczone pączki

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Brak ocen)
Loading...

Pieczone pączki to nie są pączki w klasycznym sensie — i lepiej wiedzieć o tym z góry, żeby się nie rozczarować. Nie mają tej tłustej, miękkiej struktury smażonej w głębokim oleju. Są bardziej jak puszyste, maślane bułeczki w kształcie oponek, obtoczone w cukrze z cynamonem. I właśnie to w nich najlepsze — lekkie, mniej tłuste, a przy tym naprawdę smaczne.

Przepis pochodzi od Doroty z bloga Moje wypieki i trafił tu jako karnawałowa alternatywa dla klasycznych wypieków. Jeśli szukasz czegoś bardziej tradycyjnego na tłusty czwartek, zerknij na faworki. A jeśli wolisz coś prostszego do upieczenia — bułki drożdżowe z podobnego ciasta też się świetnie sprawdzą.

Pieczone pączki

Rodzaj dania: DeserKuchnia: Polska
Porcje

24

porcje
Czas przygotowania

20

minut
Czas gotowania

10

minut
Kalorie

200

kcal

Składniki

  • Ciasto
  • 1⅓ szklanki ciepłego mleka

  • 7 g drożdży suchych (lub 14 g świeżych)

  • 2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła

  • ⅔ szklanki cukru

  • 2 jajka

  • 5 szklanek mąki pszennej

  • 1 łyżeczka soli

  • Do posmarowania i obtoczenia
  • 100 g masła roztopionego

  • 1,5 szklanki drobnego cukru

  • 1 łyżka cynamonu

Przygotowanie

  • Przygotowanie ciasta
  • Suche drożdże rozpuść w letnim mleku i odstaw na 10 minut — jeśli używasz świeżych drożdży, najpierw przygotuj rozczyn.
  • Po 10 minutach dodaj do mleka masło (jeśli roztopione, to wcześniej ostudzone) i cukier.
  • Wmieszaj roztrzepane jajka, dodaj mąkę i sól, a następnie wyrabiaj ciasto — ręcznie lub mikserem z hakiem — aż będzie gładkie, elastyczne i nie będzie się kleić do rąk.
  • Przykryj ciasto ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości — ok. 1 godziny.
  • Formowanie i drugie wyrastanie
  • Wyrośnięte ciasto wyjmij, krótko wyrabiaj i rozwałkuj na grubość ok. 15 mm.
  • Większą szklanką wycinaj koła, mniejszą foremką wycinaj dziurki pośrodku, formując kształt oponek.
  • Układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  • Przykryj i zostaw w ciepłym miejscu na 45 minut do napuszenia.
  • Pieczenie i obtaczanie
  • Nagrzej piekarnik do 180°C.
  • Piecz pączki 8–10 minut — sprawdź już po 8 minutach, żeby nie były zbyt suche.
  • czasie pieczenia roztop masło i wymieszaj cukier z cynamonem.
  • Upieczone pączki studź ok. 2 minut, a następnie zanurzaj każdy w roztopionym maśle z obu stron i obtaczaj w cukrze z cynamonem.
  • Odkładaj na kratkę do ostygnięcia.

Uwagi dodatkowe

  • Mleko musi być letnie, nie gorące — zbyt wysoka temperatura zniszczy drożdże i ciasto nie wyrośnie. Optymalna temperatura to ok. 35–37°C, czyli ledwo ciepłe w dotyku.
  • Grubość 15 mm to nie przypadek — cieniej rozwałkowane pączki po upieczeniu będą płaskie i suche. Przy właściwej grubości środek zostaje puszysty.
  • Sprawdzaj po 8 minutach — pieczone pączki rumienią się szybko, a przesuszone tracą całą swoją lekkość. Mają być złociste, nie brązowe.
  • Obtaczaj od razu po upieczeniu — jeszcze ciepłe lepiej wchłaniają masło, a cukier ładniej do nich przylega. Po całkowitym ostygnięciu efekt będzie słabszy.

Podobne wpisy

15 komentarzy

  1. Polko, skoro tak stawiasz sprawę, to proszę bardzo: Ej Wy, pączki! Mówię Wam: nie….. nie zjem Was więcej niż trzy… :-)))

  2. Myślałam że chociaż Ty staniesz po tej samej stronie barykady co ja i powiesz pączkom nie :P

  3. Anonimie – to nie dzięki mnie a Dorocie, od której zaczerpnąłem powyższy przepis :-) Dzięki i zapraszam ponownie!

  4. Przepis ciekawy,godny wypróbowania, ale przede wszystkim Kubo dzięki Tobie wiem juz jak uzywać sychych drożdży :) Pozdrawiam

  5. Grażyna – właśnie ten proces smażenia jakoś mnie także odciąga od samodzielnego ich przyrządzenia. ale może w weekend mi się uda podjąć wyzwanie :-)

    Tilianara – oj tak. Znacznie lżejsza :-) Chciaż tak naprawdę to trudno tu mówić o "wersji pączków" – to coś zupełnie innego.

    Mafilka – ja się wcale nie przekonałem. Po prostu wyszedłem z założenia, że te "pączki" są nimi tylko z nazwy. Jeśli nazwać je np. bułeczkami karnawałowymi to pewnie bym je zachwalał :-)

    Gosiaa99 – no cóż – sam jestem facetem, więc złego słowa nie dam powiedzieć! :-) Kręcił głową, zapewne dlatego, że nie mógł uwierzyć, że upichciłas mu takie smakołyki!

    Komarka – fajny pomysł, zawsze to coś nowego. Kto wie, może wkrótce jakaś gazeta ogłosi, że narodziła się "nowa świecka tradycja" – pączki pieczone na tłusty czwartek ;-)

    Vegeświat – fajne, chociaż wczoraj miałem okazję spróbować taki samych przygotowanych przez moją Mamę i jej byłe znacznie lepsze :-)

    Majana – spróbuj – czemu nie? Wszak jest karnawał!

    Krokodyl – bardzo ciekawy pomysł z tymi ziemniakami – chętnie go poszukam.

  6. Robiłam, usmiechay się do mnie ze zdjęcia ;-), ale smakowały mi tak nie do końca. Do końca smakowały mi jednak pączki smażone, amer. przepis, pączki z dodatkiem ugotowanych ziemniaków, pulchniutkie, mięciutkie.

  7. Piękne pączuchy!
    :))
    Ja chyba nie będę piekła pączków. Jeszcze sama nie robiłam nigdy. Może kiedyś.
    Pozdrawiam.

  8. Ja już faworki mam zaliczone w tym karnawale :) Teraz myślę o pączkach, a teraz myślę, że pieczone są bardzo dobrym pomysłem :)

  9. Robiła te pączki i bardzoo mi smakowały :)) A moj mąż kręcił głową…ech meżczyźni.. ;p

  10. Widzisz Kuba, Tobie poszło szybciej z przekonaniem siebie, ze takie "pączki" to też pączki ;) Mi zejdzie na przekonywaniu samej siebie jeszcze kilka lat, choć przyznaję, że chętnie bym spróbowała takiego "pączka" :-)

  11. fajny pomysł! ja przy robieniu pączków najbardziej nie lubię smażenia w tłuszczu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *