Pieczone pączki
Pieczone pączki to nie są pączki w klasycznym sensie — i lepiej wiedzieć o tym z góry, żeby się nie rozczarować. Nie mają tej tłustej, miękkiej struktury smażonej w głębokim oleju. Są bardziej jak puszyste, maślane bułeczki w kształcie oponek, obtoczone w cukrze z cynamonem. I właśnie to w nich najlepsze — lekkie, mniej tłuste, a przy tym naprawdę smaczne.
Przepis pochodzi od Doroty z bloga Moje wypieki i trafił tu jako karnawałowa alternatywa dla klasycznych wypieków. Jeśli szukasz czegoś bardziej tradycyjnego na tłusty czwartek, zerknij na faworki. A jeśli wolisz coś prostszego do upieczenia — bułki drożdżowe z podobnego ciasta też się świetnie sprawdzą.
Pieczone pączki
Rodzaj dania: DeserKuchnia: Polska24
porcje20
minut10
minut200
kcalSkładniki
- Ciasto
1⅓ szklanki ciepłego mleka
7 g drożdży suchych (lub 14 g świeżych)
2 łyżki miękkiego lub roztopionego masła
⅔ szklanki cukru
2 jajka
5 szklanek mąki pszennej
1 łyżeczka soli
- Do posmarowania i obtoczenia
100 g masła roztopionego
1,5 szklanki drobnego cukru
1 łyżka cynamonu
Przygotowanie
- Przygotowanie ciasta
- Suche drożdże rozpuść w letnim mleku i odstaw na 10 minut — jeśli używasz świeżych drożdży, najpierw przygotuj rozczyn.
- Po 10 minutach dodaj do mleka masło (jeśli roztopione, to wcześniej ostudzone) i cukier.
- Wmieszaj roztrzepane jajka, dodaj mąkę i sól, a następnie wyrabiaj ciasto — ręcznie lub mikserem z hakiem — aż będzie gładkie, elastyczne i nie będzie się kleić do rąk.
- Przykryj ciasto ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości — ok. 1 godziny.
- Formowanie i drugie wyrastanie
- Wyrośnięte ciasto wyjmij, krótko wyrabiaj i rozwałkuj na grubość ok. 15 mm.
- Większą szklanką wycinaj koła, mniejszą foremką wycinaj dziurki pośrodku, formując kształt oponek.
- Układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
- Przykryj i zostaw w ciepłym miejscu na 45 minut do napuszenia.
- Pieczenie i obtaczanie
- Nagrzej piekarnik do 180°C.
- Piecz pączki 8–10 minut — sprawdź już po 8 minutach, żeby nie były zbyt suche.
- czasie pieczenia roztop masło i wymieszaj cukier z cynamonem.
- Upieczone pączki studź ok. 2 minut, a następnie zanurzaj każdy w roztopionym maśle z obu stron i obtaczaj w cukrze z cynamonem.
- Odkładaj na kratkę do ostygnięcia.
Uwagi dodatkowe
- Mleko musi być letnie, nie gorące — zbyt wysoka temperatura zniszczy drożdże i ciasto nie wyrośnie. Optymalna temperatura to ok. 35–37°C, czyli ledwo ciepłe w dotyku.
- Grubość 15 mm to nie przypadek — cieniej rozwałkowane pączki po upieczeniu będą płaskie i suche. Przy właściwej grubości środek zostaje puszysty.
- Sprawdzaj po 8 minutach — pieczone pączki rumienią się szybko, a przesuszone tracą całą swoją lekkość. Mają być złociste, nie brązowe.
- Obtaczaj od razu po upieczeniu — jeszcze ciepłe lepiej wchłaniają masło, a cukier ładniej do nich przylega. Po całkowitym ostygnięciu efekt będzie słabszy.


Anonimie, przepis nie jest mój, a jak wspomniałem we wstępie Doroty (http://mojewypieki.blox.pl/2009/02/Pieczone-paczki.html). Niemniej jednak nie mam pojęcia, co w nim niezrozumiałego.
Napisz proszę w czym problem, abym mógł rozwiać Twoje wątpliwości.
Pozdrawiam!
Niezrozumiale napisany przepis :/
Polko, skoro tak stawiasz sprawę, to proszę bardzo: Ej Wy, pączki! Mówię Wam: nie….. nie zjem Was więcej niż trzy… :-)))
Myślałam że chociaż Ty staniesz po tej samej stronie barykady co ja i powiesz pączkom nie :P
Anonimie – to nie dzięki mnie a Dorocie, od której zaczerpnąłem powyższy przepis :-) Dzięki i zapraszam ponownie!
Przepis ciekawy,godny wypróbowania, ale przede wszystkim Kubo dzięki Tobie wiem juz jak uzywać sychych drożdży :) Pozdrawiam
Grażyna – właśnie ten proces smażenia jakoś mnie także odciąga od samodzielnego ich przyrządzenia. ale może w weekend mi się uda podjąć wyzwanie :-)
Tilianara – oj tak. Znacznie lżejsza :-) Chciaż tak naprawdę to trudno tu mówić o "wersji pączków" – to coś zupełnie innego.
Mafilka – ja się wcale nie przekonałem. Po prostu wyszedłem z założenia, że te "pączki" są nimi tylko z nazwy. Jeśli nazwać je np. bułeczkami karnawałowymi to pewnie bym je zachwalał :-)
Gosiaa99 – no cóż – sam jestem facetem, więc złego słowa nie dam powiedzieć! :-) Kręcił głową, zapewne dlatego, że nie mógł uwierzyć, że upichciłas mu takie smakołyki!
Komarka – fajny pomysł, zawsze to coś nowego. Kto wie, może wkrótce jakaś gazeta ogłosi, że narodziła się "nowa świecka tradycja" – pączki pieczone na tłusty czwartek ;-)
Vegeświat – fajne, chociaż wczoraj miałem okazję spróbować taki samych przygotowanych przez moją Mamę i jej byłe znacznie lepsze :-)
Majana – spróbuj – czemu nie? Wszak jest karnawał!
Krokodyl – bardzo ciekawy pomysł z tymi ziemniakami – chętnie go poszukam.
Robiłam, usmiechay się do mnie ze zdjęcia ;-), ale smakowały mi tak nie do końca. Do końca smakowały mi jednak pączki smażone, amer. przepis, pączki z dodatkiem ugotowanych ziemniaków, pulchniutkie, mięciutkie.
Piękne pączuchy!
:))
Ja chyba nie będę piekła pączków. Jeszcze sama nie robiłam nigdy. Może kiedyś.
Pozdrawiam.
ale fajne :)
Ja już faworki mam zaliczone w tym karnawale :) Teraz myślę o pączkach, a teraz myślę, że pieczone są bardzo dobrym pomysłem :)
Robiła te pączki i bardzoo mi smakowały :)) A moj mąż kręcił głową…ech meżczyźni.. ;p
Widzisz Kuba, Tobie poszło szybciej z przekonaniem siebie, ze takie "pączki" to też pączki ;) Mi zejdzie na przekonywaniu samej siebie jeszcze kilka lat, choć przyznaję, że chętnie bym spróbowała takiego "pączka" :-)
O tak, bardzo fajny pomysł – taka trochę lżejsza wersja pączków :)
fajny pomysł! ja przy robieniu pączków najbardziej nie lubię smażenia w tłuszczu…